Trenerzy Bałtyku Gdynia i Jaguara Gdańsk oceniają finał regionalnego Pucharu Polski w Bytowie

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Trener Bałtyku Gdynia Robert Reiwer (w środku) cieszy się po finale regionalnego Pucharu Polski. Z lewej trener bramkarzy Dariusz Grubba, a z prawej kierownik drużyny Adam Tomaszewski
Trener Bałtyku Gdynia Robert Reiwer (w środku) cieszy się po finale regionalnego Pucharu Polski. Z lewej trener bramkarzy Dariusz Grubba, a z prawej kierownik drużyny Adam Tomaszewski Przemysław Świderski
Udostępnij:
Robert Reiwer, trener Bałtyku Gdynia skakał z radości na murawie stadionu w Bytowie po ostatnim gwizdku finałowego meczu regionalnego Pucharu Polski. Paweł Pagieła, szkoleniowiec Jaguara Gdańsk tego rzecz jasna nie robił, ale również mógł być dumny ze swoich piłkarzy.

Wypowiedzi trenerów po meczu Jaguar Gdańsk - Bałtyk Gdynia 22.06.2022

Finałowe spotkanie regionalnego Pucharu Polski było ciekawym widowiskiem w szczególności dlatego, że po pierwszej połowie i prowadzeniu Bałtyku Gdynia 2:0 Jaguar Gdańsk nie poddał się. Ta determinacja w grze gdańszczan porwała kibiców na trybunach.

- Działo się (śmiech). Szkoda, że nie z happy endem dla nas. Dla kibiców to jednak było fantastyczne widowisko. Ja tylko mogę pogratulować moim chłopakom, że po słabszej pierwszej połowie potrafili się zmobilizować. Chociaż nie wiem, czy mobilizacja to dobre słowo, bo niektórzy wręcz byli zmobilizowani za mocno. Może te emocje i otoczka meczu powodowały, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu słaba. W drugiej chłopacy pokazali swój potencjał, charakter i odbili wynik - tłumaczył po finale Paweł Pagieła, trener IV-ligowego Jaguara Gdańsk.

- To był jeden mecz z gatunku tych, w których jest albo w lewo albo w prawo. Zdawałem sobie sprawę, jak trudne czeka nas zadanie. Nie można w takich okolicznościach patrzeć na pryzmat trzeciej, czy czwartej ligi. Trzeba wyjść i grać. Zostawić zdrowie na boisku. Wydaje mi się, że mecz mógł się podobać. Było dużo bramek, a to kibice zawsze lubią. Było też trochę dramaturgii, bo z 2:0 zrobiło się 2:2. A jeszcze Jaguar miał słupek w 120 minucie, więc serce miałem na dłoni - wyjaśniał Robert Reiwer. trener III-ligowego Bałtyku Gdynia.

Obaj szkoleniowcy odnieśli się do nierównych połów meczu w wykonaniu swoich zawodników.

- Patrząc na ten mecz całościowo, można powiedzieć, że w pierwszej połowie Jaguar nie grał, a my graliśmy. Nieraz tak jest w piłce nożnej, że drużyny nie grają pełnych 90 minut na tych samych obrotach. Może dlatego, że jest delikatne uśpienie. 2:0, jak mówi trener Czesław Michniewicz, to bardzo niebezpieczny wynik. Weszliśmy dobrze w mecz, ale później było zmęczenie, bo intensywność była duża. Straciliśmy koncentrację, a Jaguar wyszedł pressingiem, stosując prostopadłe piłki - przyznał trener Reiwer.

- Gdybyśmy przez 90 minut grali tak, jak te drugie 45 minut, to być może to my byśmy cieszyli się z pucharu. Wbrew pozorom w szatni było spokojnie. Powiedzieliśmy sobie, że jeśli chcemy o coś powalczyć w tym meczu i coś osiągnąć, to musimy zagrać tak, jak potrafimy, czyli dokładnie, pokazując swój potencjał. To rzeczywiście było widać w drugiej połowie. Było też trochę szczęścia, ale szczęściu pomogliśmy swoją dobrą grą. W dogrywce mieliśmy już trochę mniej argumentów i tak naprawdę czekaliśmy chyba na rzuty karne, aby coś tam spróbować zrobić. Kosztowało to chłopaków mnóstwo zdrowia i energii. Traciliśmy bramki w łatwy sposób, ale to wielkie doświadczenie dla chłopaków. A grali tutaj tacy, którzy mają 16-17 lat. - dodał trener Pagieła.

Nikt w Jaguarze Gdańsk po takim meczu wstydzić się nie musi.

- Są porażki i są porażki. Jeśli przegrywać, to tylko w taki sposób, że chłopacy mogą spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobili wszystko, aby wygrać. Pokazali ambicję, charakter i naprawdę jestem z nich bardzo dumny - stwierdził szkoleniowiec Jaguara Gdańsk.

Bałtyk Gdynia z kolei pisze nową historię. Klub sięgnął po regionalny Puchar Polski po 23 latach przerwy (ostatnio w 1999 roku). Teraz czeka go przygoda w centralnych rozgrywkach Fortuny Pucharu Polski.

- Jestem w tym klubie już dwa lata. Dzisiaj się bardzo cieszę. Kogo bym chciał trafić w Pucharze Polski? Legię Warszawa, od razu - śmieje się Robert Reiwer.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Trenerzy Bałtyku Gdynia i Jaguara Gdańsk oceniają finał regionalnego Pucharu Polski w Bytowie - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie