Gdynia zapuszcza wąsy. Międzynarodowa akcja charytatywna Movember 2013 w Gdyni

red, Dorota Abramowicz
W tym roku Gdynia zamieni się w polską stolicę Movembera, aby w bardzo nietypowy sposób szerzyć wiedzę o chorobach oraz ich profilaktyce.

Movember to międzynarodowa akcja charytatywna, która polega na zapraszaniu mężczyzn do hodowania wąsów od 1 listopada przez okres miesiąca. Jako klasycznie męski atrybut mają one służyć zwiększaniu świadomości zachorowań na raka prostaty oraz innych męskich nowotworów. Pomysł zrodził się w 2003 roku w Południowej Australii i przez 10 lat objął swoim zasięgiem cały glob zbierając w zeszłym roku ponad 147 milionów dolarów na edukację, badania oraz walkę z rakiem prostaty.

ROZMOWA z Michałem Lechem, organizatorem profilaktycznej akcji "Movember"

W tym roku gdynianie, dzięki Fundacji Gdyński Most Nadziei, organizatorowi akcji Movember Gdynia, mogą dołączyć do ponad miliona uczestników kampanii na całym świecie. Ideą Gdyńskiego Movembera jest promocja kampanii Odważni Wygrywają na rzecz zwiększenia świadomości profilaktyki nowotworowej. Na osoby biorące udział w akcji czeka wiele atrakcji w tym także zniżki w partnerujących lokalach. W tym roku również Urząd Miasta, Infobox oraz autobusy wyhodują wąsy. Zrobi to również ambasador akcji Prezydent Wojciech Szczurek:

- Poza żartobliwą i lekką formułą akcji Movember, jest to przede wszystkim okazją do przekazania ważnych treści. Nie zamierzam zapuszczać wąsów sumiastych, w stylu sarmackim. Byłaby to w istocie stylizacja nieco teatralna. Ale znam wielu panów, którzy noszą wąsy z wdziękiem i na pewno nie ujmują one im szacowności. Choćby Władysław Kozakiewicz – wielki sportowiec, przez cztery lata radny Miasta Gdyni, czy gwiazda Hollywood – Brad Pitt, o historycznych postaciach, jak marszałek Józef Piłsudski czy Lech Wałęsa – nie wspominając - mówi Wojciech Szczurek.

ZOBACZ, jak Gdynia niekonwencjonalnie zachęca mężczyzn do badań profilaktycznych.

Do promowania akcji Movember Gdynia dołączył m.in. Klasztor Ojców Franciszkanów, kilku braci zakonnych będzie ambasadorami zachęcającymi do dbania nie tylko o duszę, ale też zdrowe ciało. Ponadto w wydarzenie włączyli się m.in. bloger Michał Nowakowski, muzyk Maciej Łyszkiewicz, zawodnicy Arki Gdynia, drużyny Seahawks oraz politycy, dziennikarze, a przede wszystkim mieszkańcy.

Z Michałem Lechem, organizatorem profilaktycznej akcji "Movember", rozmawia Dorota Abramowicz.
Zapuszcza Pan wąsy?

Już zacząłem, od 1 listopada. Razem ze mną, w ramach akcji "Movember" (to połączenie słów november, czyli listopad, i moustache - wąsy) zaczyna hodować zarost pod nosem wielu gdynian. Pierwszym naszym ambasadorem został prezydent Wojciech Szczurek...

Trudno było go namówić?
Skądże, od razu zadeklarował, że przestaje się golić. Wąsy zapuszczają też gdyńscy franciszkanie, piłkarze Arki, zawodnicy Seahawks Gdynia, a piłkarki ręczne zespołu Vistal Gdynia będą nosiły wąsy symboliczne. Zarost wyhodują także członkowie zespołu No Limits z Maciejem Łyszkiewiczem i nasz "ambasador w Warszawie", poseł Tadeusz Aziewicz. I wielu, wielu innych...

Po co?
Żeby zmienić oblicze męskiego zdrowia i upowszechnić wiedzę o nowotworach narządów męskich. By nie było to tabu.

Co mają wspólnego wąsy z profilaktyka raka prostaty?
Wąsy są męskim symbolem, tak samo męskim problemem jest świadomość zagrożenia rakiem prostaty i rakiem jąder. Przez naszą akcję, podobną zresztą do akcji "Różowej Wstążki" w profilaktyce raka piersi u kobiet, chcemy namówić mężczyzn do samobadania i w razie wystąpienia podejrzeń jak najszybszego zgłaszania się do lekarza.

Kto wpadł na pomysł "wąsatej akcji"?
Wszystko się zaczęło w Australii, gdzie grupa młodych, 20-, 30-letnich mężczyzn postanowiła w listopadzie 2003 roku zapuścić wąsy. Żaden z nich nie był chory na raka, ale już rok później uznali, że warto połączyć wąsatą zabawę z poważnym i pożytecznym celem - badaniami i profilaktyką męskich chorób nowotworowych. Dziś akcja "Movember" jest znana na całym świecie, biorą w niej udział panowie z USA, Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii... Ponad milion osób.

Michał Lech, organizator profilaktycznej akcji "Movember"

W Polsce nikt o niej nie wiedział.
Gdynia jest pierwszym miastem w Polsce, która do akcji dołącza. Podczas studiów w Amsterdamie przed dwoma laty zauważyłem nagle dużą liczbę wąsatych mężczyzn. Rok później wraz z bratem i ojcem, nauczycielem matematyki z gdyńskiej Trójki, który mieszkał i uczył w Belgii, przyłączyliśmy się do akcji. Zorganizowaliśmy wydarzenie na Facebooku, umieszczając kolejne zdjęcia rosnących wąsów taty. Zamierzaliśmy zebrać 100 euro na rzecz fundacji, zebraliśmy, dzięki uczniom ojca, cztery razy tyle. Latem tego roku spotkałem się z Małgorzatą Marmajewską z Fundacji Gdyński Most Nadziei. I tak się zaczęło...

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie