Gdynia walczy ze śmieciami. Nielegalne wysypiska tropią ekologiczne patrole Straży Miejskiej

kp
Fot. Straż Miejska w Gdyni
Od 1 stycznia strażnicy zlikwidowali 113 nielegalnych wysypisk śmieci na terenie Gdyni.

Wyrzucają ogromne ilości śmieci i uciekają. Przyjeżdżają z różnych zakątków Trójmiasta, najczęściej nocą. Tak według relacji internautów wygląda zaśmiecanie lasów i polanek. Z reguły chodzi o stałe miejsca. Niestety, o takich nielegalnych wysypiskach śmieci trudno mówić, że są "dzikie", skoro nawet przedstawiciele Zarządu Dróg i Zieleni wpisali te miejsca do harmonogramu stałego sprzątania. Ujęcie osób, które śmiecą, jest trudne, ale możliwe. Przekonują o tym strażnicy miejscy. Ostrzegają też, że jeżeli nie przekonują szkody wyrządzone środowisku, to takie podrzucanie śmieci może wyczyścić portfel.

Od początku roku funkcjonariusze ekologicznego patrolu Straży Miejskiej interweniowali aż w 826 przypadkach zaśmiecania ulic, placów i posesji. To średnio prawie trzy i pół interwencji dziennie poświęcone tylko przeciwdziałaniu zaśmiecania.

Zobacz nasz serwis specjalny Posprzątajmy razem Trójmiasto!

- Od 1 stycznia do teraz strażnicy zlikwidowali 113 wysypisk śmieci i odpadów gabarytowych - dodaje Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik prasowy gdyńskich strażników.

Podobną akcję funkcjonariusze podjęli w ubiegłym tygodniu. W lesie w okolicach Pustek Cisowskich ujęli osoby, które wyrzucały śmieci do lasu. Chcieli zostawić po sobie duże ilości odpadów budowlanych: m.in. gruz, płyty kartonowo-gipsowe, watę szklaną oraz deski. Funkcjonariusze nie zdradzają, w jaki sposób udało się im namierzyć sprawców. Kara: mandat w wysokości 500 złotych i nakaz posprzątania terenu.

- To byli pracownicy jednej z firm remontowych z Trójmiasta, prowadzącej prace w centrum miasta - mówi Wołk-Karaczewska. - Właściciel tejże tłumaczył się, że pracownicy powiedzieli mu, że zawieźli odpady do kolegi na działkę i ten miał je zagospodarować. Funkcjonariusze zobowiązali pracodawcę ukaranych do przedstawienia faktury, poświadczającej miejsce wywozu śmieci.

Tak samo został ukarany mężczyzna, który z beczkowozu wylewał ścieki na jedną z polanek na Dąbrowie. O powtarzającym się w tym miejscu incydencie funkcjonariusze otrzymali anonimowy sygnał.

- Ujęty mężczyzna od razu przyznał się do winy - mówi rzecznik gdyńskich strażników. - Beczkowóz, którym kierował, miał otarty zawór, przez który wylewały się na łąkę ścieki. Mężczyzna został ukarany mandatem. O takich przypadkach informujemy również Wydział Środowiska Urzędu Miejskiego. Odpowiednia notatka została wysłana również i tym razem.

Jeśli spoglądając przez okno lub wychodząc z psem na spacer, widzisz porozrzucane worki ze śmieciami, butelki i wszystko to, co powinno się znaleźć na wysypisku, wyślij e-mail na adres: [email protected], opisz zaśmiecony teren i ewentualnie - załącz zdjęcie. Informację przekażemy odpowiednim służbom i sprawdzimy, czy miejsce zostało posprzątane.

Codziennie rano najświeższe informacje z Trójmiasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie