Kotwica Kołobrzeg - Asseco Prokom Gdynia 57:103

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
Nie mogło być inaczej - po przykrym ciągu czterech kolejnych porażek koszykarze Asseco Prokomu Gdynia rozgromili we wtorek w Kołobrzegu miejscową Kotwicę 103:57. Okazały sukces w meczu wyjazdowym to dla żółto-niebieskich krok w stronę pierwszego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej. By dopiąć celu, ekipa z Trójmiasta musi jeszcze potwierdzić klasę w trzech pozostałych ligowych meczach.

Gdynianie nie mogli wymarzyć sobie lepszej okazji na przełamanie kryzysu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że konfrontacja z Kotwicą będzie dla mistrzów Polski spacerkiem. Ekipa z Pomorza Zachodniego spisuje się w tym sezonie słabo i zajmuje dopiero 12. miejsce w lidze. Na dodatek wczoraj w zespole prowadzonym przez Pawła Blechacza zabrakło dwóch czołowych postaci: rzucającego Adama Harringtona i środkowego Darrella Harrisa. Tego ostatniego zastąpił w pierwszej piątce inny Amerykanin, Brian Freeman, który poza imponującym wzrostem (206 cm) nie posiada raczej cech zawodowego koszykarza. Nic więc dziwnego, że mecz był rozstrzygnięty, zanim tak naprawdę się zaczął.

Zespół trenera Tomasa Pacesasa po raz kolejny rozpoczął spotkanie w eksperymentalnym ustawieniu. Tym razem w pierwszej piątce - oprócz Davida Logana - znaleźli się Lorinza Harrington, Piotr Szczotka, Jan-Hendrick Jagla i Ratko Varda. Ten ostatni bezlitośnie wykorzystywał brak godnego rywala pod tablicami i już w pierwszej kwarcie zdobył 8 punktów przy perfekcyjnej (4/4) skuteczności. Jego koledzy z zespołu nie chcieli być gorsi i w efekcie w początkowych fragmentach spotkania na parkiecie w Kołobrzegu przeszło prawdziwe tornado. Po 6 minutach na tablicy świetlnej pojawił się druzgocący dla miejscowych wynik 3:19. Ofensywa Asseco Prokomu była po prostu nie do zatrzymania dla gospodarzy, którzy mogli tylko bezradnie obserwować, jak piłka co chwila dziurawi ich kosz. Gdynianie grali zespołowe akcje (9 asyst w samej pierwszej kwarcie, z czego 4 były dziełem Logana), które kończyły się trafieniami z dystansu (6 "trójek" po 10 minutach).
Pod koniec pierwszej części gry na boisku zameldowali się "superrezerwowi", a więc Daniel Ewing, Ronnie Burrell i Qyntel Woods. Taktyka obrana przez Pacesasa przyniosła oczekiwany efekt. Gdy pierwszy skład zrobił swoje, wprowadzone z ławki gwiazdy rozpoczęły dalszy pogrom Kotwicy. Świetnie spisywali się zwłaszcza Ewing i Burrell, którzy w 19. minucie wyprowadzili Asseco Prokom na prowadzenie 56:29. Do przerwy mistrzowie Polski mieli znakomitą skuteczność w rzutach z dystansu (8/13 - 62%).

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się ani trochę. Zdeprymowani kołobrzeżanie z utęsknieniem wyczekiwali tylko końcowej syreny, a różnica w wyniku rosła z minuty na minutę. Obaj szkoleniowcy wiedzieli, że końcowy zwycięzca został już dawno ustalony, wobec czego coraz śmielej decydowali się na posyłanie do boju piątek złożonych głównie z polskich koszykarzy. W Asseco Prokomie dobrze radził sobie zwłaszcza Przemysław Zamojski, który niedawno został szczęśliwym ojcem (gratulujemy!).

W końcowych minutach na parkiecie rywalizowały już dwie polskie piątki, a najciekawszym wydarzeniem było pierwsze w sezonie trafienie za trzy punkty Adama Hrycaniuka. Gdynianom po raz trzeci w obecnych rozgrywkach udało się przekroczyć granicę 100 punktów.

Mistrzom Polski pozostały w rundzie zasadniczej jeszcze trzy spotkania. Najbliższy już w piątek. z Czarnymi Słupsk.

Kotwica Kołobrzeg - Asseco Prokom Gdynia 57:103 (13:29, 21:27, 7:18, 16:29)
Kotwica: Brown 16 (1), Smith 15, Freeman 8, Wichniarz 6 (2), Stelmach 6 (1), Bręk 4, Rduch 2, Diduszko 0, Matys 0, Chmielewski 0, Złoty 0.
Asseco: Ewing 18 (4), Logan 12 (2), Burrell 12 (1), Zamojski 12 (1), Łapeta 9, Varda 8, Hrycaniuk 7 (1), Jagla 7 (1), Szczotka 5, Harrington 5 (1), Woods 5, Seweryn 2.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3