Piłka nożna. Arka Gdynia szykuje się do wznowienia ligowych rozgrywek. Będą treningi na naturalnej murawie?

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Piłkarze Arki Gdynia zmuszeni są obecnie do treningów niemal wyłącznie na sztucznej murawie Narodowego Stadionu Rugby. Czy to się zmieni?
Piłkarze Arki Gdynia zmuszeni są obecnie do treningów niemal wyłącznie na sztucznej murawie Narodowego Stadionu Rugby. Czy to się zmieni? Przemysław Świderski
Ostatni etap przygotowań przed wznowieniem rozgrywek Fortuna 1. Ligi rozpoczynają dziś piłkarze Arki Gdynia. Żółto-niebiescy już w najbliższy piątek o godz. 16 zmierzą się u siebie z GKS 1962 Jastrzębie i muszą być w odpowiedniej dyspozycji, aby drugi już raz w tym sezonie pokonać rywala z południa Polski.

Podopieczni trenera Dariusza Marca po niezłym spotkaniu i zwycięstwie 2:1 w ostatni wtorek nad Górnikiem Łęczna, co poskutkowało awansem do ćwierćfinału Pucharu Polski, mają prawo być w dobrych humorach. Czasu i sposobności na świętowanie tego sukcesu jednak nie było. Zespół nadal mocno trenuje.

- To jest dopiero początek i czekamy na dalsze mecze - mówił trener Dariusz Marzec po wygranej z Górnikiem Łęczna. - Jesteśmy nadal w okresie przygotowawczym.

Szkoleniowiec żółto-niebieskich dodał, że dobrze byłoby, aby jego podopieczni mogli już zacząć trenować na trawiastych boiskach. Ustalenia w tej kwestii z działaczami Gdyńskiego Centrum Sportu spaliły niestety na panewce. Żółto-niebiescy nadal nie mogą liczyć na treningi na podgrzewanej murawie stadionu miejskiego przy ul. Olimpijskiej. Działacze GCS doszli do wniosku, że na skutek takich zajęć płyta boiska byłaby w jeszcze bardziej fatalnym stanie, niż podczas spotkaniu przeciwko Górnikowi Łęczna, kiedy już po meczu mocno narzekali na nią piłkarze.

Murawa w Gdyni wymieniana była ostatni raz kosztem 800 tys. zł wiosną 2019 roku przed rozgrywanymi przy ul. Olimpijskiej spotkaniami mistrzostw świata do lat 20. Od tego czasu niestety systematycznie niszczeje. Dziś nie przypomina już równego, zielonego dywanu. Dlatego działacze GCS nie zgadzają się obecnie na prowadzenie na niej zajęć.

W efekcie pierwszy zespół Arki Gdynia trenuje głównie na sztucznej nawierzchni Narodowego Stadionu Rugby. Nie dość, że piłkarze nie są w stanie na tym obiekcie wyrobić nawyku odpowiedniego czucia piłki, to twardsze niż naturalne podłoże przyczynia się do mikrourazów. Z drobnymi kontuzjami borykali się przed meczem z Górnikiem Łęczna Juliusz Letniowski i Rafał Wolsztyński. Na szczęście obaj ci ważni dla drużyny zawodnicy, aspirujący do gry w podstawowej jedenastce, mają być do dyspozycji Dariusza Marca już w piątek.

W kwestii treningów Arki Gdynia na naturalnej murawie pojawiło się natomiast ostatnio światełko w tunelu. Przed weekendem kibice żółto-niebieskich pomogli odśnieżyć trawiaste boisko w pobliskim Chwaszczynie. Jeśli utrzymają się dodatnie temperatury i murawa szybko wyschnie, sztab szkoleniowy Arki Gdynia liczy, że jeszcze w tym tygodniu i przed meczem z GKS 1962 Jastrzębie uda się w tamtym miejscu zorganizować treningi. Z pewnością pomogłoby to odpowiednio przygotować się żółto-niebieskim do rundy wiosennej Fortuna 1. Ligi.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Piłka nożna. Arka Gdynia szykuje się do wznowienia ligowych rozgrywek. Będą treningi na naturalnej murawie? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie