reklama

Asseco Arka wygrywa w derbach Trójmiasta! Trzy kwarty na remis, końcówka zadecydowała

Jakub Łasek
Jakub Łasek
Zaktualizowano 
Asseco Arka miała imponującą pierwszą i ostatnią kwartę derbowego starcia z Treflem Przemyslaw Swiderski
Genialny Josh Bostic, świetna czwarta kwarta w wykonaniu Asseco Arki i wygrana gdynian w derbach Trójmiasta. Przez trzydzieści minut kibice zgromadzeni na trybunach oglądali bardzo zacięte spotkanie, ale końcówka należała już do jednego zespołu. Ekipa Przemysława Frasunkiewicza w ostatnich 10 minutach pokazała, dlaczego jest uważana za jednego z faworytów do czołowej czwórki. Dość powiedzieć, że gdynianie końcówkę zwyciężyli 29:3. W całych derbach Trójmiasta Arka wygrała 87:66 i w tym sezonie pozostaje niepokonana.

Derby Trójmiasta jak zawsze przyciągnęły na trybuny tłumy kibiców z Gdyni i Sopotu, którzy stworzyli doskonałą atmosferę na trybunach. Przed meczem wyraźnym faworytem była Asseco Arka, czyli ekipa mająca ambicje, by powalczyć o drugi medal Energa Basket Ligi z rzędu. Pierwsze spotkania sezonu były dla obu ekip bardzo udane i zakończone pewnymi zwycięstwami, co zwiastowało ciekawe widowisko w Gdynia Arenie.

Początek meczu był bardzo nerwowy po obu stronach parkietu, kibice oglądali sporo pudeł i niedokładnych podań. Można było oczekiwać, że zespół, który pierwszy przełamie niemoc, odskoczy, przynajmniej na chwilę, od rywala. Tak się jednak nie stało, bo poprawa gry w ataku przyszła niemal równocześnie po obu stronach. Dopiero w końcówce pierwszej kwarty dwie trójki z rzędu Arki pozwoliły gospodarzom odskoczyć na cztery punkty. Rzutem na równo z syreną przewagę gdynian powiększył jeszcze Krzysztof Szubarga i to Asseco prowadziło po 10 minutach 28:22.

W drugiej odsłonie Trefl szybko zminimalizował straty, po skutecznych akcjach Witalija Kowalenki i Jeffa Robersona. Ponownie spotkanie się wyrównało, ale jedynie na kilka minut. Później raz jeszcze gwiazdy gospodarzy, z kapitalnym Joshem Bosticiem na czele, wzięły sprawy w swoje ręce i w połowie kwarty przewaga Asseco Arki wynosiła siedem punktów. Przez kolejne pięć minut niewiele się zmieniało, bo różnica między ekipami cały czas utrzymywała się na podobnym poziomie. Dopiero w ostatniej sekundzie Carlos Medlock pomógł Treflowi zmniejszyć straty do zaledwie trzech punktów. Do przerwy gdynianie prowadzili 40:37.

Po zmianie stron przewaga Arki długi czas nie zmieniała się, aż w końcu do gry włączył się Cameron Ayers. Amerykanin w połowie kwarty trafił z dystansu, doprowadzając do pierwszego od dłuższego czasu remisu. Swoją trzecią trójką odpowiedział Ben Emelogu, ale później pięć oczek z rzędu rzucił kapitan Trefla, Paweł Leończyk, wyprowadzając gości na prowadzenie. Swoje dołożyli po chwili Medlock i Kowalenko, ale ze strony gospodarzy odpowiedzieli liderzy - Bostic i Adam Hrycaniuk. To właśnie amerykański skrzydłowy swoimi punktami ponownie doprowadził do remisu na minutę przed końcem kwarty. Taki rezultat utrzymał się do końca odsłony i po 30 minutach było 56:56. To mogło oznaczać tylko jedno - niesamowite emocje w końcówce meczu.

Ostatnią kwartę świetnie rozpoczęła leworęczna dwójka obwodowych Trefla - Łukasz Kolenda i Carlos Medlock. Po ich trafieniach sopocianie prowadzili już 63:58, zmuszając trenera Przemysława Frasunkiewicza do wzięcia przerwy na żądanie. Po kolejnych kilku minutach... znów zmieniło się prowadzenie, bo po akcji 2+1 Leytona Hammondsa i rzucie z półdystansu Adama Hrycaniuka to gdynianie prowadzili dwoma oczkami. Chwilę później nieprawdopodobny rzut z około 10 metrów trafił Bostic i różnica między ekipami wzrosła jeszcze wyraźniej. 11 punktów z rzędu gospodarzy wybiło z rytmu Trefla, ale do końca spotkania pozostało jeszcze pięć minut. Jednak zamiast pogoni sopocian, kibice zobaczyli dalszą ucieczkę Arki. Gracze Przemysława Frasunkiewicza byli nie do zatrzymania i powiększali przewagę z każdą akcją. Końcowe minuty gdynianie wygrali 29:3, a cały mecz 87:66.

Asseco Arka Gdynia - Trefl Sopot 87:66 (28:22, 12:15, 16:19, 31:10)

Asseco Arka: Bostic 24, Emelogu 15, Hammonds 13, Greene 12, Hrycaniuk 8, Szubarga 8, Wyka 5, Upson 2, Kamiński 0, Wołoszyn 0, Czerlonko 0, Malczyk 0.

Trefl: Leończyk 14, Medlock 13, Foulland 8, Ł. Kolenda 8, Kowalenko 8, Roberson 8, Ayers 4, M. Kolenda 3, Kurpisz 0, Kamiński 0, Kulikowski 0, Rompa 0.

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Asseco Arka wygrywa w derbach Trójmiasta! Trzy kwarty na remis, końcówka zadecydowała - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3