Prawo i Sprawiedliwość chce powyborczego paktu dla Gdyni [ZDJĘCIA]

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Briefing gdyńskiego PiS
Briefing gdyńskiego PiS Tomasz Bołt
Przykłady złego stylu sprawowania władzy przez Samorządność prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka, nazywane przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości "partyjniactwem", przedstawili w piątek reprezentanci PiS. Nawołują oni, aby po zbliżających się wyborach samorządowych wszystkie ugrupowania, które będą miały swoich przedstawicieli w radzie miasta, zgodnie współpracowały.

Marcin Horała, kandydat na prezydenta Gdyni z ramienia PiS, podkreślił, iż Samorządność reklamuje się jako formacja apolityczna, jednak jej działalność przeczy takim słowom.

Czytaj też: Gdynia: Działacze PiS chcą referendum w sprawie przyszłości ul. Świętojańskiej [ZDJĘCIA]

- Postulat odpartyjniania samorządów jest oczywiście słuszny - mówi Horała. - Śmieszne jest jednak bawienie się w metki, co ma miejsce w Gdyni. Partyjniactwo to m.in. sytuacja, kiedy wygrany chce wziąć dla siebie wszystko, nikogo nie słucha, zachowuje się, jakby pozjadał wszelkie rozumy. A w ten niestety sposób Samorządność Wojciecha Szczurka traktuje opozycję w Gdyni.

Kandydat PiS na prezydenta miasta zwrócił uwagę, iż Samorządność zagarnęła dla siebie wszystkie stanowiska wiceprezydentów, przewodniczącego i zastępców rady miasta, a nawet jej komisji. Projekty, uchwał, zgłaszane przez PiS, lub Platformę Obywatelską, były też w minionych czterech latach praktycznie z urzędu odrzucane.

- Niektóre bez żadnej dyskusji - mówi Marcin Horała.

Michał Bełbot, kandydat na radnego miasta z ramienia PiS, przywołuje przykład budżetu obywatelskiego.

- Był to projekt, który wywodził się od zwykłych mieszkańców i był popierany przez naszą partię - mówi Bełbot. - Okazało się następnie, że ponad politycznymi podziałami potrafimy pracować nad jego zapisami także z Platformą Obywatelską. Na nic to się jednak zdało, bowiem Samorządność głosami większości radnych odrzuciła ten projekt, by po jakimś czasie wnieść bardzo podobny, jednak już pod szyldem własnego ugrupowania.

Czytaj także: PiS krytykuje kampanię gdyńskiej Samorządności [ZDJĘCIA]

PiS apeluje, aby po wyborach wszystkie ugrupowania, które dostaną się do Rady Miasta Gdyni, usiadły do stołu i starały się stworzyć wspólny program rozwoju. Według działaczy PiS przynajmniej jeden z wiceprezydentów miasta powinien być bezpartyjnym fachowcem. Obecnie wszyscy z nich są członkami Samorządności. Kolejnym postulatem jest, aby w kierownictwach komisji i prezydium rady miasta zasiadali także reprezentanci opozycji.

- Tak się dzieje nawet na szczeblu parlamentu, gdzie podziały polityczne są bardzo wyraźne - mówi Marcin Horała. - Jest to po prostu dobry obyczaj, który jednak w Gdyni nie jest respektowany. Jaskrawym przykładem jest komisja rewizyjna, która ma kontrolować działania prezydenta miasta. Jej przewodniczącym jest radny Samorządności. Jak on ma jednak kontrolować Wojciecha Szczurka, skoro jest jego podwładnym w strukturach ugrupowania? Jeśli ja dojdę do władzy w Gdyni, obiecuję, iż przewodniczącym komisji rewizyjnej będzie przedstawiciel opozycji.

PiS chce ponadto, aby dyscyplinę klubową podczas procedowania w Radzie Miasta Gdyni ograniczyć tylko do najważniejszych głosowań.

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie