Lotos Gdynia pokonał Wisłę Kraków 65:54 (galeria)

Rafał RusieckiZaktualizowano 
Mistrzynie Polski z Lotosu pokonały w Gdyni krakowską Wisłę. Wygrana nie przyszła jednak łatwo, ale podopieczne trenera Jacka Winnickiego zagrały koncertowo w ostatnich minutach meczu. Wydarzenia z końcówki spotkania przyćmiły całą resztę.

Jeszcze w 33 minucie celny rzut oddała gwiazda Wisły Janell Burse, po którym Lotos przegrywał 50:52. Od 34 minuty w hali "Gdynia" rozpoczął się wielki show mistrzyń kraju. Koszykarki Jacka Winnickiego grały jak natchnione. Walczyły niczym lwice, zdobywały kolejne punkty powiększając przewagę, a co najważniejsze stanowiły zgrany zespół. Każda udana akcja wyzwalała dodatkową porcję energii. Pomagała im w tym gdyńska publiczność, która w ostatnich minutach na stojąco oklaskiwała swoje ulubienice.
- Nasze dziewczyny pokazały charakter - cieszył się Jacek Winnicki, trener gdyńskiej drużyny. - Odkąd jestem w Lotosie, to zawsze powtarzam, że moje zespoły i moje zawodniczki muszą grać z charakterem. Nie zawsze się to udaje. Czasem nie pozwala na to zmęczenie, czasem brak należytej koncentracji. Ale dzisiejszy mecz pokazał, że bardzo mocną obroną można zdziałać wiele.
Mistrzynie Polski dosłownie zatrzymały wiślaczki w ostatnich minutach. Celownik ustawiła sobie bardzo dobrze Marta Jujka. Na cztery minuty przed końcem spotkania 21-latka trafiła za trzy punkty i na tablicy wyników było już 61:52 dla Lotosu. Jose Ignacio Hernandez, hiszpański trener Wisły zmuszony był wziąć czas. Radość gdynianek była tak wielka, że rezerwowe wyskoczyły z ławki niczym z procy, aby gratulować koleżankom odzyskanej przewagi. Po końcowej syrenie zrobiły to jeszcze raz, tym razem gratulując sobie zwycięstwa.
- W ostatniej kwarcie nie trafialiśmy do kosza, więc nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki - przyznał później trener Jose Ignacio Hernandez, który przyczyny słabszej postawy swoich podopiecznych szukał w zmęczeniu po środowym meczu Euroligi z MiZo Pecs 2010. - Nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby właściwie przygotować się do tego spotkania. Nie jest łatwo grać w Eurolidze, a później na takim samym poziomie w lidze polskiej. Kłopoty dotyczą braku czasu na regenerację i trening.
Jednym z największych smacz ków sobotniego spotkania był oczywiście występ Pauliny Pawlak, która po sześciu latach gry w Gdyni na początku tego roku wyprowadziła się pod Wawel.
- Chciałabym, żeby zagrała dobrze, ale żeby jednocześnie nas nie skrzywdziła - mówiła przed meczem liderka Lotosu Magdalena Leciejewska.
Pawlak wyszła w pierwszej piątce. Rzuciła Lotosowi 8 punktów, w tym dwukrotnie zza linii 6,25 metra. Zagrała dobrze, ale przy jej akcjach niektórzy kibice głośno gwizdali.
- Wiedziałam, że znajdą się i tacy. Troszkę przykro mi było słyszeć te wszystkie gwizdy. Taki jest jednak los sportowca. Prosiłam kibiców o zrozumienie opuszczając Gdynię - skomentowała takie zachowanie Pawlak. A co sądzi o samym meczu? - Gdynianki zagrały świetne zawody. Spodziewałyśmy się tak silnej obrony, ale niestety popełniłyśmy zbyt dużo błędów w ataku. Nasze niecelne rzuty przekładały się na kontrataki Lotosu i na skuteczną grę gospodyń w ofensywie.

Lotos Gdynia - Wisła Can-Pack Kraków 65:54 (14:17, 16:15, 13:14, 22:8)
Lotos: Wright 12 (1x3), Phillips 10 (2), Tomiałowicz 7 (1), Jujka 11 (1), Matović 18 (2) oraz Leciejewska 5, Hodges 2, Halvarsson 0
Wisła: Cohen 0, Pawlak 8 (2), Fernandez 6, Kobryn 12, Burse 14 oraz Zohnova 6 (2), Majewska 4, Castro Marques 4

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3