Na początku października została włączona sygnalizacja świetlna na przebudowanym odcinku ul. Chwarznieńskiej. Zdaniem urzędników światła rozładowują korki, jednak część kierowców przemierzających tę trasę jest innego zdania.

Zdaniem drogowców, uruchomienie sygnalizacji świetlnej poprawiło przepustowość ul. Chwarznieńskiej, właśnie szczególnie w godzinach porannych. Wówczas to samochody zjeżdżające z obwodnicy trójmiejskiej w kierunku centrum Gdyni włączają się dodatkowym pasem w ul. Chwarznieńską, na której spotykają się z pojazdami jadącymi z osiedli Gdyni Zachód. W miejscu, gdzie dwa pasy łączą się w jeden, tuż przed granicą lasu, tworzy się zator, który sięga często końca starej części Chwarzna. Drogowcy twierdzą, iż sygnalizacja świetlna pozwala tak dozować ruch z obwodowej, by korki nie powstawały lub były mniejsze niż do tej pory.

Czytaj też: Chwarznieńska już prawie przejezdna

Kierowcy jednak oponują, podkreślając, że bez sygnalizacji świetlnej ruch był płynniejszy, ponieważ doskonale funkcjonowała jazda "na zamek".

- Piękną drogę zrobili i na jakiś czas zmniejszyli korki. Teraz niestety uruchomili sygnalizację i korki znów są takie jak były przed remontem. Wcześniej ludzie wpuszczali się na tzw. zamek i wszystko ładnie działało, a teraz trzeba stać na światłach - pisze na naszym forum internauta o pseudonimie Sobieski - Bo trzeba było budować raz a porządnie. 2 pasy na całym odcinku. I nauczyć się jeździć na zamek. A światła będą tylko tamowały ruch. Na Spacerowej przy Realu tez są światła i właśnie tam są korki - dodaje martinez98.

Utrudnienia zdaniem kierowców widoczne są zwłaszcza popołudniami.

- Zakorkowana jest praktycznie cała ul. Małokacka. O ile kiedyś korek zaczynał się na wysokości przyszłej stacji paliw "Pod żaglami", tak teraz trzeba czasami czekać już od schroniska "Ciapkowo" - zaznacza pan Wojciech. - W weekend światła są wyłączone i jeździ się dużo lepiej, choć ruch nie jest aż tak bardzo mniejszy jak się wydaje - podkreśla.

W gdyńskim Zarządzie Dróg i Zieleni zaznaczają, że problem jest znany i będzie analizowane jego rozwiązanie.

- Pojawiają się głosy i uwagi dotyczące cyklu świateł. Będziemy analizowali wspólnie z policją oraz Zarządem Komunikacji Miejskiej sytuację na bieżąco. Warto pamiętać, że na tym skrzyżowaniu światła pojawiły się niedawno, dlatego ich regulacja z pewnością będzie konieczna, potrzeba jednak trochę czasu, by nie zrobić nic pochopnie - mówi Maciej Karmoliński, zastępca dyrektora ZDiZ w Gdyni.

Więcej na temat:Remont ul. Chwarznieńskiej

Całkowite usunięcie świateł, jak przyznają urzędnicy jest niemożliwe.

- Sygnalizacja była od początku w projekcie i nie jest tak, że paraliżuje tylko ruch. Daje przecież możliwość przejścia przez jezdnię pieszym, czy możliwość włączenia się do ruchu samochodom z dróg podporządkowanych, co bez świateł mogłoby graniczyć z cudem - tłumaczy Karmoliński.

A co wy sądzicie o tej sprawie? Czekamy na komentarze!



Codziennie rano najświeższe informacje z Gdyni prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!


Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (16)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Sobieski (gość)

"Sygnalizacja była od początku w projekcie i nie jest tak, że paraliżuje tylko ruch. Daje przecież możliwość przejścia przez jezdnię pieszym, czy możliwość włączenia się do ruchu samochodom z dróg podporządkowanych, co bez świateł mogłoby graniczyć z cudem - tłumaczy Karmoliński."
Zależy, na którym skrzyżowaniu. Światła przy skrzyżowaniu obwodowej z Chwarznieńską tylko utrudniają ruch. Każdy rozsądny kierowca to potwierdzi. Nie ma tam przejścia dla pieszych, a z podporządkowaniej kierowcy wjeżdżali na zamek. Przy planowaniu biurokraci nie pomyśleli, a teraz nie mają odwagi tego przyznać. Każdy rozsądny kierowca to potwierdzi. Niestety urzędnicy bywają niekompetentni i zamiast myśleć, jak ludziom życie ułatwić (od tego w końcu są - to służba) wymyślają, jak im swobodę ograniczyć. Może wydaje im się, że Polacy sa za głupi, żeby sobie bez sygnalizacji na drodze poradzić? ;)
Ps. dziękuję za zacytowanie mojego wpisu ;)

Skok (gość)

że pierwszeństwo powinni mieć mieszkańcy dzielnicy bo oni nie mają wyboru- czy dojechać do obwodnicy, czy w stronę centrum Gdyni nie mają innego wyboru jak tylko stać w korku . Ci którzy poruszają się do i z obwodnicy mogą zjechać czy wjechać w innym miejscu obwodnicy więc mają jakiś wybór.

maxi (gość)

po prostu na zmianę świateł czeka się tam 120sekund, zielone świecą krótko (przejeżdża mniej więcej 10 samochodów) i znów 120sek, jeśli samochody nadjeżdżają z częstotliwością większą niż 10samochodów / 120sek to jasne jest że zrobi się zator... Po południu od 15-18 zawsze jest tam długi sznur samochodów. W dodatku:
1) mnóstwo cwaniaczków przejeżdza z prawego kompletnie pustego pasa na czerwonym ładując się na początek kolejki. Dzisiaj byłem swiadkiem jak najpierw przejechał czerwone taksówkarz wyjeżdzający z postoju (ok, ciężko by mu było inaczej się wepchnąc) a potem nadjechał koleś audi A6 i przejechał na czerwonym z prawego pasa na skrajny lewy (lewoskręt) i gdy zapaliło się zielone A6 z piskiem opon wepchnęło się jeszcze przed taksówkarza...
2) prawy pas jest prawie zawsze pusty, natomiast wjazd na lewoskręt jest zatkany i lewoskręt jest pusty mimo że w kolejce jest dużo samochodów skręcających w lewo, gdyby można było przenieść ruch do jazdy na wprost na ten prawy pas to wydłużyłby się lewoskręt aż za skrzyżowanie... Ale pewnie każde rozwiązanie na tym skrzyzowaniu będzie złe...

życzliwy (gość)

Wydaje mi się też, że światła przy tzw. falochronie są jednym z powodów zatoru. Często pali się zielone dla pieszych w sytuacji gdy nikt tam nawet nie stoi.

Sokółka (gość)

Dojeżdżam codziennie rano przed godz. 8-mą z Sokółki do centrum miasta. Od momentu włączenia świateł widać ogromną różnicę - oczywiście na minus. Przed włączeniem świateł przejazd zajmował mi 15-20 minut, obecnie jest to 40-50 minut w korku zaczynającym się na wysokości szkoły na Jowisza albo i wcześniej. To jest chyba tylko w Polsce możliwe żeby coś zmienić, przebudować - na gorsze! Dodam tylko że tak samo jest w godzinach popołudniowych - przejazd w korku już od ul. Kieleckiej.

Misiek (gość)

Światła pewnie były tańsze i bardziej widowiskowo wyglądają, ale gdyby zrobiono tam "koniczynkę" i każdy wjazd/ zjazd na Obwodową był bezkolizyjny, to żadne światła nie były tam potrzebne, co najwyżej jakieś aktywowane ręcznie dla pieszych/ czujnikiem dla kolejki aut przy jakiejś drodze wyjazdowej dla mieszkańców.
Obawiam się, że ten sam błąd (brak dobudowania wjazdów i zjazdów) będzie powielony przy Chwaszczyńskiej. Nie wiem, czy powodem jest że Obwodowa nie należy do miasta?

dobrzyn22 (gość)

To ja chyba w innym kraju mieszkam... WIĘKSZOŚĆ NASZYCH KIEROWCÓW NADAL NIE MA POJĘCIA O JEŹDZIE NA TZW."ZAMEK"!!!

wowa (gość)

światła ok tylko regulacja zcasu ale od strony Gdyni zachód przydałby się długi prawoskręt na obwodnicę bo sznurek jest spory a będzie jeszcze gorzej, na razie stoi sie od szkoły a czekam kiedy będzie się korkować od sokółki

chwarznianin (gość)

światła są potrzebne. teraz mieszkańcy ze starego Chwarzna mogą wreście po ludzku włączyć się do ruchu. piesi mogą bezpiecznie przechodzić przez jezdnię.
zgadzam się, że regulacji wymagają załanczania świateł.

mmm (gość)

Światła jedynie poprawiły bezpieczeństwo - z samej zasady przepustowości nie mogą poprawić - przecież wstrzymują ruch w ciągu Chwarznieńskiej kiedy nic nie zjeżdża i nie wjeżdża na obwodnicę.
Ponadto dozowanie ruchu z obwodnicy to jakiś mit - przecież jadący z kierunku Gdańska do centrum Gdyni mogą zjeżdżać praktycznie dowolnie - jest albo zielone, albo zielona strzałka i wolny pas. Ci z Gdyni Zachód stoją w korku od szkoły albo i dalej.
Skrzyżowanie Chwarznieńska - Obwodnica funkcjonowała dobry miesiąc bez świateł i problemy były sporo mniejsze.
A problem Małokackiej to efekt poprawienia wjazdu na obwodnicę - teraz tędy jeździ więcej aut i skrzyżowanie Małokacka, Chwarznieńska, Rolnicza jest niewydolne. Ponadto zdecydowany priorytet ma tam kierunek Chwarznieńska - Rolnicza, choć popołudniu i od Wzgórza potrafi się zrobić korek.

gdynianin (gość)

Jak pamiętam chwalił się Prezydent projektem gdzie był ruch bez kolizyjny piękne ślimaki wjazdowe i zjazdowe. Więc jeżeli światła są w projekcie i nic juz nie mozna zrobic to co zrobiono z pełnym projektem drogowym, że zapomniano zbudować projektowane zjazdy

ja (gość)

tak naprawdę to bez sensu w tym miejscu są światła, powinna być tak zwana koniczynka i każdy by zjeżdżał i wjeżdżał na obwodnicę bezkolizyjnie

Okok (gość)

Jedno co powinno zostać zmienione to czas zapalania się zielonej strzałki przy zjeździe z obwodnicy w kierunku centrum Gdyni. praktycznie cały czas samochody zjeżdzające z obwodnicy mogą zajmować prawy pas jezdni a jadący z Gdyni Zachod jadą lewym pasem i w godzinach szczytu trudno im jest wjechać na prawy pas (lewy się kończy). Światła są konieczne - do tej pory wiecej samochodow zjeżdżało z obwodnicy niż z kierunku Gdyni Zachód - korek czasami siegał aż za szkołę a wyjazd z Amona był bardzo utrudniony. Ludzi zjeżdzajacych czy wjeżdzajacych na obwodnicę nie obchodzi ruch lokalny (dzielnicowy) i wydaje im się że teraz jest gorzej ale dla mieszkańcow światła są konieczne.