Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Debata o gospodarce morskiej gdyńskich liderów PiS i PO. Dyskutowali Marcin Horała i Tadeusz Aziewicz

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie.
Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie. Łukasz Kamasz
Gdyńscy liderzy Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej dyskutowali w sali Szkoły Morskiej o koncepcjach rozwoju gospodarki morskiej Pomorza, w tym Gdyni. Co usłyszeliśmy podczas dyskusji?

Liderzy PiS i PO w Gdyni o gospodarce morskiej

Przypomnijmy, że 15 października w Polsce odbędą się wybory parlamentarne. Wybierzemy wtedy swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu. W całej Polsce, w tym również w Gdyni, trwa obecnie intensywny kampanijny miesiąc. Politycy jeżdżą, spotykają się z mieszkańcami, przedstawiają swój program. Ale i również debatują. To właśnie w Gdyni, w sali Szkoły Morskiej, spotkali się liderzy gdyńskiego PiS-u oraz PO. Debatowali o koncepcjach rozwoju gospodarki morskiej Pomorza, w tym Gdyni.

O Porcie Gdynia w kontekście innych portów

- Port Gdynia powstał w kontekście historycznym jako pewna geopolityczna anomalia - podkreślał Marcin Horała. - Przypomnę tylko, że tradycyjny dla ziem polskich port w Gdańsku nie był polski. Ówcześni rządzący trafnie zdiagnozowali, że musimy mieć wpięcie do światowego systemu handlu. Zmieniły się czasy, mamy port w Gdańsku, a pomimo tego Port Gdynia znakomicie się rozwija, zwiększa swoje przeładunki. Dopiero obecna sytuacja pokazała, jak dobra to była decyzja. Port Gdynia zawsze będzie miał minimalnie bardziej pod górkę niż port w Gdańsku. Bo ten w układzie transportowym jest te 20 minut szybciej, niż do Gdyni. To rzecz naturalna. Co można zrobić? Nie możemy spocząć na laurach i oddać całego sektora głębokowodnego transportu. Niewątpliwie dla mnie najważniejszą inwestycją jest budowa Portu Zewnętrznego. Ten proces inwestycyjny trzeba kontynuować. Ale to nie wszystko, to również inwestycje dostępowe, bo port jest warty tyle, ile dostęp do niego. Ogromną inwestycję projektu przebudowy węzła gdyńskiego wykonało PKP PLK. To rzecz zupełnie kluczowa, która jest już na ukończeniu.

Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie.
Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie. Łukasz Kamasz

- Powinniśmy oderwać Port Gdynia od bieżącej polityki partyjnej - kontrował Tadeusz Aziewicz. - Spada wartość spółek skarbu państwa, tak się nie dzieje w Porcie. Dlaczego? Bo tu działalność eksploatacyjna została przekazana prywatnym inwestorom. I oni realizują swoją robotę niezależnie od tego, kto rządzi Polską. I trudno jest tu cokolwiek zepsuć. Gdzie jest Droga Czerwona? Wydaje się, że rząd nie jest zainteresowany tym pomysłem. Jeżeli poważnie myślimy o rozwoju portu to musimy rozbudowywać infrastrukturę lądową. Dobrze, że coś się dzieje na kolejach, ale niedobrze, że nadal nie ma Drogi Czerwonej. Gdynia, i tu się zgadzam z panem posłem Horałą, ma trudniejsze warunki niż Gdańsk, dlatego otwarta konkurencja pomiędzy Gdynią a Gdańskiem nie ma sensu, i tu jest przestrzeń do nowej polityki państwa. My gdynianie jesteśmy przywiązani do swojego portu, nikt poważnie nie myśli o połączeniu portów, natomiast rolą właściciela, rolą rządu jest realizowanie takiej polityki morskiej, żeby każdy z tych portów szukał swojej przestrzeni i przewag, żeby działać jak najbardziej efektywnie. Uważam, że mamy obecnie problemy kadrowe, ważnym jest aby portami zarządzali ludzie, którzy mają doświadczenie w branży. A w minionych latach było jak było. Wierzę głęboko, że przyszłość mają fachowcy. Jeżeli wygramy wybory, przeprowadzimy konkursy na wszystkie stanowiska menadżerskie również w portach i spółkach zależnych.

Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie.
Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie. Łukasz Kamasz

- Przyjmuję te lekko kąśliwe uwagi o Drodze Czerwonej, że za mało się w tym obszarze wydarzało - odpowiadał posłowi Aziewiczowi Marcin Horała. - Ale nie z ust formacji za której rządów nie wydarzało się zupełnie nic. Pamiętam, że skądinąd szlachetne inicjatywy gdyńskich radnych Platformy Obywatelskiej w tym zakresie spotykały się z dosyć dużymi nieuprzejmościami ze strony ówczesnych władz centralnych, że jak to tak można światłe decyzje ministerstwa infrastruktury ówczesnego, które twierdziło, że ta droga jest zupełnie niepotrzebna, podważać. Za naszych rządów po pierwsze wypracowane zostały ramy prawne, znowelizowaliśmy ustawę o portach i przystaniach morskich. CPK stał się motorem napędowym tej inwestycji, bo to podmiot odpowiedzialny za wymazywanie białych plam w polskim systemie transportowym. Trzeba w Polsce zbudować to, czego nam brakuje.

- Trzymajmy się faktów - ripostował Aziewicz. - Koncepcja Drogi Czerwonej powstała w 2015 roku, wcześniej rozmawialiśmy o koncepcji OPAT-u. W tamtym czasie nie było pieniędzy. W 2015 roku pojawiła się koncepcja, były listy intencyjne. Minęło 8 lat, przez te lata byliście w stanie rozpocząć jedynie prace studialne. Zmienia się sytuacja na rynku portowym. Dla Gdyni zagrożeniem może być Via Carpatia, jeżeli nie powstanie tutaj szybko nowa infrastruktura lądowa, to będziemy tracić przestrzeń rozwoju.

O morskiej energetyce wiatrowej

Tadeusz Aziewicz:

- Polska energetyka wiatrowa to wielka szansa na rozwój naszego kraju, w efekcie uzyskamy tani prąd, który będzie dostarczany w sposób ciągły, bo wiatr na morzu ciągle wieje - zaczął Tadeusz Aziewicz. - Mamy zobowiązania unijne, zmienia się klimat, przejście na odnawialne źródła energii jest po prostu potrzebne. Musimy w ramach local content coś uzyskać, widzimy że port instalacyjny powstaje w Świnoujściu, ale to ogranicza możliwości naszych firm do wykorzystania tych wielkich inwestycji. Nasze trójmiejskie stocznie mogłyby produkować statki dotyczące zarówno stawiania farm wiatrowych, jak i obsługi farm wiatrowych. Natomiast jak przyglądam się harmonogramowi tych działań, wszystko wskazuje na to, że my tę szansę przegramy przez zaniechania i nieudolność. I wydaje się, że w tej chwili już nikt poważnie nie myśli o budowie statków do budowy farm wiatrowych u nas na Pomorzu.

Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie.
Liderzy PiS i PO w Gdyni wzięli udział we wspólnej debacie. Łukasz Kamasz

Marcin Horała:

- Fit for 55 to pokaz tego, jak polityka unijna potrafi być szkodliwa - podkreślał Marcin Horała. - Pomysł, żeby przemysłowi europejskiego, który już ograniczył emisję, jeszcze dorzucić dodatkowe koszty, żeby minimalnie dalej te emisję ograniczyć w sytuacji, gdy konkurencja światowa ponosi te koszty znacznie mniejsze, jest niestety ideologicznym szaleństwem, która doprowadzi do wyprowadzania przemysłu z Europy do państw, które nie mają tak wygórowanych wymogów klimatycznych. Co nam z tego zostaje? Morska energetyka wiatrowa jest dobrym pomysłem, znacznie lepszym niż lądowa energetyka wiatrowa. Pierwszy port instalacyjny powstaje w Świnoujściu, ale są dosyć zaawansowane projekt trzech portów serwisowych we Władysławowie, Łebie i Ustce. Co do szans dla przemysłu stoczniowego, to poza statkami to oczywiście również duże konstrukcje stalowe. Nasze stocznie mają te zdolności, żeby produkować duże konstrukcje project cargo.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Debata o gospodarce morskiej gdyńskich liderów PiS i PO. Dyskutowali Marcin Horała i Tadeusz Aziewicz - Dziennik Bałtycki

Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto