Plan Asseco Prokomu: zdobyć Mediolan i mieć Top 16 w kieszeni

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
P. Świderski
Koszykarze Asseco Prokomu Gdynia czeka w czwartek jeden z najważniejszych meczów sezonu. W Mediolanie ekipa trenera Tomasa Pacesasa zmierzy się z Armani Jeans, a stawką jest awans do fazy Top 16 Euroligi. Zadanie dla gdynian jest proste: zwyciężyć, jeśli już przegrać to różnicą mniejszą niż pięć punktów. Presja, jaka będzie towarzyszyć polskiej drużynie, jest ogromna, jeśli jednak Qyntel Woods i jego koledzy utrzymali formę z zeszłotygodniowego starcia z Realem, nie musimy drżeć o końcowy rezultat.

Grudzień jest dla Asseco Prokomu niezwykle trudnym okresem. W każdym tygodniu mistrzowie Polski muszą być gotowi na mecze trudne i ważne. Na razie bilans jest wprost idealny. Ogranie Oldenburga i słynnego Realu w Eurolidze oraz odprawienie z kwitkiem ligowych rywali z Anwilu Włocławek i Czarnych Słupsk znacząco poprawiło nastroje w zespole i u wszystkich graczy podniosło pewność siebie. By móc myśleć o przyjemnych świętach Bożego Narodzenia, koszykarze z Gdyni muszą jeszcze dobrze spisać się w dwóch potyczkach. W sobotę zmierzą się w Zgorzelcu z wicemistrzem kraju PGE Turowem i mają szansę zakończyć pierwszą rundę ligowych zmagań bez ani jednej porażki. Wcześniej jednak kluczowy mecz euroligowy we Włoszech. Na parkiecie Forum Mediolanum Asseco Prokom sprawdzi dyspozycję wicemistrza Italii, Armani Jeans.

- Faktycznie, ten grudzień jest dla nas bardzo trudny. W czwartek przed nami kolejne trudne zadanie. Wygraliśmy z Armanim u siebie, ale oni na pewno nie mogą doczekać się rewanżu. Musimy wyjść na parkiet skoncentrowani i wygrać tę bitwę - mówi przed meczem trener Pacesas.

Przed czwartkową kolejką "dżinsy" mają bilans 2-5, czyli o jedną wygraną gorszy od swoich dzisiejszych gości z Polski. Zespół prowadzony przez trenera Piero Bucchiego nie spełnia oczekiwań, jakie narosły przed sezonem wraz z transferami kilku markowych zawodników. Dwa dotychczasowe zwycięstwa odniesione zostały w meczach z najsłabszym w grupie Oldenburgiem. W pozostałych grach mediolańczycy przegrywali, choć kilkakrotnie (m. in. w Gdyni) stawiali swoim rywalom trudne warunki i o wyniku decydowały końcowe fragmenty. Najlepszymi zawodnikami Armaniego byli w dotychczasowych meczach Litwin Jonas Maciulis (średnia 13.1 punktów na mecz) i amerykański rozgrywający Morris Finley (śr. 12.3). Solidnie pod koszem spisują się Mason Rocca i kolejny Litwin, Marijonas Petravicius. Silnymi punktami zespołu są reprezentanci Włoch: Stefano Mancinelli, Marco Mordente i doświadczony Massimo Bulleri. Nierówną formę prezentuje z kolei dobrze rzucający z dystansu skrzydłowy z USA Mike Hall. W dzisiejszym meczu z Asseco Prokomem zabraknie na pewno amerykańskiego rzucającego Aleksa Ackera, który wskutek kontuzji pauzować będzie aż do końca fazy grupowej.

We włoskiej Serie A koszykarze z Mediolanu zajmują obecnie 3. miejsce z bilansem 7-3. W miniony weekend pokonali na wyjeździe "polski" zespół Air Avellino 73:66. Do sukcesu najbardziej przysłużyli się Finley (20 punktów) i Bulleri (13). Wśród pokonanych 8 "oczek" zgromadził były gracz Asseco Prokomu Filip Dylewicz, 4 dołożył zaś Szymon Szewczyk.

- Prokom to dobra drużyna, udowodnił to tydzień temu, pokonując u siebie Real Madryt, czyli jeden z czołowych zespołów Europy. Będzie więc nam trudno, ale koniecznie musimy wygrać czwartkowy mecz. Kluczowe będą zbiórki i defensywa - mówi przed starciem z mistrzem Polski trener Bucchi.

Zwycięstwo w czwartkowym spotkaniu zapewni Asseco Prokomowi awans do Top 16. Biorąc pod uwagę świetną formę Qyntela Woodsa i jego kolegów, polscy kibice mogą śmiało liczyć na najkorzystniejszy rezultat. Gorszym, lecz cały czas niezłym wynikiem będzie porażka różnicą mniejszą niż 5 punktów. Szczegół ten wynika z reguł ustalania końcowej kolejności w tabeli w przypadku, gdyby na końcu fazy grupowej dwa zespoły miały na koncie identyczny bilans. Niemniej gdynianie są "na fali" i z pewnością chcieliby zamknąć pełen sukcesów rok 2009 imponującym pasmem wygranych. W Mediolanie pomogą im w tym polscy kibice, którzy sporą grupą wybrali się w podróż za swoimi ulubieńcami.

Początek meczu w Mediolanie o 20.30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi jak zwykle Canal + Sport.

Porównanie statystyczne
Asseco Prokom Średnio po 7. kolejkach Armani Jeans
76.7 Punkty zdobyte 73.2
83.4 Punkty stracone 74
32.2 Zbiórki 31.1
13.4 Asysty 12.6
8.9 Przechwyty 7.1
15.5 Straty 15.1
54% Skuteczność za dwa 50%
30% Skuteczność za trzy 36%
73% Skuteczność z rzutów wolnych 75%
Woods 18.3 pkt Najskuteczniejsi gracze Maciulis 13.1 pkt

Jak było w Gdyni
Pierwsze starcie pomiędzy dzisiejszymi rywalami przyniosło sporo emocji. Asseco Prokom po dwóch porażkach w złym stylu z Oldenburgiem i Realem potrzebował wygranej, by nie zaprzepaścić już niemal na starcie swoich szans na Top 16. Pierwsza kwarta, wygrana wysoko przez Armaniego, nie wróżyła najlepiej, lecz poprawa przyszła już w kolejnej odsłonie i do przerwy minimalne prowadzenie należało do gdynian. W drugiej połowie fatalnie zachował się Qyntel Woods, który niepotrzebnie wdając się w polemikę z jednym z arbitrów, zarobił dwa faule techniczne i w głupi sposób osłabił swój zespół. Paradoksalnie, bez swojego lidera zespół z Gdyni potrafił dowieźć do końca korzystny rezultat, a najbardziej przyczynili się do tego krytykowani wcześniej Jan-Hendrik Jagla i Pape Sow.
Asseco Prokom Gdynia - Armani Jeans Mediolan 88:83 (16:25, 27:14, 21:21, 24:23)

Asseco Prokom: Logan 23 (4), Jagla 16 (2), Sow 15, Ewing 12 (1), Hrycaniuk 7, Brazelton 5 (1), Burrell 5 (1), Woods 5, Szczotka 0
Armani Jeans: Finley 25 (3), Petravicius 20, Acker 18 (1), Maciulis 11 (1), Mancinelli 6, Hall 3 (1), Mordente 0, Rocca 0, Viggiano 0

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3