Gdynia: Oliwierek już w domu

Agata Grzegorczyk
fot. archiwum rodzinne
Dziś już pięciomiesięczny Oliwierek, poszkodowany w wypadku samochodowym, który miał miejsce w listopadzie ubiegłego roku na Chyloni, wczoraj wrócił do domu.

Tuż przed południem rodzice odebrali go z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie chłopiec spędził ostatnie dwa tygodnie.

- Cieszymy się, że wreszcie wróci do domu. A przede wszystkim, że żyje - mówi tata chłopczyka. - Ale zdajemy sobie też sprawę, że to nie koniec problemów.
Oliwierek, choć jego organizm i lekarze dokonali cudu doprowadzając do stanu, w którym dziś się znajduje, zupełnie zdrowym dzieckiem nie jest. W wypadku doznał poważnego urazu czaszki oraz rozległych obrażeń wewnętrznych. Pierwsze dwa tygodnie chłopiec był w śpiączce. Nie wiadomo, czy nie będzie cierpiał na epilepsję.

- Czekają nas badania oczu, których w żadnym ze szpitali, w jakich był leczony nie można było przeprowadzić. Bez nich nie da się powiedzieć, czy Oliwierek w ogóle będzie widział - twierdzi ojciec chłopca. - Niezbędna będzie też rehabilitacja - synek nie utrzymuje nawet samodzielnie głowy. Póki co nie wiemy jeszcze z jakimi kosztami to się będzie wiązać. Szukamy jakiejś fundacji, czy innej instytucji, która nam pomoże.

Na zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji rodzice Oliwierka mogą bowiem liczyć dopiero po wyroku skazującym sprawcę wypadku, wtedy będą mogli wystąpić o to z powództwa cywilnego. A do tego jeszcze daleka droga, podczas której zdani są na siebie.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie