reklama

Wstęp do kociej kawiarni z dziećmi powyżej 6 roku życia. Rodzice ignorują zakaz, bywają agresywni i grożą właścicielom

Pola LewickaZaktualizowano 
Apel właścicieli Białego Kota - Kociej Kawiarni w Gdyni pojawił się w mediach społecznościowych w poniedziałek, 15 października. Informują oni o wyjątkowo ciężkiej dla nich sytuacji i tym, czego ostatnio doświadczyli - braku kultury, zrozumienia i szacunku ze strony rodziców. Wszystko przez brak możliwości wizyty w kawiarni z dziećmi poniżej 6 roku życia. Zerwano nawet kartkę wiszącą na drzwiach, która o tym informuje. I chociaż ograniczenie wstępu obowiązuje już od 2 lat po przykrej sytuacji, do której doszło, to rodzice zamiast sami szanować zasady i uczyć tego dzieci, wyzywają obsługę i grożą pobiciem.

Rodzice zamiast szacunku dla regulaminu i pracowników gdyńskiej kawiarni, przejawiają wobec nich agresję - zdarza im się rzucać wyzwiskami. Wszystko dlatego, że chcieliby, aby ich maluchy pobawiły się z kotkami, podczas gdy oni będą pili kawę. Nie wszystkie jednak maluchy są na tyle spokojne, by obyło się to bez szkód dla kociaków. Dlatego zdecydowano się na wprowadzenie ograniczeń, które nie wszystkim się podobają.

-Rozumiemy, że zawsze znajdą się osoby, które nie chcą albo nie mogą tego zrozumieć. Ale jeśli tak jest to przynajmniej nie wyzywajcie nas przy swoich dzieciach, nie róbcie scen i dajcie nam spokojnie wykonywać naszą pracę. - proszą pracownicy.

Media kilka miesięcy temu rozgrzała informacja o jednej z poznańskich restauracji, która musiała się zmierzyć z bałaganem powstałym po wizycie klientów z dziećmi. Wywołało to dyskusję na temat zachowania najmłodszych w restauracjach i tego, jak pilnują ich rodzice.

Właściciele restauracji zwrócili uwagę, że za zachowanie dzieci odpowiedzialni są rodzice. To oni powinni czuwać nad tym, by dzieci nie niszczyły, nie hałasowały i nie przeszkadzały swoim zachowaniem innym. Decyzja restauracji wywołała mnóstwo komentarzy - zdaniem niektórych dzieci są dziećmi, więc to normalne, że zdarza im się coś ubrudzić czy głośniej powiedzieć, inni uważają, że najmłodsi od małego powinni być uczeni dobrego zachowania i niedopuszczalne jest zostawianie po sobie bałaganu.

Kocia kawiarnia "Biały kot" w Gdyni już otwarta [ZDJĘCIA]

Tym razem sprawa dotyczy kotów. Biały Kot - Kocia Kawiarnia Gdynia to miejsce, w którym przebywają kociaki ze schroniska „Ciapkowo” . Są to zwierzaki szukające nowych domów. W kawiarni mają swoje zabawki, leżaki, budki. W kawiarni obowiązuje specjalny regulamin - koty to zwierzęta z charakterem, które potrzebują spokoju i czułości, więc podczas wizyty nie wolno kociakom przeszkadzać w spaniu czy jedzeniu. Przebywanie z kotami uspokaja, ich mruczenie jest przyjemne dla każdego, kto te zwierzaki uwielbia - jednak zwierzaki te potrzebują spokoju, ciepła, uwagi.

Jeśli kocia granica zostanie przekroczona, zwierzę może zacząć syczeć czy uciekać. Dziecko może zostać pogryzione czy podrapane - bez odpowiedniej wrażliwości i wyczucia i maluchowi, i kotu może stać się krzywda. Przebywanie w kociej kawiarni to nie tylko "zabawa z kotkami", jak sądzą niektórzy rodzice, ale też umiejętność obserwowania zwierzaków i nauka cierpliwości.

- Ciapkoty, które są w kawiarni nie miały lekkiego życia, które Wy daliście swoim mruczkom. - informują właściciele - To są koty po przejściach, porzucone, oddane.

To sprawia, że po kilku nieprzyjemnych sytuacjach zdecydowano się na ograniczenie możliwości wstępu dla najmłodszych. Nie wszyscy rodzice podchodzą jednak do tego ze zrozumieniem.

Zgodnie z regulaminem w kawiarni nie mogą przebywać dzieci do 6 roku życia, a wizytę z tymi, które 10 lat jeszcze nie skończyły, trzeba wcześniej zarezerwować. Zasady te obowiązują już od 2 lat - wszystko ze względu na dobro zwierząt.

I chociaż większość klientów szanuje te zasady, to zdarzają się wyjątki.

- Kochani, ostatnie dwa weekendy były dla nas i dla kotów naprawdę ciężkie. Mieliśmy ogromny ruch. Do tego niestety rodzice dzieci do lat 10, niestety, okazywali nam w większości totalny brak szacunku, kultury oraz zwykłego ludzkiego zrozumienia. - informują na swoim profilu na Facebooku właściciele kawiarni - Jednak w ostatnie dwa weekendy znaczna część rodziców pozwoliła sobie tę informację zignorować, mimo iż wisi ona już dwa lata. Naprawdę nie jest to przyjemne słuchać wyzwisk i gróźb pobicia (!) od ludzi, których się nie zna i z pewnością poznać nie będzie się chciało w przyszłości. Prosimy Was - rodziców - o wyrozumiałość.



Pod postem kawiarni pojawiło się mnóstwo komentarzy popierających decyzję właścicieli.

- Kochani niejednokrotnie będąc u Was widziałam, że rodzice nie zwracają uwagi, gdy dzieci przekraczają strefę komfortu kotka, czasem zareagowałam. - pisze jedna z internautek - Spotkałam też cudownych rodziców z dziećmi. Nie rozumiem, jak można się tak zachowywać wobec innych. Przecież jasne zasady wiszą na drzwiach i stronie.

- Jeżeli rodzice wykazują agresywne zachowania, to tylko potwierdza słuszność zakazu wstępu. - dodaje Milena. - Współczucia dla dzieci, które doświadczają takich wzorców zachowań w domu na co dzień.

Dzieciom wszystko wolno? Problemem bywają rodzice!

To rodzice powinni uczyć, że zwierzęta są wrażliwymi istotami, które tak jak ludzie odczuwają strach, ból, radość i powinniśmy być w kontaktach z nimi bardzo uważni. Zajęcie dla dziecka nie może być z krzywdą dla zwierzaka. Nie jest łatwo zyskać zaufanie zwierzaka. Za to łatwo je, niestety, stracić.

- Panujące u nas zasady zostały wprowadzone nie bez przyczyny. - czytamy dalej - Jest to tylko i wyłącznie troska o stan psychiczny kotów, które ciągane za ogon, trącane piórami do zabawy w pyszczek, brzuszek, czy inne części ciała, czy też po prostu gonione po sali z krzykiem, nie były w stanie funkcjonować w kawiarni. Wiemy, coś o tym, bo pierwsze dwa koty, które były w kawiarni w czasach, kiedy nie mieliśmy tych zasad, a które sami adoptowaliśmy - Kapsel i Korek - do dziś uciekają przed dziećmi.



Właściciele zwracają uwagę, że rodzice nie kryją oburzenia - potrafią paść przykre słowa w stronę obsługi, często wyzwiska. Nie wszystkie dzieci są niegrzeczne i będą łapać kociaki za ogon czy biegać za nimi po kawiarni - ale nie sposób ocenić, które maluchy będą potrafiły z ciekawością obserwować zwierzaki, a które zdecydują się mimo wszystko na zabawę.

Rozumiemy, że zawsze znajdą się osoby, które nie chcą albo nie mogą tego zrozumieć. Ale jeśli tak jest to przynajmniej nie wyzywajcie nas przy swoich dzieciach, nie róbcie scen i dajcie nam spokojnie wykonywać naszą pracę. Naprawdę, nawet w samej Gdyni jest co najmniej kilka miejsc, skierowanych stricte do rodziców z dziećmi. Miejsce, gdzie panują obostrzenia w tym zakresie (abstrahując od miejsc sprzedających duże ilości alkoholu, czyli skierowanych wyłącznie do osób dorosłych) jest jedno, nasza kawiarnia. I stety/niestety muszą to Państwo uszanować.
Są rodzice, których postawa wobec naszej odmowy wejścia na kocią salę jest fantastyczna. Mówicie pociechom, że rozumiecie i wrócicie za parę lat lub zrobicie rezerwacje przy następnej wizycie. Dziękujemy Wam serdecznie! To jest coś, czego trzeba uczyć dzieci. Szacunku wobec zwierząt i ludzi.



Klienci kawiarni uważają, że decyzja właścicieli jest słuszna i dobra dla wszystkich.

- Cieszę się bardzo że w kocich kawiarniach jest taki zakaz. - komentuje Marta. - Dzięki temu nie tylko koty, ale i ludzie mogą odpocząć od ciągłych krzyków i biegania niegrzecznych dzieciaków.

- Kilkukrotnie byłam świadkiem tego, jak w waszej kawiarni dzieciaki nie potrafiły się kompletnie zachować wobec kotów i popieram wasze zasady rękami i nogami. - dodaje Alicja.

Internauci popierają zakaz panujący w kawiarni i sugerują, że granica wieku powinna być podniesiona aż do skończenia przez dziecko 12 lat. Tylko wtedy ich zdaniem koty będą mogły komfortowo spędzać czas w kawiarni, czekając na nowy dom na stałe.

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

Wideo

Materiał oryginalny: Wstęp do kociej kawiarni z dziećmi powyżej 6 roku życia. Rodzice ignorują zakaz, bywają agresywni i grożą właścicielom - Polska Times

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

całkowicie popieram Waszą decyzję

G
Gość

Hehe, madki kontra kociarze, coś pięknego, idę po popkorn ;)

G
Gość

Wasz lokal, Wasze warunki, a jak się komuś nie podoba,to niech nie przyłazi. Gwarantuję, że normalni ludzie to zrozumieją, a ci co będą się pruć, to pewnie jakieś roszczeniowe "madki" rozwydrzonych ba......, och, przepraszam- grzecznych dzieciaczków i tatuśkowie broniący swojego stada, a że to stado bywa czasami ...... (niech każdy sam sobie wstawi odpowiednie określenie), to co zrobić, bronić i tak trzeba. Robicie dobrą robotę, tym bardziej że zajmujecie się kotami skrzywdzonymi przez los, tak więc głowa do góry, przygłupów olewać, a jak nawet ktoś przyjdzie ze starszym dzieckiem, które nie będzie się stosowało do panujących u Was zasad, to po prostu WYPRASZAĆ i to natychmiast. Powiesić przy wejściu regulamin (może taki wisi- nie pamiętam, a byłem u Was) i każdy wchodzący akceptuje go, albo wynocha. Niektórym, to się wydaje, że jak zapłaci np. 5 zł za herbatę, to już jest panisko i mu wszytko wolno. A przecież to nie jest jakaś tam kawiarnia, to jest jak klub elitarny dla tzw. zwierzolubnych. Tylko burak i cham będzie się wyżywał na pracownikach broniących spokoju tych zwierzaków. Jestem z Wami i takich pewnie jest bardzo wielu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3