W Gdyni znaleźliśmy dane osobowe, które mogły pomóc oszustom!

Mikołaj Bryk, Marcin DybukZaktualizowano 
Niektóre pieczątki znalezione wśród porzuconych dokumentów
Niektóre pieczątki znalezione wśród porzuconych dokumentów G. Mehrign
Dokumenty, które powinny być chronione, zostały porzucone w Gdyni. Dane osobowe kilkuset osób z województwa pomorskiego. Imiona, nazwiska, dokładne adresy zamieszkania i numery dowodów osobistych. Ponadto życiorysy, umowy i świadectwa pracy, wyciągi z kont bankowych oraz dziesiątki innych dokumentów odnaleźliśmy w jednym z budynków w Gdyni.

Dokumenty, które trafiły w nasze ręce, poniewierały się w dwóch pomieszczeniach budynku przeznaczonego do rozbiórki. Bez większych problemów mógł wejść do niego każdy. Wystarczyło przejść przez prowizoryczną bramę, na której wisi tabliczka: "Uwaga, groźny pies". To jednak tylko straszak. Powybijane okna, brak drzwi wejściowych świadczą, że budynek ten już dawno nie ma opiekuna.

Na zewnątrz powybijane szyby, wewnątrz gruz. Wszędzie porozrzucane puszki po piwie. W kącie jednego z pomieszczeń zieje czarny otwór studzienki kanalizacyjnej. Łatwo o wypadek. Do kolejnego lepiej nie wchodzić z powodu zawalonego w połowie sufitu. Wszędzie rozrzucone papiery.

Między innymi dokumenty z nazwiskami i dokładnymi adresami, numerami dowodów osobistych. Siedem list z danymi 42 akcjonariuszy Spółki Akcyjnej "Rzeczoznawcy - PZM". Z lektury dowiadujemy się, który z nich złożył, a który nie podpisał pełnomocnictwa. Jest także życiorys i świadectwo pracy Ryszarda B., który zatrudniony był na pół etatu w Spółce Akcyjnej "Rzeczoznawcy - PZM".

Wśród znalezionych rzeczy było także siedem pieczątek, w tym stempel prezesa Rady Oddziału inżyniera Bruno T. Niestety, nie udało nam się skontaktować z panem Brunonem. Dotarliśmy natomiast do Jarosława Warszawskiego, dyrektora oddziału "Rzeczoznawcy - PZM" S.A. w Gdyni.

- Dokumenty zabezpieczyliśmy - mówi Jarosław Warszawski. - Były zamknięte w pomieszczeniach, które zajmowaliśmy. Wiem, że było tam włamanie i to złodzieje je rozrzucili. Do nich trzeba mieć pretensje. Zresztą w starej siedzibie nie zostały żadne istotne dokumenty. Te zabraliśmy ze sobą do nowej. Zostały tam papiery, które miały ewentualnie ulec zniszczeniu. Przecież nie mogłem przewidzieć, że ktoś się tam włamie.

Innego zdania jest prokuratura i policja. - Niektóre z dokumentów, o których jest mowa, podlegają ochronie zgodnie z ustawą - mówi podkomisarz Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Dane osobowe, adres, numer dowodu czy pieczątki - to wszystko przecież może posłużyć na przykład oszustom do wyłudzenia pieniędzy.

Dyrektor spółki akcyjnej "Rzeczoznawcy - PZM" w rozmowie z nami przyznał także, że o włamaniu do starej siedziby nie powiadomił policji. Uznał, że nic poważnego się nie stało.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3