Dary Ziemi 2019. Frekwencja dopisała. W Parku Kolibki pojawiły się tłumy miłośników regionalnych produktów, kwiatów i rękodzieła

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Tysiące osób, prawdziwe tłumy, odwiedziły w weekend zakończoną w niedzielę pod wieczór w Gdyni plenerową imprezę Dary Ziemi.

Park Kolibki szczególnie ostatniego dnia tego wydarzenia, kiedy dopisała pogoda, dosłownie pękał w szwach. Głównym magnesem, który przyciągnął nie tylko mieszkańców Gdyni i Trójmiasta, ale także gości z całego województwa, a nawet turystów z głębi Polski i zagranicy, były trudno na co dzień dostępne, lub też wręcz niemożliwe do nabycia produkty. Było to regionalne jedzenie, nalewki, miody, wędliny, pieczywo, dziczyzna i wiele innych wyrobów. Prezentowało je i sprzedawało niemal dwustu wystawców.

- Nie wszędzie ma się możliwość skosztowania gulaszu z żubra i dzika pieczonego na ogniu - usłyszeliśmy od pana Arkadiusza, jednego z gości. - Dlatego właśnie uwielbiam odwiedzać Dary Ziemi. Jestem tu co roku, a przyjeżdżam specjalnie z Kościerzyny.

Plenerowa impreza była wręcz rajem dla osób chcących upiększyć swój ogród. Na miejscu mogli kupić drewniane, stylizowane meble ogrodowe i setki różnych gatunków kwiatów oraz roślin ozdobnych.

- Ważne także, że można było zapytać na miejscu sprzedawców i doświadczonych ogrodników, w jaki sposób pielęgnować te rośliny - mówi pani Krystyna, jeden z gości Darów Ziemi. - To bezcenna wiedza. Nie tylko kupiłam kilka nowych kwiatów, ale wiem teraz także, jak je odżywiać, podlewać i pielęgnować, aby pięknie się prezentowały i cieszyły moje oko.

Na miejscu na specjalnie ustawionej scenie odbyły się też koncerty promujące kulturę śląską. Rozdano nagrody laureatom tegorocznego konkursu "Gdynia w kwiatach". Jak podkreśla Feliksa Gierjatowicz, prezes zarządu spółki Haczet, organizatora wydarzenia, Dary Ziemi odbywają się już od 26 lat i są jedną z najstarszych imprez w Polsce oraz pierwszą w Trójmieście, promującą zdrowe jedzenie. Tradycja tego wydarzenia sięga 1993 roku.

- Wyszukiwaliśmy w całym kraju drobnych wytwórców, którzy wbrew ówczesnej modzie starali się zachować rodzinne, tradycyjne smaki - mówi o początkach Darów Ziemi Feliksa Gierjatowicz. - Dziś stało się to już powszechne i bardzo nas to cieszy.

Dary Ziemi w Gdyni odwiedza co roku średnio 17 tysięcy osób. Kultywowanie tradycji rolniczych i kulinarnych oraz rękodzieła połączone jest za każdym razem z wydarzeniami artystycznymi i prezentowaniem kultury z różnych regionów Polski.

Dyspensa od udziału we mszy świętej w Boże Narodzenie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.