BNP Paribas Poland Open Gdynia 2021. Turniej zakończony, ale za rok wróci do Gdyni! Zanevska zwyciężyła w singlu

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
BNP Paribas Poland Open/materiały prasowe
W niedzielę, 25.07, oficjalnie zakończył się pierwszy od lat turniej WTA w Polsce. Jednak to nie koniec, jak podkreślają organizatorzy, kobiecy tenis wróci do Gdyni już za rok. W finale singla Maryna Zanevska pokonała Kristinę Kucovą 6:4, 7:6(4). W finale debla natomiast, Anna Danilina ​i Lidziya Marozava pokonały Katarzynę Piter i Katerynę Bondarenko 6:3, 6:2.

Niestety, w końcówce turnieju singla zabrakło polskich reprezentantek, najdalej na BNP Paribas Poland Open w Gdyni, dotarła Katarzyna Kawa, która odpadła w ćwierćfinale, po tym jak przerwano, na jeden dzień, jej mecz, ze względu na późną porę i brak oświetlenia. Dla tegorocznej zwyciężczyni - Maryny Zanevskiej jest to największy sukces w karierze. Belgijka w Gdyni zdobyła swój pierwszy tytuł. Finał singla był szczególnym meczem również dla jej rywalki Kristyny Kucovej, Słowaczka po raz pierwszy w karierze awansowała do finału w głównym cyklu WTA. A zaledwie dzień wcześniej zagrała rekordowy - najdłuższy pojedynek w 2021 roku w tourze, wygrywając z Gruzinką Gorgodze w 3 godziny i 55 min.

Nasza reprezentantka przegrała finał debla

W finale debla poległa za to Katarzyna Piter, która wraz ze swoją partnerką Kateryną Bondarenko uległa parze Lidziya Marozava - Anna Danilina. W Gdyni Danilina i Marozava zagrały razem po raz czwarty. W finale były wyraźnie lepsze od Piter i Bondarenki, nie dając naszej reprezentantce i jej partnerce z Ukrainy większych szans.

- To był fantastyczny tydzień - mówiła po finale Lidziya Marozava. - Przede wszystkim chcemy podziękować organizatorom za niesamowity poziom imprezy. Mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym roku. Naprawdę zasłużyliście na ten turniej i życzyłabym sobie, abyśmy mieli więcej turniejów takich jak ten w cyklu WTA.

Katarzynę Piter czeka teraz parę dni przerwy, jednak tuż po krótkim urlopie, pojedzie do Rumunii szukać punktów rankingowych. Bardzo potrzebnych, aby dostać się do US Open. Bo choć w Gdyni razem z partnerką tytułu nie zdobyły, to grało im się bardzo dobrze.

– Nie można powiedzieć, że byłyśmy blisko tytułu. Rywalki zagrały bardzo solidnie, równo, prawie nie popełniały błędów – podsumowała mecz Polka.

Nasza finalistka przyjechała do Gdyni z tatą – trenerem, a Bondarenko z mężem i dwiema córeczkami, z jedną zresztą codziennie odbijała piłkę w ramach rozgrzewki przed treningiem.

Zwyciężczynie debla otrzymały ponad 10 tys. dolarów, a ich przeciwniczki 6 tys. dolarów do podziału. Pula nagród całego turnieju wyniosła 235 tys. dolarów. Dobre wieści płyną również od organizatorów, którzy już wcześniej zapowiedzieli, że za rok turniej odbędzie się ponownie. Co najważniejsze dla polskich kibiców, zainteresowanie udziałem w nim wyraziła nasza najlepsza tenisistka - Iga Świątek

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: BNP Paribas Poland Open Gdynia 2021. Turniej zakończony, ale za rok wróci do Gdyni! Zanevska zwyciężyła w singlu - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie