Gdynia Wielki Kack. Co z odszkodowaniami dla kierowców, którzy najechali na podstawę znaku kierującego? Wyjaśnia adw. Paweł Zieliński

Anna Krenc
Anna Krenc
Gdynia. Węzeł Wielki Kack. Minimum 16 samochodów uszkodzonych w wyniku najechania na podstawę tablicy kierunkowej U-c6. 11.11.2022 r.
Gdynia. Węzeł Wielki Kack. Minimum 16 samochodów uszkodzonych w wyniku najechania na podstawę tablicy kierunkowej U-c6. 11.11.2022 r. Nadesłane
Kilkunastu kierowców najechało na podstawę znaku kierunkowego U-6, która - z niewyjaśnionych na tę chwilę przyczyn - znalazła się prawie na środku pasa ruchu, na wysokości węzła Wielki Kack w Gdyni. Do zdarzenia doszło 11 listopada 2022 r. około godziny 18 na jezdni w kierunku Łodzi.

Po zdarzeniu na Obwodnicy Trójmiasta zapytaliśmy adwokata Pawła Zielińskiego - specjalistę od prawa cywilnego, w tym ubezpieczeniowego jako byłego pełnomocnika zakładów ubezpieczeń - o możliwość i drogę uzyskania odszkodowania przez osoby poszkodowane.

O samym zdarzeniu pisaliśmy wcześniej na łamach Dziennika Bałtyckiego: Gdynia. Węzeł Wielki Kack. Szesnastu kierowców najechało na podstawę tablicy kierującej U-6c na Obwodnicy Trójmiasta. 11.11.2022 r.

Zarządca drogi odpowiada za stan drogi - podkreśla mecenas Paweł Zieliński

- Po pierwsze, co do zasady, za stan drogi odpowiada jej zarządca. Zgodnie z artykułem 20 ustawy o drogach publicznych, do zarządcy drogi należy utrzymanie drogi, w tym znaków drogowych. Koordynacja robót w pasie drogowym również należy do zarządcy drogi, w związku z czym odpowiada za nią GDDKiA. Niestety należy wskazać, że istnieją orzeczenia sądów zwalniające zarządcę drogi z odpowiedzialności za szkodę wynikłą z przyczyn nagłych, gdyż nie jest on w stanie cały czas monitorować stanu drogi - wskazuje mecenas.

W tym przypadku zarządcą drogi jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad a wykonawcą firma Polaqua.

- Jestem przekonany, że GDDKiA, jako zarządca, podpisując umową z firmą Polaqua, wymusiła na wykonawcy posiadanie ubezpieczenia od wszystkich szkód, które może wywołać budowa. Tutaj do takiej szkody niewątpliwie doszło. Dlatego też, z ostrożności, można wnosić pozew przeciwko dwóm podmiotom - zarówno przeciwko GDDKiA, jak i wykonawcy. Poskutkuje to ewentualnym wypłaceniem jednego odszkodowania. To, który z podmiotów wypłaci, będzie wynikało z umowy między inwestorem i wykonawcą – dodał adwokat.

Specjalista ds. komunikacji społecznej, Piotr Michalski, z gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformował, że wniosek o odszkodowanie można wnieść do wykonawcy robót – firmy Polaqua, również za ich pośrednictwem. Na uwagę zwraca fakt, że rzecznik jednostki zaznaczył, że do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w wyniku przemieszczenia na pas ruchu znaku tymczasowego przez pojazd – który o niego zahaczył - przejeżdżający przez będący nadal w remoncie węzeł Wielki Kacka. Zgodnie z przypuszczeniami GDDKiA to dlatego element znalazł się na pasie ruchu i kierowcy na niego najeżdżali.

CZYTAJ TAKŻE:
Uszkodzone samochody na Obwodnicy Trójmiasta. Kierowcy będą mogli uzyskać odszkodowanie? Jest odpowiedź GDDKiA

- Polaqua i GDDKiA będą się z pewnością bronić, twierdząc właśnie, że element, na który najeżdżali kierowcy, znalazł się na jezdni w skutek uderzenia przez innego uczestnika ruchu, a zarządcy dróg nie mają możliwości stałego monitoringu drogi, wiec tym samym brak jest ich winy w zdarzeniu. Dlatego też zapowiada się trudny, precedensowy proces – tłumaczy mecenas Zieliński.

Kierowcy uszkodzili samochody na Obwodnicy Trójmiasta. To nie jedyne takie zarejestrowane zdarzenie

Dziennik Bałtycki ma informację, że do podobnego zdarzenia – najechania na element na wysokości węzła Wielki Kack - doszło również w dniu 12 listopada 2022 r. W tym przypadku był to jednak tylko jeden pojazd. Informację "Dziennikowi Bałtyckiemu" potwierdziła podkom. Jolanta Grunert - oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni: - Policjanci zajmujący się wykroczeniami drogowymi ustalają okoliczności zdarzeń, do których doszło w piątek i sobotę na Obwodnicy Trójmiasta. Mundurowi będą ustalać szczegóły i przyczyny kolizji - przekazała policjantka.

- Gdyby takie zdarzenie się powtórzyło, świadczyłoby to o braku nadzoru przez GDDKiA, a więc naruszeniu obowiązku z art. 20 ustawy o drogach publicznych, a co za tym idzie łatwiejszym byłoby wykazanie odpowiedzialności GDDKiA za zdarzenie - podkreśla adwokat.

Poszkodowane osoby, z którymi kontaktował się „Dziennik Bałtycki”, wskazywały na ubieganie się o odszkodowanie przez pozew zbiorowy.

- Istnieją w tym przypadku przesłanki do pozwu zbiorowego – dotyczą osób, które się zatrzymały i mają notatkę policji – dodał mecenas.

A co z osobami, które uszkodziły samochody, najeżdżając na podstawę znaku drogowego w dniu 11.11.2022 r., jednak nie zostały na miejscu zdarzenia, nie czekały na policję lub się nie zatrzymały, bo opona nie pękła od razu, a uszkodzenie zauważyły po dojechaniu do miejsca docelowego podróży?

- Takie osoby, jeśli chcą ubiegać się o odszkodowanie, mogą jak najszybciej zgłosić się na policję i poinformować, że doszło do takiego uszkodzenia. Będą mogły także przedstawić dokumentację fotograficzną i powołać świadków, którzy poświadczą, że do zdarzenia doszło w tamtym miejscu. Jednak ich sytuacja jest trudniejsza, bo będą musieli przekonać sąd, że właśnie to uszkodzenie opony powstało wskutek najechania w tamtym miejscu, a nie gdzie indziej, w związku z tym wykazanie związku przyczynowo-skutkowego będzie w tym przypadku dość trudne.

Sąd to oczywiście ostateczność. W pierwszej kolejności najlepiej wykorzystać możliwość polubownego uzyskania odszkodowania

- Sprawa będzie długotrwała – w związku z czym wszyscy powinni występować do sądu. Oczywiście najpierw wyczerpać drogę polubowną - możliwe, że ubezpieczyciel wykonawcy uzna szkodę, i szybko wypłaci odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Odszkodowanie powinno być w wysokości, która przywraca rzecz do stanu pierwotnego i zdatnego do użytku, w tym przypadku nie wystarczy kupić jedną oponę, ponieważ nie może być dwóch różnych opon o różnym stopniu zużycia na jednaj osi. Chcąc szybko naprawić szkodę przed uzyskaniem odszkodowania należy dobrze szkodę udokumentować, zarówno poprzez dokumentację fotograficzną, jak i koszt zakupu nowych opon lub też naprawy innych powstałych w wyniku zdarzenia uszkodzeń – zaznaczył Paweł Zieliński.

W kwestii możliwości doprowadzenia do katastrofy w ruchu drogowym, mecenas odpowiada: - nie wydaje mi się, żeby prokuratura uznała, że ta sytuacja wyczerpywała jakiekolwiek znamiona przestępstwa.

CZYTAJ TAKŻE:
Kierowcom pękały opony po najechaniu na podstawę słupka. Relacja poszkodowanych. Co wydarzyło się na wysokości węzła Wielki Kack w Gdyni?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie