Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Wojciech Stawowy

    " w mieście Gdynia.

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • Trzy bramki Arki w sparingu z Elaną

      Piłkarze Arki rozegrali w sobotę sparingowy mecz z II-ligową Elaną w Toruniu. Żółto-niebiescy wystąpili w tym pojedynku bez kilku podstawowych zawodników. Zespół poprowadził Grzegorz Witt - były już współpracownik Dariusza Pasieki. Z wysokości trybun pojedynek obserwował Roman Berta - asystent nowego szkoleniowca gdynian - Frantiska Straki.

    • Arka ma dużą szansę na zwycięstwo z Lechem

      Mistrz Polski przyjeżdża do Gdyni. W sobotę o godzinie 19.15 piłkarze Arki gościć będą Lecha Poznań. Zanim jeszcze zacznie się to atrakcyjnie zapowiadające się spotkanie mamy dobrą wiadomość dla piłkarzy i kibiców. W porze meczu temperatury mają być dodatnie, nawet 3-4 stopnie Celsjusza. To komfort w porównaniu z -10 do -12 stopni Celsjusza, a więc siarczystym mrozem, jaki panował w trakcie meczu sprzed tygodnia z Wisłą Kraków. Liczymy przy tym na pierwsze w tym roku ligowe punkty Arki. Lecha, w obecnej dyspozycji, można pokonać i z taką wiarą gdynianie powinni wyjść jutro na boisko.

    • Gdzie kilku się bije... tam

      Od wtorku treningi z piłkarzami Prokomu Arki Gdynia prowadzi dyrektor sportowy klubu Wojciech Wąsikiewicz. Poszukiwania nowego szkoleniowca dla żółto-niebieskich trwają.

    • Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia 1:0

      To był bardzo słaby mecz w Białymstoku. Na boisku Jagiellonii spotkały się zespoły, które tej wiosny nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa. Podopieczni Michała Probierza przed meczem z Arką mieli na koncie trzy porażki z rzędu. Przełamanie przyszło jednak w najmniej oczekiwanym przez gdyńskich fanów momencie. "Jaga" wygrała 1:0 po bramce Marcina Burkhardta w 72. minucie spotkania. To już ostatni dzwonek dla żółto-niebieskich, którzy jeśli marzą o utrzymaniu muszą w końcu zacząć wygrywać, bo inaczej obudzą się w pierwszej lidze.

    • Arka może grać na dwa składy

      Piłkarski skład nie jest z gumy, na boisku jest tylko jedenaście miejsc - mawiają zazwyczaj trenerzy. Na każdą pozycję potrzebuje dwóch równorzędnych zawodników - twierdzi często trener Arki Wojciech Stawowy.

    reklama