Ekologiczny pilotaż czy greenwashing? Gdyńska dotacja na rower elektryczny budzi emocje

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
Archiwum Polska Press
Udostępnij:
- W obliczu ostatnich decyzji miasta, dotacja na elektryczny rower to nic innego jak greenwashing - uważają opozycja i społecznicy. Przypomnijmy, że niedawno miejscy radni decydowali o uruchomieniu pilotażowego programu dofinansowania zakupu roweru elektrycznego.

Pilotaż kosztować będzie 100 tysięcy złotych, a dzięki niemu wsparcie finansowe w zakupie elektrycznego jednośladu otrzymać ma do 40 osób. Dotacja przysługuje w wysokości odpowiadającej 50 proc. wartości zakupu roweru, jednak nie więcej niż 2 500 zł. To nie pierwsze tego typu dotacje w Gdyni, przypomnijmy, że od ponad 3 lat mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy mogą bezpłatnie wypożyczać rowery cargo w ramach miejskiej wypożyczalni, a od 1,5 roku funkcjonuje dotacja na zakup takiego roweru. Gdyńscy urzędnicy podkreślają, że 40 rowerów to wystarczająca ilość, żeby przeprowadzić badania i zobaczyć w jaki sposób zmienią się zachowania komunikacyjne mieszkańców.

Pilotaż, który pozwoli zbadać zachowania mieszkańców

- To projekt pilotażowy, w Polsce nie ma miasta, które by coś takiego proponowało - podkreślał na sesji Jakub Furkal, radny miasta z ramienia Samorządności oraz pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. komunikacji rowerowej - Natomiast w krajach zachodnich takie projekty są na porządku dziennym . Rowery elektryczne cieszą się coraz większym powodzeniem i są szczególnie atrakcyjne dla osób, które muszą pokonywać większe odległości. Ta dotacja wpisuje się doskonale w naszą wizję rozwoju Gdyni.

Urzędnicy podkreślają, że poprzez tego rodzaju działania zamierzają dążyć do zwiększanie udziału niskoemisyjnych środków transportu oraz wdrażać coraz to nowsze technologie w transporcie, a przyznawanie dotacji jest jedną z form wspierania transportu rowerowego, która przyczynia się do poprawy jakości powietrza i klimatu oraz zmniejszenia hałasu. Pojazdy te mogą zastąpić samochód w wielu sytuacjach, zwłaszcza na krótkich miejskich dystansach.

- Komunikacja miejska i rowerowa powinny współpracować ze sobą i tworzyć alternatywną ofertę dla użytkowników samochodów osobowych - zauważyłMarcin Wołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni. - Będziemy tworzyć kolejne alternatywy. Rower nie jest wrogiem komunikacji miejskiej.

Greenwashing władz miasta Gdyni?

Krytycznie do ostatnich działań miasta podchodzą za to opozycja i społecznicy. Ci w pamięci mają niedawne decyzje samorządu, które w ich opinii nie mają wiele wspólnego z promowaniem ekologicznych środków transportu, a nową dotację nazywają greenwashingiem, czyli ekościemą.

- Na jednej sesji Samorządność Wojciecha Szczurka podnosi bilety komunikacji miejskiej, a tym samym zniechęcając do komunikacji miejskiej, a na następnej uchwala dopłaty w wys. 50% do 2500 zł do alternatywnego wobec samochodów środka transportu. Obawiam się, że wcale nie zwiększy to liczby osób, które zamienią samochód na inny środek transportu jakim jest rower. Myślę, że to będzie zachęta tych którzy już dziś podróżują komunikacją zbiorową lub rowerem. Czyli z punktu widzenia miasta żaden zysk. Odnoszę wrażenie, że to kolejny greenwashing w wykonaniu Samorządności. I chęć stworzenia kolejnego artykułu prasowego pt. „Gdynia jako pierwsze miasto w Polsce”. Obym się mylił - uważa Marek Dudziński, gdyński radny PiS.

Sceptyczni są również społecznicy, Miasto Wspólne wyliczyło ostatnie działania miasta, które z ekologią mają mało wspólnego i podkreśla, że miejska dotacja, pomimo tego, że jest miłą ciekawostką, nie zmienia absolutnie nic w ciągnącej się latami polityce włodarzy Gdyni.

- Zrównoważony transport w Gdyni to cięcie rozkładu ZKM, podnoszenie cen biletów, odrzucanie pomysłów na bilet miesięczny łączony z SKM, zachęcanie do jazdy samochodem, wprowadzenie darmowego parkowania w niedzielę, fundowanie z budżetu parkingu podziemnego za 60 mln zł, promowanie inwestycji drogowych, kiedy niedrogowe realizowanie są tylko, gdy znajdzie się zewnętrzna dotacja, utrudnianie realizacji infrastruktury rowerowej i ignorowanie interesów pieszych. Władze uruchomiły dotacje na zakup 40 rowerów elektrycznych i chwalą się tym, jakby zbudowali, po 30 latach, brakujące 20 metrów ścieżki rowerowej przy Urzędzie. Miasto przeznaczyło na program 100 tys. złotych, co pozwoli na udzielenie ok. 40 dotacji. Nie zmienia to nic w faktycznych działaniach miasta. Fachowo to się nazywa greenwashing - punktują społecznicy z Miasta Wspólnego.

Co zrobić aby uzyskać dotację?

Należy:

  • złożyć wniosek o dotację do Urzędu Miasta Gdyni (będzie dostępny na BIP UM Gdynia i w siedzibach urzędu),
  • zawrzeć umowę z Gminą Miasta Gdyni, (po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku)
  • kupić rower elektryczny zgodny z art. 2 pkt 47 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2021 r. poz. 450 z późn. zm.),
  • złożyć do Urzędu Miasta dokumenty potwierdzające dokonany zakup roweru zgodnie z uchwałą.

Po pozytywniej weryfikacji ww. dokumentów, następuje wypłata kwoty dotacji na wskazany w umowie rachunek bankowy.

Powyższy schemat działania ma istotne znaczenie, gdyż mieszkaniec otrzyma dotację tylko na ten rower, który zakupi po zawarciu umowy dotacyjnej z Gdynią. Rowery zakupione wcześniej nie będą podlegały dotacji.

Wnioski o udzielenie dotacji będzie można składać w 2022 r. – w okresie od dnia wejścia w życie niniejszej uchwały do dnia 15 października (lub do wyczerpania środków przeznaczonych na ten cel w budżecie miasta). W każdym kolejnym roku wniosek ten można złożyć od 1 stycznia do 15 października.

Wnioski o udzielenie dotacji będzie można składać w formie elektronicznej lub pisemnej w siedzibach UM Gdyni przy Al. Marszałka Piłsudskiego 52/54 oraz ul. 10 Lutego 24.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Materiał oryginalny: Ekologiczny pilotaż czy greenwashing? Gdyńska dotacja na rower elektryczny budzi emocje - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie