Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dodatkowe przystanki wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej w Gdyni to absurd? Specjaliści z Zarządu Komunikacji Miejskiej wyjaśniają, o co chodzi

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Nowy przystanek przy ul. Nałkowskiej.
Nowy przystanek przy ul. Nałkowskiej. Szymon Szadurski
Średnio co niecałe trzysta metrów zlokalizowano pięć nowych przystanków na przebudowanym niedawno odcinku ul. Chwaszczyńskiej w stronę centrum Gdyni. Zdaniem części okolicznych mieszkańców jest to absurd, który wydłuży czas dojazdu do Śródmieścia pojazdów komunikacji miejskiej, powiększy i tak notoryczne już opóźnienia autobusów i trolejbusów, przyczyni się ponadto do spotęgowania korków.

Dodatkowe przystanki wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej w Gdyni

Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię. Jak usłyszeliśmy od przedstawicieli Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, o wytyczenie nowych przystanków wnioskowali sami mieszkańcy okolicznych dzielnic i osiedli, jak Karwiny, czy Fikakowo. Zdaniem specjalistów z ZKM takie rozwiązanie nie spotęguje korków.

Na kontrowersje związane z nowymi przystankami wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej zwrócił „Dziennikowi Bałtyckiemu” uwagę pan Jacek, nasz Czytelnik. Nieprzychylne opinie na ten temat pojawiają się także na forach internetowych.

- Jak mogło dojść do takiego usytuowania przystanków? - pyta pani Małgorzata.

- Nie dość, że przebudowa ulicy trwała skandalicznie długo, niemal trzy lata, a zatrudniony przez samorząd wykonawca zafundował nam rekordowe w skali miasta korki i opóźnienie prac, to teraz jeszcze coś takiego - dodaje pan Jacek. - Przecieram oczy ze zdumienia, jak to widzę. Niewiarygodne. Nie da się tego podsumować w inny sposób, jak tylko, że ktoś w Zarządzie Komunikacji Miejskiej w Gdyni zwariował. Postanowiłem sprawdzić dokładnie i okazuje się, że na odcinku 1,4 kilometra ulokowano pięć nowych przystanków! Przed przebudową ul. Chwaszczyńskiej były ich trzy, według mnie optymalna liczba. Teraz natomiast autobusy i trolejbusy za wyjątkiem linii pospiesznych R i Z zatrzymują się co niecałe trzysta metrów.

Trwa głosowanie...

Dwa nowe przystanki wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej w stronę centrum Gdyni są potrzebne?

Jak dodaje pan Jacek, taki stan rzeczy powoduje konkretne kłopoty.

- Ludzie śmieją się z rozwiązań komunikacyjnych, zastosowanych przy okazji przebudowy ul. Chwaszczyńskiej, jednak jest to śmiech przez łzy - usłyszeliśmy od mieszkańca Karwin. - Czas dojazdu do centrum znowu się wydłużył. Pamiętam czasy, kiedy z przystanku na ul. Myśliwskiej dojeżdżałem rano trolejbusem do Śródmieścia w nieco ponad piętnaście minut. Teraz zgodnie z rozkładem jazdy jest to już grubo ponad dwadzieścia minut. Tyle tylko, że ten rozkład to fikcja. Autobusy i trolejbusy na tej trasie niemal nigdy nie jeżdżą rozkładowo. Bezsensowne dokładanie ich kierowcom kolejnych postojów na pewno tego nie zmieni.

Pan Jacek dodaje, że im więcej jest przystanków, tym opóźnienia autobusów i trolejbusów będą większe m.in. ze względu na kulejący jego zdaniem system sprzedaży biletów.

- Odbywa się to w Gdyni jak za króla Ćwieczka - denerwuje się mężczyzna. - Nigdzie w sklepie nie można kupić biletu. Nie ma też obiecanych już dawno przez samorządowców biletomatów na przystankach lub w pojazdach, jak w normalnym mieście, dla przykładu w Gdańsku. Powoduje to, że kto nie ma miesięcznego, kupuje bilet u kierowcy. Na dodatek w pojazdach nie można płacić kartą. Nie muszę chyba tłumaczyć, co to powoduje. Kierowcy na przystankach wydają pasażerom resztę. Gdy ustawią się w kolejce po bilet tylko dwie osoby, postój potrafi trwać ponad minutę. To zdarza się niestety notorycznie. Dlatego samorządowcy, zanim nie wymyślą, jak ten problem zlikwidować, powinni być ostrożni z dokładaniem nowych przystanków.

Zdaniem pana Jacka częstsze postoje autobusów i trolejbusów na ul. Chwaszczyńskiej przyczynią się też do spotęgowania korków, które w tej części miasta niestety zdarzają się nierzadko. Opinii tej nie podziela jednak Marcin Gromadzki, rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni.

- W obszarach silnie zurbanizowanych, a do takich należy gdyńska dzielnica Karwiny i sąsiadującą z nią część Wielkiego Kacka, przystanki mogą być rozlokowane bardzo często, nawet co dwieście, trzysta metrów, w zasadzie przy każdym skrzyżowaniu z przejściem dla pieszych z sygnalizacja świetlną - wyjaśnia Marcin Gromadzki.

Rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni nie zgadza się też z pojawiającymi się opiniami, że nowa organizacja ruchu przyczyni się do spotęgowania korków.

- Po przebudowie przystanki w ciągu ul. Chwaszczyńskiej zostały wyznaczone na nowych buspasach - mówi Marcin Gromadzki. - Trudno więc widzieć w nich przyczynę dodatkowych zatorów.

Specjaliści z Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni dodatkowo informują, że nowy przystanek na wysokości skrzyżowania z ul. Nałkowskiej jest odpowiednikiem istniejącego od lat po przeciwległej stronie ul. Chwaszczyńskiej w kierunku Dąbrowy, Kaczych Buków i Chwaszczyna. O jego wyznaczenie wielokrotnie postulowali okoliczni mieszkańcy.

Dodatkowo przystanek "Karwiny PKM" przesunięty został bliżej stacji Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. W efekcie mieszkańcy okolic ul. Nałkowskiej musieliby pokonać do niego dłuższy odcinek drogi, niż dawniej.

Także budowa nowego przystanku przy skrzyżowaniu z ul. Górniczą, którego przed modernizacją ul. Chwaszczyńskiej nie było, według przedstawicieli gdyńskiego ZKM miała sens.

Jak uzasadniają, zwiększy to dostępność komunikacji miejskiej dla pasażerów. Przystanek Myśliwska, z którego przed przebudową korzystali przede wszystkim mieszkańcy osiedla Fikakowo i Karwin III, przesunięty został za skrzyżowanie z ul. Gryfa Pomorskiego.

Dzięki temu zatrzymywać mogą się na nim, także pojazdy linii zmierzających w stronę centrum z ul. Tuwima na Karwinach i Fikakowa.

Spowodowało to jednak, że dłuższą drogę w jego stronę pokonać musieliby mieszkańcy rejonu ulic Lipowej i Górniczej. Dlatego w tej okolicy powstał nowy przystanek.

Okazuje się też, że nie wszyscy mieszkańcy narzekają na rozwiązania komunikacyjne, zastosowane wzdłuż ul. Chwaszczyńskiej. Część naszych rozmówców uważa, że są one korzystne głównie dla starszych mieszkańców miasta.

- Fikakowo to stosunkowo nowe osiedle, ale na Karwinach i w starej części Wielkiego Kacka mieszka coraz więcej seniorów - mówi nam pani Adrianna. - Należy pomyśleć także o ich potrzebach, a nie tylko o tym, że ktoś trzy minuty dłużej jechał będzie do pracy. Im bliżej starsze osoby mają do przystanku komunikacji miejskiej, tym łatwiej jest im wybrać się na zakupy, do lekarza, odwiedzić znajomych. Dla młodych i zdrowych nadrobienie kilkuset metrów to nie problem. Jeśli ktoś jednak porusza się o lasce, lub ma schorowane nogi, może okazać się, że przystanek nawet dwieście metrów bliżej domu będzie dla niego dużym ułatwieniem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto