Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk 86:55 (zdjęcia)

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
Nie było niespodzianki w kolejnych koszykarskich derbach Pomorza. W ostatnim meczu 24. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Asseco Prokom rozgromił Energę Czarnych Słupsk 86:55 i potwierdził powrót do wysokiej formy. Teraz mistrzom Polski pozostało należycie przygotowywać się do przyszłotygodniowych (najbliższy wtorek i czwartek w Atenach) ćwierćfinałów Euroligi z Olympiakosem Pireus. Słupszczanie z kolei pozostają w głębokim kryzysie - porażka w Gdyni była dla nich już szóstym z rzędu niepowodzeniem.

Mecz derbowy nie wzbudził wielkiego zainteresowania. Trybuny gdyńskiej hali nie zapełniły się tym razem nawet w połowie - miejscowi kibice postawili na rozgrywane niemal równocześnie spotkanie piłkarskiej ekstraklasy Arka - Cracovia, a w sektorze przeznaczonym dla fanów przyjezdnych zabrakło zorganizowanej grupy fanów Czarnych. Trudno było więc o atmosferę koszykarskiego święta.
Już pierwsze fragmenty spotkania należały do gospodarzy, którzy po 3 minutach prowadzili aż 12:2. Trener Czarnych Igors Miglinieks szybko poprosił o przerwę, jednak reprymenda nie przyniosła żadnego efektu i różnica w wyniku wzrastała w błyskawicznym tempie. Wśród mistrzów Polski znakomicie się spisywał David Logan. Kapitan ekipy z Trójmiasta w połowie pierwszej kwarty miał już na koncie 12 punktów, w tym efektowny wsad i akcję "3+1". Słupszczanie w niczym nie przypominali drużyny pragnącej przeciwstawić się faworyzowanym rywalom. Gościom wyraźnie brakowało woli walki - po obu stronach parkietu stroną dominującą byli trafiający do kosza z uśmiechem na ustach gdynianie. I choć starał się, jak mógł, Tyrone Brazelton (sezon zaczynał jako gracz Asseco Prokom), sam nie był w stanie niczego zmienić. W 13 minucie na tablicy świetlnej pojawił się wynik 38:14 i było już jasne, że przy tak słabej postawie "czarnych panter" kibice nie mogą się już spodziewać żadnych emocji. Zawodnicy trenera Pacesasa granicę 50 zdobytych punktów przekroczyli już na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy (50:22 po wsadzie Adama Łapety), a obraz gry coraz bardziej przypominał pojedynek "do jednego kosza", zupełnie jak w meczu Asseco Prokom w Kołobrzegu w ostatni wtorek (wygrana z Kotwicą 103:57).
Po przerwie sytuacja nie uległa zmianie, a z boiska wprost wiało nudą. Gospodarze bez najmniejszych trudności utrzymywali około 30-punktowe prowadzenie, a sztab szkoleniowy mógł swobodnie eksperymentować z różnymi ustawieniami i zagrywkami na nadchodzące boje euroligowe. Tyle tylko że Czarni w żadnej mierze nie stanowili dla mistrzów Polski godnego sparingpartnera. Kibice w Gdyni już dawno nie widzieli tak słabego rywala Asseco Prokom. Po ostatniej porażce w Gryfii z Turowem trener Miglinieks zapewniał, że zespół będzie ambitnie walczył o sukces w kolejnych spotkaniach, a gdy "zajdzie taka potrzeba", on sam wyjdzie na parkiet i wspomoże swoich koszykarzy. Sympatycy przyjezdnych mogli żałować, że ich coach odziany był tego dnia w garnitur, a nie w czarny uniform. Kto wie, czy wejście do gry Łotysza nie poprawiłoby gry jego drużyny. Honor Słupska uratowały na szczęście występujące w Gdyni gościnnie cheerleaderki "Maxi Energa".
Spośród uczestników derbowego spotkania tylko Mantas Cesnauskis z Czarnych wystąpi w dzisiejszym Meczu Gwiazd PLK w Lublinie. Nominowani gracze Asseco Prokom (Qyntel Woods, David Logan i Ronnie Burrell) dostali od władz ligi wolne, ze względu na przygotowania do starć z Olympiakosem.

Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk 86:55 (32:14, 24:11, 15:13, 15:17)
Asseco Prokom: Logan 15 (4), Burrell 12, Woods 12, Ewing 10 (2), Hrycaniuk 9, Varda 8, Jagla 7 (1), Harrington 4, Łapeta 4, Seweryn 3, Kostrzewski 2, Szczotka 0.
Energa Czarni: Harris 11, Booker 10, Cesnauskis 8 (2), Brazelton 7, Pabian 5 (1), Przybyszewski 5, Daniels 4, Sulowski 3 (1), Leończyk 2, Sroka 0, Żurawski 0.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3