Pomorze: Ile wydamy na organizację świąt Bożego Narodzenia? Wigilia będzie uboższa niż rok temu?

Jacek Klein
www.sxc.hu
Udostępnij:
Ile w tym roku wydamy pieniędzy na organizację świąt Bożego Narodzenia? Czy przez kryzys prezenty będą uboższe? Karpia możemy w tym roku kupić za przeciętną pensję więcej niż w ubiegłym roku, ale już za inne produkty płacimy drożej.

W tym roku, by święta nie były uboższe niż rok temu, musimy głębiej sięgnąć do kieszeni. Z corocznego "Indeksu karpia", opracowywanego przez portal Money.pl, wynika, że za przeciętną pensję możemy w tym roku kupić 234 kilogramy tej ryby, czyli o 14 więcej niż w roku ubiegłym. Jednak inne produkty są droższe. O niemal 7 proc. podrożały warzywa - i to tylko w listopadzie. Więcej trzeba było także zapłacić za jajka, makarony, tłuszcze zwierzęce, nabiał, wołowinę i wędliny, a więc za to, co kupuje się na święta.

Przeciętna rodzina planuje wydać na urządzenie świąt 1280 zł - czytaj więcej na dziennikbaltycki.pl

Choć średnia pensja jest o 100 złotych wyższa niż rok temu (wynosi w tej chwili o 3,78 tys. zł brutto w sektorze przedsiębiorstw), to niestety, inflacja zjadła praktycznie całość podwyżki. Nie poszalejemy sobie przy spożywczych półkach. Z szacunków Money.pl wynika, że stać nas na 42 koszyki podstawowych produktów, takich jak chleb, mąka, szynka, karp, śledzie, masło, cukier, twaróg i jajka. Tyle samo mogliśmy kupić rok i dwa lata temu. Mówiąc bardziej fachowo, nasza siła nabywcza stoi w miejscu od trzech lat.

Czytaj także: Święta Bożego Narodzenia będą drogie, a prezenty skromne. To przez kryzys?
Wciąż jednak święta to czas, kiedy nie potrafimy się do końca opanować i szturmujemy sklepy. W tym roku na prezenty, według różnych przewidywań ekspertów, wydamy od 5 do 7 mld zł. Rekord najprawdopodobniej nie padnie, ale tak wysoka kwota wskazuje na to, że - mimo informacji o kryzysie i gorszych perspektyw - lubimy sprawiać przyjemność innym i sięgamy po oszczędności. Dużo większe wrażenie robi jednak wyliczenie, przeprowadzone przez Narodowy Bank Polski. Nasze oszczędności w ciągu kilku grudniowych dni zmaleją aż o 14 mld zł! W ubiegłym roku ponowne powiększenie oszczędności o taką kwotę zajęło nam prawie pół roku.

Przeczytaj również: rozmowę z psychologiem społecznym
Jednak na szczęście tylko 3 proc. z nas skorzysta z kredytu, by kupić prezenty. Na smartfony, tablety i inne cuda raczej nie powinniśmy liczyć. Tylko siedmiu na dziesięciu rodaków planuje w ogóle zakup prezentów. Kilka lat temu bliskich obdarowali prawie wszyscy.

Skomentuj: Ile zamierzasz wydać na organizację świąt Bożego Narodzenia?

Okiem eksperta: Duża rola emocji

Z prof. Hanną Brycz ,psychologiem społecznym rozmawia Dorota Abramowicz

Jak to jest, że przed świętami tracimy instynkt samozachowawczy i wydajemy więcej niż możemy sobie pozwolić?
W takich momentach odczuwamy siłę tradycji. W innych sytuacjach analizujemy wydatki z perspektywy kosztów i ewentualnego zysku, ale święta zaburzają to spojrzenie. Pojawia się myśl: a może to ostatnie święta w naszym życiu? Może ostatni raz kupujemy bliskiej osobie prezent?

Przeczytaj koniecznie: Kuchnia pomorska na święta. Przepisy pań z kół gospodyń wiejskich - zupy, sosy, pierogi, sałatki

Dlaczego kupowanie prezentów bliskim sprawia nam przyjemność?
Dając czujemy się lepsi, ale równocześnie nie pamiętamy, że teraz jest przyjemnie, a potem, niestety, już nie będzie. Zwłaszcza wtedy, gdy przyjdzie nam spłacać kredyt za nie zawsze trafiony podarunek. Więcej wysiłku musimy poświęcić na znalezienie lub stworzenie tańszego prezentu niż na wzięcie nieprzemyślanego kredytu.

Zobacz także: Jarmarki bożonarodzeniowe w Trójmieście. Gdzie szukać prezentów pod choinkę? [ZDJĘCIA]

To bierze się z lenistwa?
Nie tylko. W okresie przedświątecznym dużą role grają emocje. Chcemy, żeby było pięknie, przyjaźnie, wręcz idealnie. Ogromny wpływ mają na nas pokazujące taki świat reklamy i niektóre filmy. Za oknem pada śnieg, błyszczą światełka, rodzina siada za stołem z 12 potrawami. Nie pamiętamy, że przed laty tego wszystkiego nie było, że potrawy i prezenty były skromniejsze. A święta i tak wydawały się idealne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
bezrobotny z PUP
Ile wydadzą na święta bezrobotni bez prawa do zasiłku czyli bez prawa by żyć ?
P
Polany
Bieda?! W Polsce?!... hahaha.
r
rodzic
700zł= wigilia +święta+prezenty i tyle musi wystarczyć:)
I
Inżynier
to słaby inżynier !!!!!!!!!!!!!!!!
n
niuńka
chciała bym mieć te1280 zł
z
zdegustowany
ludzie wywalają jedzenie na śmietnik więc jaka bieda?!...opieka społeczna da...Dul da...Pck też...no jeszcze jak kto cwany to z caritasu wyciągnie...a że pracy nie ma na zawołanie to inna sprawa...a swoją drogą polska mentalność "zastaw się a postaw się" jest koszmarem...i to wieczne narzekanie...zastanawiam się dlaczego ludzie u nas nmie potrafią cieszyć się tym co mają..., że wiecznie stękają...
s
smutna refleksja
Inżynier po Politechnice dostaje w centrum obliczeniowym 1500 brutto. Ile z tego wydam na święta mojej rodziny?
w
wejherowianin
kto kazal robic 12 potraw na wigiliei na swieta kaczki,gesi lub indyki i masy ciast z kremem zakrapianym RUMEM /RZYGAC sie chce / Wystarczy skromne wigilijne i swiateczne jedzenie i bedziemy zdrowsi a nie bedziemy sie RAPACHOLINEM obzerac i SZNAPS chlac i o polnocy podczas pasterki wyc po pijaku jak wilki do ksiezyca.
E
Eda
Wiarygodność tego portalu jest zerowa. Nie traktuj poważenie tego co tu napisane.Dzisiaj każdy może sobie pisać co chce , bez żadnej odpowiedzialności.Traktuj te newsy jak dobrą zabawę.
D
Dariusz
A na innym portalu napisali że wydamy około czterystu zł. A więc o co tu chodzi???
P
Paweł
Na prezenty wydałem do tej pory około 1000 zł. Wigilia u mnie,to kolejne kilkaset ,ale nie narzekam .Raz do roku ,przepraszam dwa razy (Sylwester) można zaszaleć . Nie można wiecznie narzekać, jak niektórzy .
G
Gość
Dane statystyczne wyssane z palca a te przewidywania to eksperci to sobie mogą wsadzić co najwyżej w.... Prawdę mówiąc rzeczywistość jest inna niż jakieś śmieszne statystyki :(
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie