Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek jednak odpisał Poczcie Polskiej. Wcześniej twierdził, że pismo PP pozostanie bez odpowiedzi

red
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek (z prawej) w towarzystwie prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Samorządowcy z tych dwóch sąsiednich miast także nie chcą zgodzić się na żądania Poczty Polskiej.
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek (z prawej) w towarzystwie prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Samorządowcy z tych dwóch sąsiednich miast także nie chcą zgodzić się na żądania Poczty Polskiej. Karolina Misztal
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek wbrew wcześniejszym deklaracjom zdecydował się odpisać Poczcie Polskiej na pismo z żądaniem wydania przez samorząd danych, dotyczących wyborców. Przedstawiciele spółki Skarbu Państwa nie będą jednak zadowoleni z jego odpowiedzi.

Jak już pisaliśmy w tym miejscu, wniosek o wydanie danych wyborców wpłynął do Gdyni mailem, podobnie, jak do przedstawicieli innych miast, pod koniec ubiegłego miesiąca w środku nocy o godz. 2:26. Wojciech Szczurek szybko poinformował, że jego zdaniem nie wiadomo, czy autorem pisma jest pracownik Poczty Polskiej, czy też hacker próbujący wyłudzić dane, gdyż w anonimowej korespondencji brak jest m.in. podpisu elektronicznego oraz upoważnienia do występowania w imieniu spółki Skarbu Państwa. Poprosił o analizę prawników i przedstawicieli Związku Miast Polskich. Jeszcze tego samego dnia poinformował, że nie zamierza odpowiadać na pismo Poczty Polskiej, a dodatkowo kieruje zawiadomienie do prokuratury. Ostatnio jednak zmienił zdanie. Wniosek Poczty Polskiej nie pozostał bez odpowiedzi. Nie oznacza to jednak, że Wojciech Szczurek zdecydował się przychylić do żądania wydania spisu wyborców.

- Udzieliłem Poczcie Polskiej odpowiedzi, że jej wniosek został rozpatrzony odmownie - informuje prezydent Gdyni. - Nie mogę przekazać żądanych danych, gdyż złamałbym prawo. Nie jest to wyrazem złośliwości, ani przejawem walki politycznej, lecz odpowiedzialności. Od lat z pełnym zaangażowaniem realizowaliśmy zadania związane w wyborami i będziemy to robić nadal, ale wyłącznie w formule zgodnej z prawem.

Wojciech Szczurek dodaje, że swoje własne spostrzeżenia potwierdził treścią drobiazgowych opinii prawnych, sporządzonych zarówno przez radców prawnych Urzędu Miasta w Gdyni, jak i wybitne autorytety prawa administracyjnego i konstytucyjnego z Polski.

- Ze wszystkich płyną jednolite wnioski - zaznacza Wojciech Szczurek. - Po pierwsze, obecnie zadania związane z wyborami należą do samorządów, a nie do poczty i stan prawny się w tej kwestii jak na razie nie zmienił. Ustawa o wyborach korespondencyjnych nie została jeszcze nawet uchwalona i nie obowiązuje. Źródłem ewentualnych obowiązków dla Poczty Polskiej mógłby być przepis prawa powszechnie obowiązującego, a nie polecenie czy decyzja.

Dodatkowo prezydent Gdyni zwraca uwagę, że od gdyńskiego Ratusza zażądano innych danych, niż te, z których składa się spis wyborców. To tylko dodatkowo skomplikowało temat.

- Nie dysponujemy takim rejestrem, jak żądany, gdyż spisy wyborców sporządzamy od lat zgodnie z prawem i szczegółowymi wytycznymi - mówi Wojciech Szczurek. - Analiza przepisów RODO wskazuje jednoznacznie, że wydanie danych stanowiłoby podwójne naruszenie prawa - poprzez złamanie podstawowej zasady udostępniania danych osobowych wyłącznie zgodnie z prawem oraz poprzez udostępnienie ich we wskazany sposób, w jednym pliku niezabezpieczonym hasłem, czyli w sposób ewidentnie sprzeczny z zasadami bezpieczeństwa.

Te wszystkie przesłanki spowodowały, że Poczcie Polskiej ze strony prezydenta Gdyni już udzielona została odpowiedź odmowna.

- Jako samorządowiec z wieloletnim doświadczeniem, a także prawnik z wykształcenia, lepiej niż dobrze znam zasadę legalizmu, jedną z podstawowych zasad naszego porządku prawnego - uzasadnia Wojciech Szczurek. - Zgodnie z nią wszelkie organy władzy publicznej, w tym prezydent miasta, mogą i powinny działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach. Traktuję to jak absolutny drogowskaz.

Przypomnijmy, że Poczta Polska przymierza się do zorganizowania jeszcze w tym miesiącu pierwszych w historii kraju, w pełni korespondencyjnych wyborów na prezydenta RP. Plan ten budzi jednak mnóstwo kontrowersji między innymi wśród epidemiologów i przedstawicieli samorządów. Pierwsi uważają, że wybory mogą przyczynić się do wzrostu przypadków zachorowań na koronawirusa. Z kolei prezydenci wielu miast zwracają uwagę, że ich zdaniem jest zbyt mało czasu, aby m.in. zrekrutować i przeszkolić komisje wyborcze, w których zresztą i tak mało kto chce pracować.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie