Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Bezzałogowy pojazd podwodny stał się dumą Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Projekt został nagrodzony przez Ministerstwo Obrony Narodowej

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Zespół podchorążych z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, który skonstruował bezzałogowy pojazd podwodny, testował go w Porcie Wojennym w Gdyni.
Zespół podchorążych z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, który skonstruował bezzałogowy pojazd podwodny, testował go w Porcie Wojennym w Gdyni. Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni
Zespół podchorążych studentów Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni skonstruował bezzałogowy pojazd podwodny „BSM Schedar”. Ten projekt doceniony został już przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Bezzałogowy pojazd podwodny z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Do jakich celów może służyć?

Nad skonstruowaniem „BSM Schedara”, mierzącego trzy metry, pracowali bosmani podchorąże Łukasz Paziewski, Piotr Kaliszuk i Jakub Pusz. Pierwszy z nich pełnił rolę kierownika zespołu.

Opiekunem naukowym podchorążych był kmdr por. Piotr Kubis. Wojskowi zaangażowani w budowę „BSM Schedara” nie ukrywają, że zadanie to do łatwych nie należało.

- Realizacja tego projektu trwała pół roku - mówi kmdr por. Piotr Kubis.

Efekty są jednak więcej, niż zadowalające. Pojazd przystosowany został do pobierania próbek wody z zaprogramowanej wcześniej głębokości i na wyznaczonej trasie pomiarów. Ma ponadto możliwość kontroli obszarów z zatopioną amunicją na dnie Morza Bałtyckiego.

„BSM Schedar” składa się z trzech modułów, rufowego z pędnikiem birotartywnym, centralnego z autorskim pakietem zasilania oraz systemem dynamicznych zbiorników balastowych i dziobowego z przedziałem odpowiedzialnym za pobieranie próbek. Są to elementy wymienne w zależności od charakteru wykonywanej misji.

Pojazd może zostać też przystosowany do zadań bojowych, a konkretnie wyposażony w głowicę z ładunkiem wybuchowym, system hydrofonów i magnetometr. Manewruje samodzielnie i przemieszcza się skrycie, w całkowitym zanurzeniu.

Swoją pozycję określa za pomocą nawigacji inercyjnej. Możliwe jest to dzięki zaawansowanym technologiom, jak IMU, do pomiarów drogi przebytej nad dnem oraz położenia pojazdu względem trójosiowego układu odniesienia.

Po zajęciu wskazanej pozycji następuje wynurzenie części kadłuba „BSM Schedara”, korekcja oraz zapis względem danych dostarczanych z odbiornika GPS, a następnie zanurzenie na określoną głębokość. Domyślnie wartość ta wynosi pięć metrów. Następnie pobierane są próbki wody, do dwunastu podczas jednej misji.

Bezzałogowy pojazd podwodny z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jak sprawdzano jego przydatność?

Możliwości „BSM Schedara” przetestowane zostały już w akwenach na terenie Portu Wojennego w Gdyni.

- Pojazd był w wodzie pięciokrotnie - mówi Łukasz Paziewski. - Największym wyzwaniem, z jakim musieliśmy się zmierzyć, było zachowanie jego szczelności. To się udało. Bez zarzutu działa też łączność.

„BSM Schedar” znajduje się obecnie na stanie Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Docelowo przekazany ma zostać Ministerstwu Obrony Narodowej. Będzie nadal udoskonalany i testowany pod kątem przydatności dla wojska.

Pierwszy egzemplarz tego pojazdu jest oczywiście prototypem. Nie da się jednak wykluczyć, że w przyszłości powstaną kolejne. Możliwości „BSM Schedara” są zresztą na tyle wszechstronne, że może być potencjalnie wykorzystywany nie tylko do celów militarnych, ale także naukowych, w tym związanych z ochroną środowiska.

Projekt bezzałogowego pojazdu podwodnego z gdyńskiej AMW triumfował w konkursie Ministerstwa Obrony Narodowej

Wysiłek podchorążych i pracowników Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, związany z budową "BSM Schedara", już został dostrzeżony i doceniony. Projekt zwyciężył w trzeciej edycji konkursu Ministerstwa Obrony Narodowej na realizację bezzałogowych systemów powietrznych, lądowych i morskich w ostatniej z tych kategorii.

- To dla nas wielka radość i duma - podkreśla dr Radosław Maślak, rzecznik gdyńskiej AMW.

Oprócz niewątpliwego splendoru sukces ten ma także wymiar finansowy. Nagroda, przyznana zespołowi z AMW przez MON, wynosi 50 tysięcy złotych. Już wcześniej resort obrony narodowej przekazał uczelni na realizację tego projektu wsparcie finansowe w identycznej wysokości.

Autonomiczne pojazdy podwodne. Od kiedy są budowane i jakie jest ich zastosowanie?

Miłośnicy historii doskonale kojarzą opowieści o legendarnych wyczynach załóg okrętów podwodnych i brawurowych akcjach, szczególnie w czasach II wojny światowej. Natomiast tego typu pojazdy bezzałogowe zaczęły powstawać znacznie później.

Ich historia sięga lat 60. ubiegłego wieku. Jednak na dobre zaczęły być produkowane i powszechnie wykorzystywane dopiero nieco ponad dwadzieścia lat temu.

Bezzałogowe pojazdy podwodne służą m.in. do prowadzenia badań naukowych, te wyposażone w aparaty i kamery także do wykonywania filmów i zdjęć w morskiej toni.

Szerokie jest ich zastosowanie dla potrzeb militarnych. Pojazdy takie są wykorzystywane m.in. do unieszkodliwiania min, zwalczania okrętów podwodnych, celów wywiadowczych, inspekcji, prac hydrograficznych, nawigacji, wspomagania łączności, dostarczania ładunków.

Są w zasadzie standardowym już wyposażeniem okrętów wojennych. Dla przykładu najnowocześniejsze trzy niszczyciele min dla Marynarki Wojennej RP, jednostki typu Kormoran, postanowiono uzupełnić o zestawy autonomicznych pojazdów podwodnych Hugin produkcji Kongsberg Maritime oraz powiązanych z nimi systemów pozycjonowania i łączności podwodnej. Wartość tego kontraktu, zawartego pod koniec ubiegłego roku, przekroczyła 40 milionów złotych.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Pismak przeciwko oszustom, uwaga na Instagram

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto