"To najbardziej spartaczone skrzyżowanie w Gdyni!" Kierowcy bezlitosni dla nowej, miejskiej inwestycji na Dąbrowie za 1,8 miliona złotych

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Trwająca od marca kosztem 1,8 mln zł i będąca na ukończeniu przebudowa skrzyżowania ul. Miętowej, Wiczlińskiej i Koperkowej w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa budzi ogromne emocje wśród kierowców. Według licznych obserwatorów sposób realizacji tej inwestycji jest daleki od optymalnego, a w przyszłości spowoduje korki. Urzędnicy miejscy tej opinii jednak nie podzielają.

Zaniechanie wybudowania prawoskrętu z ul. Miętowej w ul. Wiczlińską w kierunku ul. Chwaszczyńskiej oraz nieprawidłowe według części mieszkańców Dąbrowy wyprofilowanie skrzyżowania to najpoważniejsze zarzuty, jakie pojawiają się przy okazji realizacji tej nowej inwestycji drogowej. Z ust kierowców, z którymi rozmawialiśmy, padają mocne słowa.

- Nie wiem, w jakim celu zdecydowano się na tę przebudowę, bo tak realizowana inwestycja z pewnością nie udrożni ruchu i nie poprawi przepustowości skrzyżowania - mówi pan Adam, mieszkaniec Dąbrowy. - Wydano tylko niepotrzebnie niemal dwa miliony złotych, a prace, jak to w Gdyni zresztą jest ostatnio standardem, trwają absurdalnie długo, od marca. Skrzyżowanie nie zostało poszerzone. Nie ma dodatkowych prawoskrętów i lewoskrętów w ul. Wiczlińską, ani z ul. Koperkowej, ani z ul. Miętowej. To się zemści, bo ruch na skrzyżowaniu będzie rósł z obu stron. W okolicach ul. Łanowej i Miętowej ciągle budują się nowe domy, rosną osiedla, a samorząd wyprzedaje tam działki na potęgę. Wiadomo też, że w związku z realizacją węzła Trasy Kaszubskiej zamknięty zostanie w przyszłości wyjazd z ul. Anyżowej w ul. Nowowiczlińską, gdyż znajduje się zbyt blisko nowo wybudowanego zjazdu z obwodnicy. Wówczas cały ruch z najstarszej części Dąbrowy, okolic ul. Jarzębinowej, zarówno w stronę Chwarzna, jak i centrum, odbywał będzie się przez skrzyżowanie ul. Wiczlińskiej, Miętowej i Koperkowej. Odnoszę jednak wrażenie, że osoby, które decydowały o zakresie jego przebudowy, w ogóle nie wzięły tego pod uwagę. Może spece z magistratu i Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni po prostu o tym nie wiedzą? Trudno jest mi to zrozumieć. Zamontowano sygnalizację świetlną, ale nie słyszałem, aby same światła, bez poszerzenia układu drogowego, gdziekolwiek przyczyniły się do zwiększenia przepustowości. Może stać się wręcz odwrotnie. Brak szczególnie prawoskrętu z ul. Miętowej w ul. Wiczlińską w stronę centrum w połączeniu z sygnalizacją grozi dodatkowym przytkaniem ruchu.

Interwencje w sprawie sposobu realizacji skrzyżowania docierały w ostatnich tygodniach do Ireneusza Bekisza, radnego Gdyni, mieszkającego nieopodal ul. Miętowej. Jak mówi, mieszkańcy przychodzili do niego z pretensjami na dyżury, a od niektórych dość konkretnie się "nasłuchał".

Trwa głosowanie...

Co sądzisz o sposobie przebudowy skrzyżowania ul. Miętowej, Wiczlińskiej i Koperkowej?

- Jeden pan był na tyle zdenerwowany poczynaniami drogowców na tym skrzyżowaniu, że zrobiło się niemiło - mówi Ireneusz Bekisz. - Wykrzykiwał, że my, radni miasta, siedzimy tylko na d..., bierzemy pieniądze i nic nie robimy, a tymczasem u nas pod nosem zatrudniony przez samorząd wykonawca odstawia takie cyrki. Ledwo się tego pana udało uspokoić. Pokazałem mu maila do ZDiZ-u na dowód tego, że interweniowałem w sprawie sposobu przebudowy skrzyżowania. Wyjaśniłem też, że jestem radnym opozycji, a takich, jak ja, rządząca miastem "Samorządność" nie ma w zwyczaju słuchać niemal w żadnej kwestii, w tym także w sprawie przebudowy dróg. Ta sytuacja pokazuje, jak wielkie emocje budzi realizowana w taki sposób inwestycja.

Radny Ireneusz Bekisz jednocześnie nie dziwi się wzburzeniu mieszkańców. O przebudowie skrzyżowania ul. Wiczlińskiej, Miętowej i Koperkowej także ma nienajlepsze zdanie.

- Jestem radnym od ponad piętnastu lat, samochodem jeżdżę po mieście jeszcze dłużej, przyglądam się regularnie różnym inwestycjom, ale tak spartaczonej roboty jeszcze nie widziałem - mówi Ireneusz Bekisz. - Brak lewoskrętu z ul. Koperkowej w ul. Wiczlińską jestem w stanie zrozumieć, gdyż jest tam skarpa, trudny teren, więc trzeba byłoby prawdopodobnie budować mur oporowy. Podniosłoby to znacznie koszty inwestycji. Jednak zaniechanie budowy prawoskrętu z ul. Miętowej w ul. Wiczlińską to kompletny absurd. Dodatkowo skrzyżowanie nie zostało poszerzone i tak je wyprofilowano, że problem z jego pokonaniem mają nawet krótkie trolejbusy na liniach 24 i 31. Odnoszę niestety wrażenie, że projektant tej przebudowy nie pofatygował się na miejsce i nie przyjrzał się dokładnie, co należy zrobić, tylko zaplanował robotę zza biurka.

Ireneusz Bekisz dodaje, że w sprawie sposobu realizacji przebudowy skrzyżowania interweniował u Marka Łucyka, wiceprezydenta Gdyni, nadzorującego funkcjonowanie Zarządu Dróg i Zieleni.

- Zgłosiłem swoje zastrzeżenia i poinformowałem o obawach, jakie mają mieszkańcy w związku z tą inwestycją - mówi radny Bekisz. - Usłyszałem jednak od wiceprezydenta, że się na tym nie znam, bo nie jestem budowlańcem.

Marek Łucyk już w początkowej fazie inwestycji informował, że - wbrew temu, co twierdzą dziś kierowcy i mieszkańcy Dąbrowy - przebudowa skrzyżowania poprawi przepustowość. Deklaracje takie znalazły się w komunikacie, wystosowanym przez pracowników Ratusza.

- Inwestycja ma na celu udrożnienie ruchu kołowego na terenie dzielnicy oraz zwiększenie przepustowości w kierunku Gdyni zachód i gmin ościennych - mówił Marek Łucyk. - Dodatkowo poprawi bezpieczeństwo i komfort wszystkich użytkowników ruchu drogowego na tym odcinku. Finalnie przebudowa skrzyżowania zmniejszy także uciążliwości komunikacyjne, będące wynikiem prac związanych z budową trasy S6.

Wczoraj rano postanowiliśmy sprawdzić na miejscu, jak wygląda sytuacja przy ul. Miętowej, Wiczlińskiej i Koperkowej. Choć działała już nowa sygnalizacja świetlna, krótko po godz. 7 ruch odbywał się płynnie. Korków nie było. Jednak zdaniem mieszkańców dzielnicy poważne problemy dopiero się zaczną.

- Zobaczymy, co się stanie, jak zakończy się sezon urlopowy, dzieci wrócą do szkół, młodzież na studia, a zamknięty zostanie dodatkowo wyjazd z ul. Anyżowej w ul. Nowowiczlińską - mówi pan Adam. - Mogę zakładać się z każdym o duże pieniądze, że skrzyżowanie będzie wówczas podczas porannych i popołudniowych szczytów komunikacyjnych kompletne zatkane.

Do tematu wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie