Ekstremalny rajd przez Gdynię. Największą atrakcją będzie trasa pod ziemią

Marcin Lange
Jeśli chodzi o podziemne odcinki trasy, to te wieść będą między innymi schronami szczelinowymi i odkrywkowymi. Cóż, w niektórych miejscach uczestnicy będą mieli kontakt z wodą, i to powyżej kolan - dodaje  Jarosław Kłodziński, organizator rajdu.
Jeśli chodzi o podziemne odcinki trasy, to te wieść będą między innymi schronami szczelinowymi i odkrywkowymi. Cóż, w niektórych miejscach uczestnicy będą mieli kontakt z wodą, i to powyżej kolan - dodaje Jarosław Kłodziński, organizator rajdu. T.Bołt
Pięćdziesiąt trzyosobowych drużyn, około 45 kilometrów do przejścia, w tym 1,5 km pod ziemią, 1500 schodów do pokonania i 10 obiektów militarnych do zwiedzenia.

Jarosław Kłodziński znany propagator historii Gdyni i organizator popularnych spacerów po militarnych pozostałościach w mieście, organizuje kolejne przedsięwzięcie. Tym razem będzie to prawdziwie ekstremalny I Rajd Kaszubski.

Impreza nie będzie jednak typowym spacerem przez Gdynię i zwiedzaniem obiektów militarnych. Na uczestników czekać będzie wiele zadań do wykonania - między innymi trzy wizyty na strzelnicy, liczenie schodów na wieży kościelnej, bieganie po wzniesieniach czy też quiz wiedzy o Gdyni i Kaszubach. Maruderzy liczyć będą się musieli natomiast z dodatkowym wysiłkiem fizycznym.

Największą atrakcją przedsięwzięcia wydaje się fakt, iż zawodnicy 1,5 kilometra trasy pokonają pod ziemią. Do tego zaliczą 10 obiektów militarnych, w tym trzy, które dotychczas podczas imprez organizowanych przez Jarosława Kłodzińskiego uczestnicy zobaczyć nie mieli okazji.

- Nie zdradzę, jakie konkretnie będą to obiekty, gdyż zależy mi na elemencie zaskoczenia. Są to pozostałości militarne, które obecnie znajdują się na prywatnych gruntach, a które w czasie II wojny światowej miały znaczenie strategiczne. Z tych łatwiej dostępnych będą to natomiast m.in. podziemna elektrownia na Kępie Redłowskiej czy schron przeciwlotniczy na terenie dawnej stacji Technicznej Obsługi Samochodów przy ul. Morskiej - mówi organizator rajdu. - Jeśli chodzi o podziemne odcinki trasy, to te wieść będą między innymi schronami szczelinowymi i odkrywkowymi. Cóż, w niektórych miejscach uczestnicy będą mieli kontakt z wodą, i to powyżej kolan - dodaje Kłodziński.

Rajd Kaszubski odbędzie się 18 czerwca. Zawodnicy na trasę wyruszą w Orłowie minutę po wschodzie słońca. Na pokonanie kilkudziesięciu kilometrów, wykonanie serii zadań oraz konkurencji oraz dotarcie przez Oksywie i Babie Doły na Obłuże czas będą mieli do zachodu słońca.

- Skoro ponad 100-kilogramowy Jarosław, czyli ja, bez większych problemów pokonał tę trasę, to każdy sprawny fizycznie człowiek również powinien sobie z tym zadaniem poradzić - przekonuje Kłodziński.

Do obsadzenia w rajdzie dla chętnych będą miejsca w 25 drużynach. Połowa zespołów składać się ma bowiem z przedstawicieli wszystkich miejskich rad dzielnic oraz przedstawicieli mediów.
- Limit drużyn ograniczyłem do 50 z dwóch powodów. Po pierwsze, przy większej liczbie uczestników pojawiłby się problem z zabezpieczeniem medycznym imprezy. Po drugie, rajd będzie bezpłatny i obsługiwany przez wolontariuszy. Biorę jednak też ewentualność wprowadzenia zasady, że każda drużyna będzie musiała jakąś drobną sumę przeznaczyć na wybrany przez siebie cel charytatywny - tłumaczy Jarosław Kłodziński.

Zapisy do udziału w I Rajdzie Kaszubskim rozpoczną się niebawem.

Drogówka zabiera auta piratom drogowym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie