Uśmiechajmy się jak najczęściej. I jak najszerzej!

Materiał informacyjny VERDE CLINIC Sp. z o.o.
Udostępnij:

Z dr Kingą Kołacką i dr Magdaleną Wlazło-Tusk z Kliniki Stomatologii i Medycyny Estetycznej Verde Clinic w Redzie rozmawiamy o nowoczesnych rozwiązaniach w stomatologii i medycynie estetycznej

Po lewej dr Kinga Kołacka i dr Magdalena Wlazło Tusk z kliniki Stomatologii i medycyny estetycznej Verde Clinic w Redzie

W stomatologii, tak jak w każdej innej dziedzinie naszego życia, technologia przynosi nowe propozycje, coraz bardziej nowoczesne. Możemy podać przykłady takich rozwiązań?

KK: Jest ich wiele. Dziś w każdym gabinecie stomatologicznym mamy możliwość wykonania zdjęcia panoramicznego, które ukazuje wszystkie zęby wraz z otaczającymi je tkankami. To bardzo podstawowe badanie, bez którego tak naprawdę nie możemy rozpocząć diagnostyki ani leczenia. Gdy potrzebne jest jeszcze dokładniejsze badanie radiologiczne, wówczas używamy tomografii komputerowej - dzięki temu jesteśmy w stanie obejrzeć wybrane okolice w trójwymiarze oraz dostrzec anomalia anatomiczne lub struktury, które w klasycznym badaniu nie są dostępne. W ten sposób możemy zaproponować pacjentowi odpowiednie leczenie. Kolejną nowinką w gabinecie stomatologicznym jest skaner wewnątrzustny - dzięki niemu unikniemy pobierania wycisków w sposób klasyczny i nieprzyjemny dla pacjenta, zastępując je cyfrowym modelem 3D.

Możemy powiedzieć, że w stomatologii procesy automatyzacji zastępują lekarza?

MW-T: Precyzyjnej ręki specjalisty maszyna nie jest w stanie zastąpić, jednak jej wykorzystanie może być ważnym uzupełnieniem. Przykład? Choćby wykonanie koron czy mostów protetycznych, które najpierw są projektowane cyfrowo, po czym wycinane przez specjalnie zaprogramowaną frezarkę. Dziś w nowoczesnych klinikach mamy właśnie takie możliwości - dawniej dysponowały nimi jedynie laboratoria protetyczne.

Są jeszcze kamery. Wykorzystuje się je w stomatologii?

KK: Kamery wewnątrzustne są przydatne w unaocznieniu pacjentowi, z jakim problemem się boryka. Dzięki precyzyjnym ujęciom jesteśmy w stanie pokazać sytuacje niedostępne dla oka pacjenta, jak np. ubytki próchnicowe, kamień nazębny czy zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej.

Stomatologia mikroskopowa, leczenie kanałowe pod mikroskopem... W ofertach wielu gabinetów znajdziemy takie sformułowania. Spróbujmy przybliżyć ten temat?

MW-T: Dziś zdecydowana większość procedur stomatologicznych może i powinna odbywać się w powiększeniu mikroskopu - od diagnostyki próchnicy, poprzez higienizację i leczenie zachowawcze, a kończąc na chirurgii okołowierzchołkowej. Dlaczego? Mikroskop daje niebywałe powiększenie pola zabiegowego, dzięki czemu możemy działać precyzyjnie, ograniczając do minimum niepotrzebną redukcję tkanek. Dobrym przykładem i chyba najbardziej popularnym będzie tu leczenie kanałowe. Dzięki powiększeniu możemy odnaleźć ujścia kanałów, a następnie je opracować i wypełnić. Lekarze wychodzą z założenia, że im więcej widzimy, tym dokładniejsza jest nasza praca.

A gdy dla zęba jest już za późno? Co wtedy?

MW-T: Może się zdarzyć, że leczenie zachowawcze czy leczenie kanałowe, nawet pod mikroskopem, nie będą w stanie nam pomóc, bo ząb jest po prostu niewyleczalny. Wówczas z rozwiązaniami przychodzi implantologia. Taki ząb jesteśmy w stanie zastąpić implantem, nie naruszając tkanek sąsiednich oraz zdrowych zębów. Po zabiegu pacjent czuje się komfortowo z „nowym” zębem i na co dzień nie odczuwa żadnej różnicy. To naprawdę najlepsze rozwiązanie i niesamowita konkurencja dla klasycznych, ale i uciążliwych rozwiązań protetycznych.

Pani doktor, czy będzie bolało?

MW-T: Bez obaw, obecnie w stomatologii nie ma miejsca na ból. Leczenie ma przebiegać w sposób komfortowy, dlatego podajemy znieczulenia komputerowo, czyli bezboleśnie.

Uff, czyli nie ma się czego bać?

MW-T: Absolutnie!

A co z profilaktyką? Sprawdza się powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć?

MW-T: Zdecydowanie się zgadza. Najistotniejsze jest codzienne - poranne i wieczorne - szczotkowanie zębów. Następnie kontrola higienistek, które prowadzą pacjentów, coraz bardziej świadomych tego, że np. skaling i piaskowanie, czyli tzw. higienizację, należy wpisać do kalendarza - tak, jak wizytę u fryzjera czy kosmetyczki.

Piaskowanie, usuwanie kamienia, skaling... Jak często trzeba to robić?

MW-T: To sprawa indywidualna, wszystko zależy od potrzeb pacjenta i to również nadzoruje higienistka, która planuje zabiegi. To ona widzi potrzeby i ocenia zalecaną częstotliwość usuwania kamienia czy osadu. Najczęściej jednak wykonuje się to raz na 6 miesięcy.

O rozwoju technologii w higienizacji też można już mówić?

MW-T: Higienizacja również przeprowadzana jest w powiększeniu, większość zabiegów wykonuje się przy użyciu mikroskopu. Wygląda to w ten sposób, że pacjent tak naprawdę uczestniczy w całym procesie higienizacyjnym, widząc dokładnie - na wykonywanych przed zabiegiem i po nim zdjęciach - co jest źródłem jego problemów i jaki efekt udało się uzyskać. Dodam, że tu kluczowa jest regularność, wtedy uśmiech będzie zdecydowanie ładniejszy, bielszy.

No tak, stomatologia to nie tylko leczenie zębów, ale także poprawa ich estetyki

KK: To prawda, najczęściej wybieranym zabiegiem z zakresu stomatologii estetycznej jest wybielanie zębów. Zabieg taki musi być jednak poprzedzony usunięciem osadów i kamienia. Higienistki stomatologiczne wykonują ten zabieg przy użyciu lasera, upewniając się wcześniej, czy zęby, które miałyby zostać poddane wybielaniu, są zdrowe.

Mówimy o pięknym uśmiechu, ale chyba coraz bardziej popularna jest medycyna estetyczna. Co dziś kliniki oferują swoim pacjentom?

KK: Proponują cały wachlarz możliwości poprawy kondycji skóry oraz wyglądu. W zależności od tego, z jakim problemem zgłasza się pacjentka - bo najczęściej z tych możliwości korzystają panie - można zaproponować peelingi, różnego rodzaju mezoterapie, wygładzanie zmarszczek toksyną botulinową, popularnie zwaną botoksem, czy zabiegi z wykorzystaniem preparatów na bazie kwasu hialuronowego.

Kwas hialuronowy chyba zyskał ostatnio na popularności?

KK: To prawda, preparatami na bazie kwasu hialuronowego, czyli tzw. wypełniaczami, możemy modelować lub powiększyć usta, konturować rysy twarzy, odtwarzać utraconą objętość tkanek, czy po prostu wypełniać bruzdy lub zmarszczki.

Jaki zabieg z zakresu medycyny estetycznej jest najbardziej popularny?

KK: Zdecydowanie zabiegi z wykorzystaniem toksyny botulinowej. Panie bardzo lubią stan „niemarszczenia się”. Twarz wydaje się wtedy pogodna, zrelaksowana, wypoczęta. Taki stan utrzymuje się ok. 6 miesięcy i chcąc utrzymać efekt po tym czasie, należy zabieg powtórzyć. Co ciekawe, coraz częściej tym zabiegiem zainteresowani są mężczyźni. Jesienią natomiast na popularności zyskują peelingi i mezoterapie - to najlepszy czas na złuszczanie, nawilżanie oraz zabiegi naprawcze po lecie.

To ciekawe, sądziłam, że są to zabiegi na usta!

KK: Jest grupa pacjentek, która właśnie od tej okolicy zaczyna swoją przygodę z medycyną estetyczną. Czasami zależy im na dodaniu objętości bądź wykonturowaniu, a niekiedy życzą sobie takiego wygładzenia, aby wargi wyglądały na nawilżone. To, co łączy większość kobiet, to chęć uzyskania naturalnego efektu, aby usta były soczyste i całuśne (śmiech).

Dawniej ta dziedzina medycyny była zarezerwowana tylko dla celebrytów, również ze względów finansowych. A jak jest dzisiaj?

KK: Jesteśmy bombardowani przekazem z mediów. W związku z tym mamy poczucie wysoko zawieszonej poprzeczki i sami dla siebie chcemy wyglądać jak najlepiej, świetnie wychodzić na zdjęciach zamieszczanych w mediach społecznościowych - na Instagramie czy Facebooku - ale ja wychodzę z założenia, że ważniejsze jest to, żeby czuć się ze sobą dobrze. Jeśli chodzi o ceny zabiegów, to na przestrzeni ostatnich lat się zmieniły i dziś tak naprawdę każdy może sobie na takie zabiegi pozwolić.

A co by panie powiedziały osobom, które kuszą zabiegi medycy estetycznej, ale nie są przekonane, czy to nie jest zbyt duża ingerencja w ciało lub gdy boją się „karykaturalnego” efektu?

KK: W takiej sytuacji warto zacząć od rozmowy z lekarzem. W trakcie konsultacji lekarz wspólnie z pacjentem ustala, jakie są jego potrzeby i jakie możliwości ich realizacji. Następnie planuje zabiegi w czasie, aby pacjent cały czas wyglądał i czuł się dobrze.

Skoro jesteśmy przy pięknie, to klinika Stomatologii i Medycyny Estetycznej Verde Clinic w Redzie wyróżnia się niecodziennym, bo nowoczesnym designem i nie przypomina tradycyjnych gabinetów stomatologicznych

KK: Podczas planowania przestrzeni kliniki, zależało nam na tym, aby stworzyć przyjemne i niebanalne miejsce. Chcemy, aby pacjenci i lekarze mogli poczuć się tutaj swobodnie, a ładne wnętrza nam to umożliwiają. Zamierzeniem tzw. stomatologii butikowej, jest odejście od tradycyjnych „szpitalnych” kolorów w kierunku ciepłych, przytulnych i relaksujących barw. Ten zamysł udało nam się przenieść z sukcesem na grunt VERDE CLINIC, osiągając harmonijne połączenie aranżacji wnętrz z otaczającą nas zielenią natury.

Czego można życzyć naszym Czytelnikom?

KK: Jest lato, a my - jako dentystki i lekarze medycyny estetycznej - chyba nie możemy powiedzieć nic innego, jak: uśmiechajmy się jak najczęściej, jak najszerzej!

www.verdeclinic.pl

Dodaj ogłoszenie