„Zostajemy w Unii”. Gdyńscy samorządowcy wśród protestujących na skwerze Kościuszki

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
Około tysiąc osób w Gdyni protestowało przeciwko niedawnemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że część unijnych przepisów jest niezgodna z polską konstytucją. Do protestujących przemawiali m.in. najważniejsi gdyńscy samorządowcy - wiceprezydenci i przewodnicząca Rady Miasta.

Protest w Gdyni. Ponad tysiąc osób na skwerze Kościuszki

Na skwerze Kościuszki zebrało się około tysiąca mieszkańców. Część z nich przywdziewała unijne barwy, inni mieli ze sobą europejskie flagi. Wśród protestujących zabrakło Wojciecha Szczurka, jednak prezydent Gdyni zabrał głos już wcześniej, na jednym z portali społecznościowych.

- Kilka lat temu wiele obaw o ustrój wydawało się niektórym przesadzonych. Tymczasem one się ziściły. Wczorajsze orzeczenie napawa mnie najgłębszym niepokojem o przyszłość Polski - jako obywatela, samorządowca, sędziego, jako ojca nastoletniego syna… - napisał Wojciech Szczurek.

Gdyński protest prowadzili za to jego zastępcy. Wśród obecnych nie zabrakło również radnych miasta Gdyni z ramienia Koalicji Obywatelskiej oraz gdyńskich działaczy ruchu Polska 2050, czy gdyńskich społeczników.

- Pamiętam, kiedy byłem dzieckiem i razem z mamą chodziliśmy po ul. Świętojańskiej, musieliśmy stać w kolejkach do sklepu i marzyliśmy o Europie - zaznaczał Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia. - Pamiętam stanie na granicy, pamiętam też, kiedy po wejściu do Unii, w końcu mogliśmy poczuć się jak wspólnota europejska. To był piękny czas, w którym dane mi było dorosnąć. Dzisiaj nasza gdyńska młodzież może wyjeżdżać i w Europie uczyć się tolerancji, akceptacji i tego, że jesteśmy wszyscy równi. Wszyscy mamy prawo czuć się dobrze w Europie. Nie wyobrażam sobie, aby moje dzieci miały dorastać w innej Polsce. Będziemy walczyć o Gdynię i Polskę w Unii Europejskiej.

Przewodnicząca Rady Miasta Gdyni podkreślała natomiast, że Gdynia bardzo skorzystała z obecności Polski w UE, za przykład podawała unijne dofinansowania.

- W 2004 roku wspólnie spotkaliśmy się na końcu mola Południowego, gdzie śpiewaliśmy Odę do radości - mówiła podczas protestu Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni. - Mieszkańcy Gdyni do tej pory skorzystali z unijnych dotacji 1276 razy. Środki unijne wspierają gdyńskie inwestycje, drogi i budynki, ale i również komunikację miejską, czy szkoły. Unia to my, Gdynia była, jest i zawsze będzie miastem związanym z Unią. I będzie w Unii.

Gdyński protest był jednym z wielu w całej Polsce. Protestujący uważają, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zagraża obecności Polski w Unii Europejskiej.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie