Podwyżka opłat za parkowanie w Gdyni zaskarżona do sądu. Co na to władze miasta?

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Przemyslaw Swiderski
Konstytucję, zapisy ustawy o drogach publicznych oraz zasady prawidłowej i rzetelnej legislacji narusza według prokuratury uchwała gdyńskich samorządowców, pozwalająca na wprowadzenie od początku lipca drakońskich podwyżek w rozszerzonej strefie płatnego parkowania i wydłużenie godzin jej funkcjonowania.

Śledczy zaskarżyli już analizowany przez nich w ostatnich tygodniach dokument do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Wnioskują o uchylenie wadliwej ich zdaniem uchwały. Tymczasem wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk, mimo rosnących wątpliwości odnośnie zasadności i legalności wprowadzonych przepisów, a także wielkiego oburzenia ze strony zdecydowanej większości mieszkańców miasta, nadal twierdzi, że decyzja o zmianach w strefie płatnego parkowania jest krokiem w dobrą stronę, a długofalowo przyniesie wiele korzyści.

Innego zdania są przedsiębiorcy i właściciele firm w Śródmieściu, na Kamiennej Górze, Wzgórzu Świętego Maksymiliana, Działkach Leśnych, Grabówku i w Orłowie. Do naszej redakcji napływa coraz więcej skarg z ich strony.

- Zatrudniam w swojej kancelarii dziesięciu pracowników - mówi nam gdyński prawnik. - Wielu z nich musi dojeżdżać do pracy samochodem. Z miejsc, w których mieszkają, nie ma połączeń komunikacji miejskiej. Samorząd dla takich osób niestety nie przygotował żadnej propozycji zniżek. Mają płacić abonament po 800 złotych miesięcznie. To jest chore i nosi znamiona utrudniania mi prowadzenia działalności gospodarczej.

- Część moich pracowników już przyszła do mnie po podwyżkę, argumentując, że inaczej nie będzie im opłacało się dojeżdżać do pracy - dodaje właściciel restauracji w Śródmieściu. - Jeden z kucharzy złożył wypowiedzenie. Znalazł zatrudnienie w lokalu w innej dzielnicy, gdzie może swobodnie zostawiać samochód. Po prostu uciekł od „dobrodziejstw” nowej strefy płatnego parkowania, zafundowanych nam przez władze Gdyni.

Kontrowersyjną uchwałę głosami radnych Samorządności prezydenta Gdyni Wojciech Szczurka zaaprobowano 15 maja ubiegłego roku. Dzięki temu możliwe było m.in. podwyższenie stawek za parkowanie, w niektórych przypadkach nawet o ponad sto procent. Prokuratorzy po wszczęciu postępowania w tej sprawie wystąpili o przekazanie im szeregu danych, w tym analizy, na podstawie której wprowadzono kontrowersyjne regulacje. Jak się okazało, dokument sporządzony został w listopadzie 2019 roku. Już wówczas zaledwie 20-25 procent kierowców deklarowało, że akceptowalną dla nich opłatą w rozszerzanej strefie płatnego parkowania w Gdyni byłaby stawka 3-4 zł za godzinę. Tylko 10-13 proc. ankietowanych wskazało jako właściwą opłatę w wysokości 4-5 zł.

Tymczasem stawki wzrosły o średnio 90 procent, w niektórych przypadkach o ponad sto procent. Za możliwość pozostawienia samochodu w śródmiejskiej strefie płatnego parkowania kierowcy płacą obecnie 5,5 zł za pierwszą godzinę. Druga kosztuje ich 6,6 zł, trzecia 7,9 zł. Każda kolejna ponownie 5,5 zł.

Według prokuratury radni prezydenta Wojciecha Szczurka głosując za kontrowersyjnymi regulacjami nie wzięli pod uwagę, że w marcu ubiegłego roku w Polsce ogłoszony został stan pandemii. Pogorszyła się w związku z tym sytuacja materialna wielu przedsiębiorców, w tym prowadzących działalność w strefie płatnego parkowania. Według prokuratury decyzja o wzroście opłat podjęta została bez należytego uzasadnienia. Jej przedstawiciele zwracają uwagę, że od 2012 roku średnie wynagrodzenie wzrosło o 28,5 proc., zaś inflacja o 10,24 proc.

Zdaniem śledczych podniesienie stawek za parkowanie o 90 proc., a nierzadko o ponad sto procent, nie znajduje uzasadnienia w realiach. Prokuratorzy nie zgadzają się z opiniami, głoszonymi przez przedstawicieli władz Gdyni, że takie rozwiązania mają przede wszystkim wymusić zwiększoną rotację na miejscach parkingowych w Śródmieściu, Kamiennej Górze, Orłowie, Działkach Leśnych, Grabówku i Wzgórzu Świętego Maksymiliana. Jak można przeczytać w skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, zgodnie z Konstytucją RP organy samorządu zobowiązane są do podejmowania próby osiągnięcia określonego celu najmniejszym kosztem dla społeczeństwa. Tymczasem analiza podważanej uchwały wskazuje na jej podjęcie w oderwaniu od interesu mieszkańców. Dodatkowo według śledczych nie sposób jest nie odnieść wrażenia, że celem uchwalenia zaskarżonego dokumentu było uzyskanie określonego skutku fiskalnego. W ocenie prokuratury rozwiązania przeforsowane przez Samorządność prezydenta Wojciecha Szczurka naruszają konstytucyjną zasadę proporcjonalności oraz prawidłowej legislacji.

- Tak wysoka podwyżka opłat nie znajduje uzasadnienia w realiach możliwości zarobkowych społeczeństwa - informuje prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Nie bierze pod uwagę pogorszenia się sytuacji materialnej obywateli. Treść uzasadnienia uchwały nie wskazuje powodów podwyższenia kosztów postoju, jak również powodów wydłużenia godzin płatnego parkowania.

Tymczasem Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni, nadal twardo broni wprowadzonych, drakońskich podwyżek.

- Decyzja była poparta analizami, a także opiniami mieszkańców – informuje zastępca prezydenta Wojciecha Szczurka ds. rozwoju. - Stawiamy na bezpieczną przyjazną i ekologiczną Gdynię. Wprowadzone zmiany przyczynią się do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska, pozwolą mieszkańcom wyrobić nowe nawyki transportowe, a w efekcie odkorkują newralgiczne punkty miasta.

Przypomnijmy, że wcześniej Marek Łucyk mówił m.in., że po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania i podniesieniu w niej opłat do jednych z najwyższych stawek w Polsce odbiera on gratulacje od zadowolonych mieszkańców miasta.

Samorządowcy nie zamierzają póki co wprowadzać z własnej inicjatywy korekt w treści przepisów, które spowodowały w Gdyni falę potężnego oburzenia. Przyjęli zatem inną taktykę, niż w przypadku uchwały krajobrazowej. Ten dokument po zaskarżeniu go do sądu przez Dariusza Drelicha, wojewodę pomorskiego, został pod koniec ubiegłego miesiąca uchylony przez Radę Miasta Gdyni. Prace nad nim, trwające w Ratuszu od ponad pięciu lat, mają zostać powtórzone.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Materiał oryginalny: Podwyżka opłat za parkowanie w Gdyni zaskarżona do sądu. Co na to władze miasta? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie