MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Premier Donald Tusk w Kościerzynie. Zachęcał, aby podczas Wielkanocy odłożyć na bok polityczne spory

Edyta Łosińska-Okoniewska
Edyta Łosińska-Okoniewska
Donald Tusk przyjechał do Kościerzyny, by wziąć udział w spotkaniu wielkanocnym.
Donald Tusk przyjechał do Kościerzyny, by wziąć udział w spotkaniu wielkanocnym. Edyta Łosińska-Okoniewska
Premier Donald Tusk odwiedził Kościerzynę. Szef rządu mówił o swoje miłości do Kaszub i zachęcał, by w Wielkanoc odłożyć na bok spory o politykę. Zapowiedział również, że zrobi wszystko, aby codzienne życie było coraz lepsze i radośniejsze. Spotkał się także z delegacją rolników, którzy protestowali przed budynkiem.

Donald Tusk odwiedził Kościerzynę. Spotkanie miało miejsce w Wielką Sobotę i trzeba przyznać, że było dość niespodziewane. Do mieszkańców informacje dotarły w piątek wieczorem za pomocą mediów społecznościowych. Początkowo mówiono, że będzie ono otwarte, jednak w sobotę okazało się, że nie wszyscy mogą w nim uczestniczyć. W Starym Browarze spotkali się głównie sympatycy Koalicji Obywatelskiej, choć nie zabrakło i przedstawicieli innych ugrupowań.

Premier przyjechał na Kaszuby z życzeniami świątecznymi z okazji Wielkanocy. Zachęcał, by w tym szczególnym czasie zapomnieć o polityce i skupić się na tym co nas łączy, a nie dzieli. Podkreślał też swoją miłość do Kaszub. Okazuje się, że wizyta w Kościerzynie była nieprzypadkowa, bo po jej zakończeniu Donald Tusk udał się do Osady Burego Misia znajdującej się w Nowym Klinczu.

- Jestem wzruszony, że Wielką Sobotę, zanim wraz z wnuczkami i całą rodziną pójdę święcić pokarmy w Sopocie, mogę spędzić czas z Wami w świątecznym nastroju, pełnym wyczekiwania na lepsze nowiny - mówił premier Donald Tusk w Kościerzynie. - Spotykamy się w nastroju wygaszania negatywnych emocji. Kaszuby to moje ukochane miejsce, mój dom i dlatego jestem poruszony, bo to dla mnie moment symboliczny. Moja codzienna praca naznaczona jest emocjami i czasami trudno jest iść z nimi przez życie. Dla mnie najważniejsze jest abyśmy w tę Wielką Sobotę pomyśleli o tym, że możliwe jest odwrócenie tych emocji w pozytywne, żebyśmy jako naród, sąsiedzi, jako polskie rodziny odłożyli na bok to co złe.

Premier wspominał również o trudnej sytuacji geopolitycznej, która ma wpływ na nasze życie i sprawia, że niezwykle trudno jest zachować optymizm mierząc się ze współczesnym światem.

- Polityka zwłaszcza we współczesnym świecie jest czasami dramatyczna, budząca niepokój, niedaleko naszego kraju toczy się wojna, więc trudno być optymistą. Jednak tak naprawdę zawsze w historii najważniejsze okazują się ludzkie serca, które potrafią przeciwstawić się złu. Dlatego też wierzę, że te święta mogą być początkiem drogi do dobrej, świątecznej, rodzinnej atmosfery nie tylko tu na Kaszubach, ale w każdym zakątku Polski. Niezależnie od dramatów jakie dzieją się w naszym życiu, trzeba zawsze patrzeć z nadzieją, że przychodzi ta Niedziela Wielkanocna i obietnica, że zło nie musi triumfować, że przyszłość może być nacechowana dobrem i moralnością. Głęboko w to wierzę, że także w polskim życiu publicznym z trudem, ale powoli będziemy budowali ład moralny, który ułatwi nam odnalezienie spokoju serc w tym trudnym czasie. Chciałbym, żebyśmy sobie w te Święta Wielkanocne uświadomili, że to co jest naszym najpiękniejszym polskim doświadczeniem, czyli solidarność i wzajemna pomoc, może być naszą codziennością. My naprawdę możemy być jako wspólnota coraz lepsi. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by nasze codzienne życie było coraz lepsze i radośniejsze. Mam nadzieję, że polityka nie będzie gościła w naszych domach przynajmniej przez te święta. Jeśli będziecie mogli zapomnieć chociaż na chwilę o tym co tak nas wszystkich emocjonuje na co dzień, to te święta będą fajniejsze.

Kiedy premier przemawiał w Starym Browarze, przed budynkiem protestowała grupa rolników. Jak podkreślali, nie pozwolą, aby ich postulaty zostały uciszone, ponieważ walczą o przyszłość i bezpieczeństwo żywnościowe dla wszystkich Polaków. Mówili też o zagrożeniach ze strony korporacji, które chcą przejąć rynek. Delegacja rolników spotkała się z Donaldem Tuskiem.

- W trakcie rozmów w Warszawie z przedstawicielami rządu nie wszyscy, którzy w nich uczestniczyli, reprezentowali interesy rolników - mówili. - Naszym celem nie jest protest i konflikt, ale rozmowa i rozwiązanie tej kryzysowej sytuacji. W warunkach, w jakich znalazła się Europa, należy rolnictwo objąć ochroną i wpisać na listę, jako strategiczną gałąź gospodarki. Mierzymy się z poważnym wyzwaniem, bo korporację chcą przejąć cały rynek żywności, od produkcji do konsumenta. I to jest wielkie niebezpieczeństwo. Dzisiaj my borykamy się z kryzysem, ale jeśli on nie zostanie rozwiązany, to wkrótce dotknie on resztę społeczeństwa.


emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zamieszki przez pokaz Louis Vuitton

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto