MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Piłkarki z Gdańska piszą nową historię. Sezon 2023/2024 mogą zakończyć z największymi sukcesami

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Wideo
od 7 lat
Drugi z rzędu finał Orlenu Pucharu Polski i pierwszy medal w historii występów w Ekstralidze kobiet są celami, które są na wyciągnięcie rąk zawodniczek Akademii Piłkarskiej Orlenu Gdańsk. Podopieczne trenera Tomasza Borkowskiego mają wszystko w swoich głowach, a przede wszystkich nogach. Już dokonały dużo, a mogą sezon 2023/2024 zakończyć ze świetnymi rezultatami.

AP Orlen Gdańsk w czołówce Ekstraligi kobiet

Dobre ruchy transferowe i odpowiedni system szkolenia młodzieży to droga do sukcesu w sportach drużynowych. Wiedzą o tym w Akademii Piłkarskiej Orlenu Gdańsk. Kobieca drużyna ma szansę zakończyć rozgrywki 2023/2024 z historycznymi wynikami. To może być piękne podsumowanie istniejącego od 2014 roku klubu. Zawodniczki wkraczają w decydujący moment sezonu Orlenu Ekstraligi kobiet, a także Orlenu Pucharu Polski.

- Końcówka tego sezonu zapowiada się fascynująco. Na poziomie ligowym stajemy przed historyczną szansą powalczenia o medal, ale też jesteśmy w stanie powtórzyć sukces z zeszłego roku i dojść do finału Pucharu Polski. To nie lada wyczyn łączyć te dwa zawody, gdzie gra się środa - sobota. Szkoda tylko, że mamy kilka kontuzji w ostatnim czasie i pewnie siła zespołu trochę opadnie. Wiadomo, jak to u kobiet, musimy zwrócić baczną uwagę na regenerację, żeby dziewczyny były optymalnie przygotowane. Przypomnę kibicom, że taki mieliśmy plan, aby krok po kroku, rok po roku, być wyżej w tabeli. Myślę, że jesteśmy blisko takiego finału. To byłaby wielka nagroda - tłumaczy Tomasz Borkowski, trener AP Orlenu Gdańsk.

Gdańszczanki, które w tym sezonie są wzmocnione aż pięcioma zawodniczkami zza oceanu (czterema Amerykankami i jedną Kanadyjką), są w grze o finał Orlenu Pucharu Polski. W półfinale pucharowej rywalizacji w środę, 24 kwietnia 2024 roku o godz. 17 podejmą Śląsk Wrocław. W drugiej parze grają UKS SMS Łódź - GKS Katowice. Lepsze drużyny wystąpią w finale zaplanowanym na Arenie Lublin w Lublinie w niedzielę, 19 maja o godzinie 13.30.

Jagoda Szewczuk, Clarissa Kirsch-Downs, Olga Massombo i spółka są także na dobrej drodze do medalu (najprawdopodobniej brązowego) Orlenu Ekstraligi kobiet. Po 17 z 22 kolejek w tabeli prowadzi GKS Katowice (41 punktów), przed Pogonią Szczecin (38) i AP Orlenem Gdańsk (32). Na kolejnych pozycjach jest tłoczno, bo UKS SMS Łódź oraz Czarni Sosnowiec mają po 31 punktów. A nie można jeszcze przekreślać Śląska Wrocław (27 punktów).

- Przed nami mecze z bezpośrednimi rywalkami, które mają podobne cele. Mam tutaj na myśli mocne ekipy z Sosnowca i Łodzi. My jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni i wierzymy w swoją siłę. Wierzymy w ciągłość, bo ostatnio mamy pasmo czterech kolejnych zwycięstw. Życzyłbym tego dziewczynom i sobie, aby zdobyć ten medal. Mamy też chęć zagrania w finale Pucharu Polski. Nam bardzo podobała się otoczka tej imprezy w ubiegłym roku, gdzie wystąpiliśmy na wielkim stadionie przed mnóstwem kibiców (w Radomiu z UKS-em SMS-em Łódź - przyp.). Chcielibyśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, aby móc się chwalić na koniec rozgrywek - mówi Tomasz Borkowski.

AP Orlenu Gdańsk przepis na sukces piłkarskiego zespołu

Co zdaniem doświadczonego szkoleniowca przekłada się na sportowy skok w wykonaniu piłkarek z Gdańska? - W tej drużynie jest młodzież, która w reprezentacji Polski wzbija się na wyższy poziom. Ten zespół okrzepł, nabrał doświadczenia. Zostaliśmy też wzmocnieni zawodniczkami niekonwencjonalnymi. Ma to też swoje minusy, bo są to zawodniczki nawet zza oceanu. Same nawyki kulturowe, żywieniowe i aklimatyzacja wymagały czasu. Cieszę się, że dziewczyny same stworzyły świetny kolektyw i nie musiałem w to ingerować. Rozumieją się, zaakceptowały nasz pomysł na kolonię zawodniczek zagranicznych. Cały czas im powtarzać, że wyniki możemy osiągać tylko jako zespół, który podnosi swoją jakość. Z radością patrzę, jaką tworzą ekipę nie tylko na boisku, ale i poza nim - wylicza Borkowski, którego w sztabie wspierają jako drugi trener Andrzej Głowacki, a jako trenerka bramkarek Magda Kołacz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto