Pierwsza część sezonu udana tylko w PLKK, w Eurolidze rozczarowanie

Łukasz BartosiakZaktualizowano 
T. Bołt
Na krajowej arenie Lotos radzi sobie w obecnym sezonie bez porównania lepiej niż na parkietach Euroligi. Po niedzielnej wygranej z CCC Polkowice samodzielnie zajmują drugie miejsce w tabeli PLKK.

Podopieczne Jacka Winnickiego w dotychczasowych 14 meczach tylko dwukrotnie musiały przełknąć gorycz porażki. Najpierw na początku sezonu uległy na wyjeździe CCC, a następnie w meczu ostatniej kolejki pierwszej rundy przegrały z najlepszym w lidze AZS-em PWSZ Gorzów Wielkopolski. W pewnym stopniu pierwsza porażka jest jednak usprawiedliwiona. W Polkowicach gdynianki zagrały w niepełnym składzie. W szatni nie pojawiły się wówczas ani Alana Beard, ani Shameka Christon. Pojedynek z CCC dla Erin Philips był dopiero pierwszym meczem od czasu, gdy pojawiła się w Polsce. Z kolei porażka z AZS-em spowodowana była zmęczeniem, na jakie w ostatnim czasie mocno narzekała częśc zespołu.

Trzeba przyznać, że miała w tym sporo racji, bo dwukrotnie zdarzyło się, że Lotos musiał zagrać trzy spotkania w odstępie tygodnia czasu. Pozostałych dwanaście spotkań w PLKK Lotos wygrał. Na uwagę zasługuje efektowne zwycięstwo z Wisłą Can-Pack Kraków, na dodatek, osiągnięte na wyjeździe. Perspektywy na rundę rewanżową są zatem świetlane. Już w pierwszych dwóch kolejkach gdyński zespół udowodnił, że jest jednym z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu. Podopieczne Jacka Winnickiego wygrały z Liderem Pruszków oraz zdeklasowały na własnym boisku trzecie w tabeli Polkowice. Na korzyść Lotosu działa także ligowy terminarz. Mecze z najgroźniejszą dwójką - AZS-em i Wisłą, gdynianki zagrają nad morzem. Pozostali rywale nie powinni stanowić większej przeszkody.

W Eurolidze już tak pięknie nie było. Gdynianki udanie rozpoczęły nowy sezon europejskich rozgrywek, po trzech kolejkach miały na swoim koncie dwa zwycięstwa, jednak później było już tylko gorzej. Ostatnich pięć spotkań z rzędu przegrały. Niespodziewanie dostały lekcję pokory nawet od Tarbes Gespe Biggore i Szeviep Szeged. Na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmują czwarte miejsce, ale identyczny dorobek punktowy ma zespół z Tarbes. W ostatnich dwóch meczach naszym zawodniczkom trudno będzie poprawić swój dorobek, gdyż

spotkają się u siebie z bardzo silnym zespołem Frisco Sika Brno oraz zagrają wyjazdowy mecz z kandydatem nr 1 do zwycięstwa w Eurolidze Spartakiem Moskwa. Na zajęcie trzeciego miejsca nie mają już szans i pozostała im walka o obronę czwartego. Gdyby udało się awansować, sytuacja w "Top 16" raczej nie będzie wyglądać zbyt różowo. Otóż po zakończeniu rozgrywek grupowych zostanie utworzony ranking drużyn, według osiągnięć z pierwszej fazy. Na jego podstawie zostaną skojarzone pary 1/8 finału. Pierwsza drużyna zmierzy się z szesnastą, druga z piętnastą itd. Bardzo prawdopodobne jest, że koszykarki gdyńskiego Lotosu trafią w play-off na krakowską Wisłę, która podobnie jak Spartak nie zanotowała jeszcze ani jednej porażki.

- To byłoby dla nas najlepsze rozwiązanie - przyznaje Paulina Pawlak, rozgrywająca gdyńskiego klubu.

Pawlak na początku drugiej kwarty niedzielnego meczu z CCC tak niefortunnie upadła na parkiet, że skręciła sobie kostkę. Do końca spotkania już nie zagrała, jednak okazało się, że kontuzja nie powinna sprawić jej większych kłopotów. Po przerwie w rozgrywkach powinna w pełni sił wrócić na parkiet.
Przed ostatnim ligowym spotkaniem miała miejsce mała uroczystość. Dwie koszykarki Lotosu otrzymały nominację do meczu zagranicznych gwiazd PLKK z reprezentacją Polski, który odbędzie się 9 stycznia w Pruszkowie. W drużynie gwiazd prowadzonej przez Hiszpana Jose Hernandeza znalazły się Alana Beard i Ivana Matovic. Skład polskiej reprezentacji nie został jeszcze ogłoszony. W ostatnim czasie rozstrzygnęła się również jeszcze jedna ważna kwestia. Trener Jacek Winnicki przegrał z Dariuszem Maciejewskim walkę o stanowisko selekcjonera kadry narodowej. 45-letni Maciejewski jest obecnym trenerem gorzowskiego AZS-u, głównego ligowego rywala gdyńskiego Lotosu w walce o mistrzowski tytuł.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3