Gdynia: Dlaczego życie na ul. Świętojańskiej zamiera po godzinie 19?

Ewa Andruszkiewicz/(Patsz)Zaktualizowano 
Koniec kalendarzowych wakacji, coraz krótsze i zimniejsze dni, puste plaże oraz rzadziej organizowane atrakcje, nie oznaczają końca laby dla spragnionych zabawy studentów. Niestety centrum miasta, wraz z jego główną ulicą, nie zapewnia im dziś wielu rozrywek. Dawny pasaż handlowy przyciągający rzeszę nie tylko mieszkańców, ale przede wszystkim przyjeżdżających do Trójmiasta turystów, przekształcił się w mało atrakcyjny ciąg banków oraz biur podróży. Niegdyś tętniąca życiem ul. Świętojańska powoli, ale systematycznie odchodzi w niepamięć.

- Wieczorem, kiedy zamykają się wszystkie sklepy na ulicy, brak tu miejsc rozrywkowych dla ludzi w moim wieku – mówi 23-letnia Weronika Łada, rodowita mieszkanka Gdyni - Oprócz Cynamonu, gdzie panuje urocza atmosfera, ale za to ceny przewyższają wartość kieszeni studenta, nie ma alternatywnej kawiarni, gdzie można by spotkać się z przyjaciółmi - zaznacza.

Zobacz również: **Świętojańska wśród najdroższych ulic w Polsce**

Życie towarzyskie młodych Gdynian kwitnie w dolnej części Śródmieścia - na skwerze Kościuszki, który razem z ulicą Świętojańską oraz 10 lutego uznawany jest za centrum naszego miasta. Atrakcję dla imprezowiczów stanowi tu ciąg pubów i przytulnych knajpek, które kuszą młodzież późnymi godzinami otwarcia oraz przystępnymi cenami napojów alkoholowych. Dodatkową zaletą tego miejsca jest znajdujący się w pobliżu olbrzymi budynek Multikina.

- Dużo częściej widujemy się ze znajomymi na Skwerze Kościuszki, gdzie w przeciwieństwie do Świętojańskiej po 19 życie dopiero się rozpoczyna. I każdy znajdzie tu miejsce dla siebie – dodaje Weronika - Jedni siedzą i rozmawiają, a reszta szaleje na parkiecie Pokładu - dodaje.

- Mieszkam na Świętojańskiej od urodzenia - mówi 24-letnia Anna Hipsz, studentka Historii Sztuki. - Zmiany w zagospodarowaniu ulicy zachodziły niemal na moich oczach. Pamiętam czasy, kiedy znajdowały się tu sklepy większości popularnych wówczas marek. Do dziś zachowało się zaledwie kilka z nich: Diverse, Orsay, Vero Moda. Teraz na zakupy jeżdżę do Gdańska, do centrów handlowych, które skupiają ulubione butiki w jednym miejscu - zaznacza.

Mała ilość punktów rozrywki w Śródmieściu przyczynia się do weekendowych fal migracyjnych gdyńskiej młodzieży w kierunku Sopotu. Tamtejsze centrum, zwane powszechnie monciakiem, zrzesza co tydzień tłumy spragnionych zabawy studentów. Kawiarnie i kluby otwarte „do ostatniego klienta”, muzyka rozbrzmiewająca na ulicy, przydrożne stragany i dużo światła tworzą aurę sprzyjającą rozwojowi życia towarzyskiego.

- Jak na imprezę, to tylko do Sopotu - przytacza hasło swoje i znajomych Anna Hipsz - I ubolewam nad tym. Chętniej bawiłabym się w mojej rodzimej okolicy, aby powrót do domu nie stanowił kłopotu, ale niestety nie mam wyboru - dodaje.

Czytaj też:**Zobacz serwis o ulicy Świętojańskiej**

Problem nieatrakcyjności centralnej części Gdyni nie dotyka jedynie młodych mieszkańców miasta. Narzekają również ci starsi.

- Od lat pracuję w Zakładzie Optycznym na Świętojańskiej – mówi 54-letni Waldemar Jarzmik – Kiedy wracam do domu parę minut po 19, ulica jest już prawie pusta. Brakuje tu miejsc, w których ludzie w moim wieku mogliby spędzić czas po całym dniu pracy. Chętnie poszedłbym obejrzeć ciekawą wystawę obrazów czy fotografii, ale niestety nigdzie w pobliżu nie ma tego typu galerii - żali się.

Wielu mieszkańców ubolewa również nad skromnym, ascetycznym wyglądem głównej ulicy naszego miasta. W jej wystroju przeważa odcień szarości, który pomimo iż odzwierciedla schludność i elegancję, sprawia wrażenie raczej ponure i nijakie. - Świętojańska wydaje mi się smutną ulicą. Bardzo podoba mi się placyk przy Pomniku Harcerzy Gdyńskich, gdzie można odpocząć w otoczeniu pięknych, kolorowych kwiatów. Mogłoby być więcej takich miejsc w pobliżu. Wieczorami boję się spacerować po centrum, ponieważ na drodze nie ma już wówczas żywej duszy - mówi 81-letnia Irena Filikowska.

Z roku na rok wiodąca ulica Gdyni traci swoją popularność oraz coraz mniej ma do zaoferowania jej mieszkańcom. Stan rzeczy zmieniłby się bardzo, gdyby na Świętojańskiej istniał chociaż jeden czynny klub, w którym bawiąca się młodzież studencka, mająca jeszcze wakacje przez cały październik, ożywiłaby znacznie centrum miasta.

A co wy o tym sądzicie? Zapraszamy do komentowania

Codziennie rano najświeższe informacje z Gdyni prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

polecane: Polska jest częścią zagłębia motoryzacyjnego Europy

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3