"O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego" w Teatrze Muzycznym [ZDJĘCIA, RECENZJA]

Grażyna Antoniewicz
"O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego"  na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego w Gdyni
"O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego" na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego w Gdyni Piotr Hukało
Dorota Kolak razem z aktorkami Teatru Muzycznego w Gdyni zaprasza widzów na muzyczną wędrówkę po Berlinie widzianym oczami Kurta Tucholsky’ego - legendy weimarskiego kabaretu.

Berlin po pierwszej wojnie światowej, lata 30. Miasto, które nigdy nie zasypia, miasto kabaretów i rewii, a także nocnych lokali z żądną mocnych wrażeń klientelą, miasto zakazanych uciech cielesnych i innych.

Muzyczna wędrówka

Dorota Kolak razem z aktorkami Teatru Muzycznego w Gdyni zaprasza widzów na muzyczną wędrówkę po Berlinie widzianym oczami Kurta Tucholsky’ego - legendy weimarskiego kabaretu, który polskim odbiorcom jest autorem wciąż mało znanym.

A przecież ten niemiecki Żyd był jednym z najważniejszych i najbardziej popularnych dziennikarzy Republiki Weimarskiej i jednym z najbardziej wszechstronnych pisarzy tamtego okresu.

Pod pseudonimem Theobald Tiger uprawiał twórczość kabaretową. Nazywano go „małym, tłustym berlińczykiem, który piórem chce zniszczyć Hitlera’’. Kiedy ten doszedł do władzy, Kurt Tucholsky na wygnaniu w Szwecji popełnił w 1935 r. samobójstwo lub przedawkował leki...

Satyryczne, kabaretowe piosenki Tucholskyego niosą treści uniwersalne i ponadczasowe. Reżyser przedstawienia i jednocześnie autorka scenariusza Dorota Kolak wybrała teksty dalekie od polityki, z jednym wyjątkiem - jest nim „Piosenka o kompromisie”, która zabrzmiała niezwykle aktualnie.

A niech się gapią

Na scenie osiem aktorek - śpiewają razem, solo lub w duecie czy tercecie. Snują opowieść o życiu kobiety dojrzałej, doświadczonej i także piętnastoletniej kokietki, jak z piosenki „Grzecznisia”.

„Po mieście się obijam i różnych panów mijam, a niech się gapią, co mi szkodzi to” - śpiewa Ewa Walczak.

Poznajemy historie kobiet pragnących odrobiny ciepła, miłości, czułości.

Kurt Tucholsky mówi nam o tym bez sentymentalizmu, z poczuciem humoru. Czasem wyzywająco, drapieżnie i pikantnie, a czasem lirycznie. W jednej z piosenek wyznaje: „Skłonność miewam do obcesowości” (niestety, to prawda).

Świetnie wykonana jest piosenka „O obojętności”. Choć opowiada o jednym wieczorze z życia damy lekkich obyczajów, pojawiają się w niej maszerujący ulicami młodzi blondyni, wyruszający na podbój świata; „Nagle tutaj się zjawiają Mężczyźni jak ze snu. Idą z chorągwiami i śpiewają. Aż w piersi brak im tchu” - śpiewa znakomita Sylwia Wąsik.

Każda z pań ma pięć minut, aby pokazać swoje wokalne i aktorskie możliwości, a każda piosenka to mała etiuda. Czasem liryczna, czasem zabawna, przesycona erotyzmem.

Procent mam od kasy

Ciekawa jest „Barmanka” w interpretacji Anny Andrzejewskiej: ‚„Mogę kieliszkiem stukać się to obojętne z kim w barze tym. Wieczorem każdy kocha mnie rozmawiać umiem z nim w barze tym” - śpiewa.

Na pewno uśmiechniemy się oglądając i słuchając dowcipnej piosenki „Rozbierz się Petronelo”, w której w finale do aktorek dołączył... muzyk z zespołu.

Niestety, obraz mężczyzny, jaki rysuje się nam tego wieczoru w teatrze, nie jest różowy. Panie śpiewają: „Gdy mój gruby mąż spędza cały czas w zwyżkach, zniżkach i różnicach...” .

- Czy rzeczywiście, jesteśmy tacy beznadziejnie nudni i chrapiemy? - westchnął po premierze, któryś z panów.

A berlińskie damy, pewne siebie, zapewniały na scenie: „Ale przecież tak już zawsze jest, że pierwszy mąż to błąd, tragiczny test...”

Jak mawiał Kurt Tucholsky: „Satyryk to obrażony idealista”. Wybierzmy się więc do teatru Muzycznego w Gdyni, aby zobaczyć, jak ten obrażony idealista pisał o kobietach.

Na Scenie Kameralnej podziwiamy Annę Andrzejewską, Ewę Gierlińską, Mariolę Kurnicką, Aleksandrę Meller, Alicję Piotrowską, Annę Marię Urbanowską, Ewa Walczak i Sylwię Wąsik. Aktorkom towarzyszyli Zbigniew Kosmalski (piano), Paweł Piński (fortepian) i Jarosław Stokowski (kontrabas) - duże brawa . Udaną scenografię - kilka różnej wielkości podestów oraz utrzymane w duchu epoki sukienki zaprojektowała Kalina Konieczny. Tłumaczenie piosenek Roman Kołakowski. Reżyseria i ruch sceniczny Dorota Kolak.

Zobacz też: Prezentacja nowej kurtyny w Teatrze Muzycznym w Gdyni

Wideo

Materiał oryginalny: "O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego" w Teatrze Muzycznym [ZDJĘCIA, RECENZJA] - Gdynia Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie