Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Seniorzy z Gdyni Witomina wywalczyli przywrócenie przejścia dla pieszych. Przełamali wieloletni upór urzędników

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Wraz z rozbudową ul. Chwarznieńskiej przejście dla pieszych na wysokości domu seniora w Gdyni wraca. Najstarsi mieszkańcy Witomina czekali na taką decyzję władz Gdyni od lat. Jak mówią, wcześniej musieli korzystać z naziemnej kładki z windą, która ciągle się psuła.
Wraz z rozbudową ul. Chwarznieńskiej przejście dla pieszych na wysokości domu seniora w Gdyni wraca. Najstarsi mieszkańcy Witomina czekali na taką decyzję władz Gdyni od lat. Jak mówią, wcześniej musieli korzystać z naziemnej kładki z windą, która ciągle się psuła. Przemysław Świderski/archiwum Polska Press
A jednak można! - cieszą się najstarsi mieszkańcy gdyńskiej dzielnicy Witomino. Po niemal dziesięciu latach przerwy ponownie korzystać mogą oni z przejścia dla pieszych przez ul. Chwarznieńską, na wysokości budynku Spółdzielni Mieszkaniowej Senior.

Spór wokół przejścia dla pieszych przez ulicę Chwarznieńską w Gdyni. Jaka jest jego geneza?

Przejście dla pieszych w tym miejscu ku wielkiemu niezadowoleniu znacznej części mieszkańców Witomina zlikwidowane zostało w 2014 roku. Urzędnicy miejscy wpadli na pomysł, aby najbardziej ruchliwą ulicę w dzielnicy, na wysokości budynku spółdzielni, mieszkańcy pokonywali odtąd, korzystając z nowo wybudowanej kładki z windą.

- Tyle tylko, że nas nikt o zdanie w tej sprawie nie pytał - mówiła wówczas „Dziennikowi Bałtyckiemu” pani Helena, mieszkanka ul. Chwarznieńskiej 136/138. - Wszystko to odbyło się, jak to zazwyczaj w Gdyni wygląda, czyli bez konsultacji społecznych. Urzędnicy zadecydowali za nas, bo wydaje im się, że wiedzą lepiej od nas, co dla nas będzie dobre. „Uszczęśliwili” nas na siłę kładką, której nikt tutaj nie chciał.

Mieszkańcy Spółdzielni Senior dość szybko skrzyknęli się i zaczęli organizować protesty. Pod koniec marca 2015 roku w trzydzieści osób blokowali ul. Chwarznieńską. Akcja powtórzona została kilka miesięcy później, w lipcu.

Seniorzy z Witomina tłumaczyli, że winda umożliwiająca rzekomo wygodne dla nich pokonanie ulicy kładką jest wiecznie zepsuta. W związku z tym osoby mające problemy z poruszaniem się, aby uniknąć karkołomnej dla nich przeprawy schodami, decydowały się nielegalnie pokonywać ruchliwą ul. Chwarznieńską, na wysokości budynku Spółdzielni Mieszkaniowej Senior.

- Sytuacja staje się tragiczna - mówiła „Dziennikowi Bałtyckiemu” w 2017 roku Jolanta Skowrońska, mieszkanka Witomina. - Często winda jest nieczynna, a ludzie o kulach przebiegają między samochodami. Przejście dla pieszych ze światłami przy ul.Chwarznieńskiej 136/138 zlikwidowano mimo licznych protestów mieszkańców. Chodziło o ułatwienie jazdy kierowcom kosztem osób niepełnosprawnych, mieszkających w budynku dla seniorów. 200 metrów dalej wykonano, wydając kilkaset tysięcy złotych z publicznych pieniędzy, kładkę z windą. Jest ona jednak częściej zepsuta niż czynna, a firma, rzekomo zajmująca się jej obsługą techniczną, nie reaguje na zgłoszenia.

Mieszkańcy zdecydowali się nawet zawiadomić o sprawie prokuraturę, gdyż ich zdaniem urzędnicy miejscy, likwidując przejście dla pieszych, spowodowali zagrożenie dla ich życia. Nic to jednak nie pomogło, podobnie, jak liczne interwencje u władz Ratusza.

Marek Stępa, ówczesny wiceprezydent Gdyni, twierdził m.in., że pomysł zlikwidowania przejścia dla pieszych i budowy kładki konsultowany był z władzami Spółdzielni Mieszkaniowej Senior.

Z kolei w sprawie powtarzających się awarii windy reporterzy „Dziennika Bałtyckiego” interweniowali w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdyni.

Przedstawiciele ZDiZ potwierdzali, że rzeczywiście dochodzi do usterek, które potrafią trwać długimi tygodniami. Jak wskazywali, problemem jest, że winda często była dewastowana przez wandali. Dodatkowo nierzadko trudno było zamówić części zamienne, aby urządzenie naprawić.

Spór wokół przejścia dla pieszych przez ulicę Chwarznieńską w Gdyni. Postulaty seniorów zostały wreszcie wysłuchane

Pat w sprawie przywrócenia przejścia dla pieszych trwał niemal dziesięć lat, ale obecnie to już przeszłość. Urzędnicy w końcu zdecydowali się uwzględnić postulaty seniorów z Witomina przy okazji trwającej przebudowy ul. Chwarznieńskiej w tej dzielnicy.

Tymczasowe przejście dla pieszych, wymalowane póki co żółtą farbą, już na wysokości budynku Spółdzielni Mieszkaniowej Senior powstało. Docelowo, sto metrów od kładki, odtworzone ma zostać na stałe.

Będzie to przejście bez sygnalizacji świetlnej, które ułatwi pokonywanie ulicy nie tylko mieszkańcom spółdzielni, ale także pacjentom, mieszczącego się w jej budynku zakładu rehabilitacji.

- Ta sytuacja pokazuje, że upór ma sens - mówi nam pani Helena, mieszkanka Witomina. - Ciągle powtarzane interwencje u urzędników Ratusza, lokalnych radnych, władz miasta, wiercenie im dziury w brzuchu, w końcu przyniosło efekt. Niezmiernie się z tego powodu cieszymy. Szkoda tylko, że bezsensowny upór urzędników w tej sprawie trwał tak długo.

Przebudowa ul. Chwarznieńskiej w Gdyni. Kiedy można spodziewać się sfinalizowania tej inwestycji?

Przebudowa ul. Chwarznieńskiej na jej witomińskim odcinku według deklaracji przedstawicieli Urzędu Miasta Gdyni zakończyć ma się jesienią przyszłego roku.

Koszt realizowanych właśnie prac wynosi niemal 54 miliony złotych. Przedsięwzięcie zostało dofinansowane kwotą 30 mln zł z Rządowego Funduszu Polski Ład w ramach programu inwestycji strategicznych. Samorządowcy realizują prace na Witominie wspólnie z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni.

Warto jednak dodać, że z przywrócenia przejścia dla pieszych na wysokości budynku spółdzielni nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni. Niektórzy kierowcy samochodów, nie tylko z Witomina, ale przede wszystkim z Chwarzna i Wiczlina, uważają, że ponowne wymalowanie „pasów” niepotrzebnie blokuje ruch.

- To jest bez sensu - mówi pan Marcin, mieszkaniec ul. Kamrowskiego. - Dwieście metrów dalej od budynku spółdzielni, w stronę ul. Sosnowej i przystanku autobusowego, od lat już korzystać można z kolejnego przejścia dla pieszych. I co? Będziemy teraz wytyczać pasy w mieście może co sto metrów, bo komuś nie chce się poświęcić dodatkowo trzech minut i nadrobić trochę drogi? W tym domu seniora mieszka maksymalnie kilkaset osób. Tymczasem Chwarzno i Wiczlino to dzielnice liczące łącznie niemal 15 tysięcy mieszkańców. Realia obecnie są takie, że my wszyscy, obojętnie, czy jeździmy autami, czy komunikacją miejską, notorycznie stoimy w korkach na ul. Chwarznieńskiej. W zachodniej Gdyni wybudowano mnóstwo nowych osiedli, a przepustowości dróg dojazdowych do tej części miasta urzędnicy nie raczyli poprawić. Teraz jeszcze fundują nam dodatkowe przejście dla pieszych, które tylko będzie jeszcze mocniej blokować ruch.

Trwa głosowanie...

Przywrócenie przejścia dla pieszych na wysokości domu seniora na Witominie to dobry pomysł?

Jednak zdaniem pani Heleny, mieszkanki budynku przy ul. Chwarznieńskiej 136/138, tego typu opinie są oburzające.

- Tak może mówić tylko osoba całkowicie pozbawiona empatii - twierdzi seniorka. - Jak ktoś jest zdrowy, w sile wieku, to być może nadrobienie dodatkowo dwustu metrów w jedną stronę, czyli łącznie prawie pół kilometra, nie stanowi wielkiego problemu. W naszym budynku „Za Falochronem” mieszka jednak wiele osób niepełnosprawnych, poruszających się o kulach, lub na wózkach inwalidzkich. Ciężko kontuzjowani pacjenci korzystają też z usług naszego zakładu rehabilitacji. Jeśli to dla kogoś problem, aby zatrzymać się autem na kilka sekund i przepuścić przez ulicę niepełnosprawnego, powinien poważnie się nad sobą zastanowić.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto