Rzeźba upamiętniająca poległych żołnierzy wróci na miejsce. Strażnicy miejscy odzyskali orła

Agata Grzegorczyk
Orzeł został zerwany. Na postumencie na razie są tylko jego pazury.
Orzeł został zerwany. Na postumencie na razie są tylko jego pazury.
Już następnego dnia po zgłoszeniu kradzieży orła z pomnika znajdującego się w Kolibkach strażnicy miejscy odnaleźli rzeźbę. Niestety, poważnie uszkodzoną. Orzeł został pozbawiony jednego skrzydła i ogona.

Informacji o odkryciu nie ujawnialiśmy wcześniej, ponieważ policja liczyła, iż sprawca wróci na miejsce przestępstwa. Uszkodzona rzeźba odnaleziona została bowiem 30 metrów od postumentu, z którego ktoś ją odpiłował.

- Była przysypana śniegiem, natknął się na nią poranny patrol, który przeczesywał ten teren - informuje Dariusz Wiśniewski, komendant Straży Miejskiej w Gdyni.

Rzeźba wróciła już do właściciela, czyli Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni.
- W takiej postaci, w jakiej został odnaleziony, orzeł na pewno nie wróci na swoje miejsce. Liczymy, że policji uda się jeszcze odnaleźć pozostałe jego elementy - twierdzi Maciej Karmoliński, zastępca dyrektora ZDiZ w Gdyni.

Orła na postumencie na pewno jeszcze zobaczymy.
- Po zakończeniu policyjnego postępowania zastanowimy się, w jaki sposób odtworzymy rzeźbę. Na pewno to zrobimy - dodaje Karmoliński. - Rozważamy odlanie całego orła z tworzywa, które nie będzie atrakcyjne dla złomiarzy.

Policja na złodziei już w miejscu przestępstwa nie czeka, ale to nie znaczy, że sprawców nie szuka. - Prowadzimy działania operacyjne, które mają nas doprowadzić do ujęcia sprawcy bądź sprawców - mówi podkom. Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Gdyni.
To, że ważącego około 200 kg orła z postumentu zdjęła jedna osoba, jest mało prawdopodobne. Prześwietlane dokładnie są m.in. punkty skupu złomu na terenie Gdyni i okolic.

O tym, że orła na postumencie w Kolibkach nie ma, poinformował nas czytelnik. My przekazaliśmy ten sygnał policji. Kradzież została ujawniona na początku tygodnia.

Hołd poległym
Pomnik popularnie nazwany imieniem Orła Białego faktycznie nosi nazwę Obrońców Gdyni 1939.
Upamiętnia bohaterską śmierć polskich żołnierzy, którzy zginęli na początku wojny właśnie w tym miejscu - na ówczesnej granicy Wolnego Miasta Gdańska i II Rzeczypospolitej. Chodzi o 2 Morski Pułk Strzelców dowodzony przez pułkownika Ignacego Szpunara, toczący wówczas ciężkie walki na pozycjach rozlokowanych wokół Kolibek.
Głaz podtrzymujący orła z rozpostartymi skrzydłami (dziś bez orła) stoi przy al. Zwycięstwa, tuż przy granicy między Gdynią i Sopotem. Złomiarze dewastowali go już wielokrotnie, ostatni raz w marcu ubiegłego roku. Dotychczas jednak ginęły tylko tablice, orła odpiłować się nie udawało.

Będzie waloryzacja 500+?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie