Gdynia: Prezydent Wojciech Szczurek rozmawiał ze związkowcami w sprawie podwyżek w komunikacji miejskiej. Porozumienia brak [8.09.2021]

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Kierowcy komunikacji miejskiej w Gdyni nadal nie otrzymali jasnych deklaracji od przedstawicieli władz miasta w sprawie podwyżek płac.
Kierowcy komunikacji miejskiej w Gdyni nadal nie otrzymali jasnych deklaracji od przedstawicieli władz miasta w sprawie podwyżek płac. sz
Przedstawiciele załóg komunalnych spółek przewozowych nadal nie doszli do porozumienia z reprezentantami władz Gdyni w sprawie oczekiwanych podwyżek płac. Oznacza to, że przybliża się widmo strajku w komunikacji miejskiej w mieście, a tym samym potężne problemy dla pasażerów. Dziś 8.09.2021 r. na rozmowach z liderami związków zawodowych, reprezentujących kierowców, pojawił się Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Przedstawiciele załóg usłyszeli od niego, że rozumie on ich postulaty płacowe, jednak samorząd na ich spełnienie obecnie nie ma pieniędzy i nie wiadomo, czy będzie je miał w przyszłym roku.

Rozmowy kontynuowane mają być jutro w siedzibie jednej z komunalnych spółek, Przedsiębiorstwie Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni. Jak poinformowali nas przedstawiciele załóg, jedynie natychmiastowa deklaracja ze strony pracodawców o wypłaceniu w tym roku każdemu z pracowników premii motywacyjnej w wysokości około tysiąca złotych powstrzyma ich przed rozpoczęciem przygotowań do strajku w gdyńskiej komunikacji miejskiej.

- Mam nadzieję, że podpiszemy porozumienie w tej sprawie - mówi Stanisław Taube z komisji współdziałania organizacji związkowych reprezentującej pracowników komunalnych spółek przewozowych. - Jeśli jednak stanie się inaczej, przedstawimy pracodawcom do podpisania protokół rozbieżności i przygotowujemy się do strajku.

Związkowcy ponadto nadal oczekują, że pieniądze na wzrost płac zagwarantowane zostaną już w przyszłorocznym budżecie miasta. Od tego uzależniają swoje dalsze działania.

Przypomnijmy, że reprezentanci załogi PKT, ale także dwóch pozostałych, miejskich komunalnych spółek przewozowych, czyli Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej i Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, z postulatem podwyżek o 500 złotych miesięcznie dla każdego pracownika wystąpili już w czerwcu tego roku. Jak argumentują, decyzja ta podyktowana jest m.in. podniesieniem płacy minimalnej w kraju.

Przedstawiciele załóg dodają, że podwyżka obiecana została im już w pierwszej połowie ubiegłego roku, kiedy Rada Miasta Gdyni, kolejny już raz w ostatnich latach, podnosiła ceny biletów za korzystanie z usług komunikacji miejskiej.

- Padały wówczas argumenty, że część z wypracowanych w ten sposób środków przeznaczona zostanie na wzrost płac - mówi Stanisław Taube. - Ze względu na trudne, pandemiczne czasy nie domagaliśmy się spełnienia tego postulatu. Teraz jednak chcemy już obiecanych podwyżek. Nie może być tak, że początkujący kierowca w komunikacji miejskiej w Gdyni zarabia na rękę 2,7-2,9 tys. zł.

Przedstawiciele załóg spotkali się początkowo z zarządami PKT, PKM i PKA. Usłyszeli jednak, że na podwyżki nie ma pieniędzy. Poinformowano ich dodatkowo, że postulaty płacowe pracowników mogą być spełnione tylko wówczas, jeśli z budżetu gdyńskiego samorządu przeznaczone zostaną na ten cel dodatkowe środki.

Związkowcy spotkali się więc w ubiegłym miesiącu z Katarzyną Spychałą, wiceprezydent Gdyni nadzorującą funkcjonowanie komunikacji miejskiej w mieście. Także ona poinformowała przedstawicieli załóg, że pieniędzy na podwyżki nie ma. Dziś na kolejną turę negocjacji z związkowcami przyszedł prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Powiedział on m.in., że sytuacja finansowa samorządu jest trudna i w tegorocznym budżecie miasta nie ma możliwości wypracowania środków na postulowane podwyżki. Przedstawiciele załóg ustalili z Wojciechem Szczurkiem, że ostateczna deklaracja w sprawie uruchomienia wzrostu płac od nowego roku nastąpić ma w pierwszej połowie listopada. Wówczas dopracowany będzie już ze szczegółami budżet Gdyni na 2022 rok.

- Poprosiłem, abyśmy mogli jeszcze przez dwa miesiące popracować nad systemem wynagrodzeń pracowników spółek komunalnych w Gdyni - mówi Wojciech Szczurek.

Jak dodał, zgodnie z ustawowym obowiązkiem do 15 listopada musi zostać przedstawiony gdyńskiej Radzie Miasta projekt budżetu na przyszły rok. Wtedy będzie wiadomo więcej, jakie są możliwości finansowe samorządu.

Wojciech Szczurek możliwość przyznania podwyżek pracownikom komunikacji miejskiej uzależnił jednak od tego, czy samorządom wypłacone zostaną środki z Krajowego Planu Odbudowy i będzie mógł je on uwzględnić w przyszłorocznym budżecie.

- Cieszymy się, że pan prezydent zdaje sobie sprawę, iż sytuacja w komunikacji miejskiej w Gdyni jest trudna - podsumował tymczasem przebieg dzisiejszych rozmów Stanisław Taube. - Przekazał nam przy tym informację, że na decyzję w sprawie podwyżek nie będziemy czekać do końca tego roku, jak to usłyszeliśmy na poprzednim spotkaniu, a sformułowana zostanie już w pierwszej dekadzie listopada.

W przewozowych spółkach komunalnych w Gdyni pracuje obecnie ponad tysiąc osób. Aby spełnić ich postulaty płacowe, należałoby znaleźć w budżecie miasta dodatkowo około dwunastu milionów złotych rocznie.

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie