Arka Gdynia: Zapomnieć o Legii i ograć Śląsk!

Piotr WiśniewskiZaktualizowano 
W czwartkowe popołudnie w sali konferencyjnej Narodowego Stadionu Rugby odbyła się konferencja prasowa poświęcona spotkaniu Arki Gdynia ze Śląskiem Wrocław. Oprócz przedstawicieli mediów obecni byli na niej trenera Dariusz Pasieka, a także Marcin Budziński. Odpowiadali oni nie tylko na pytania dotyczące najbliższego meczu, ale i również ostatniego pojedynku z Legią w Warszawie.

Opiekun żółto-niebieskich nie ukrywał, iż jego zespół czeka ciężka batalia przeciwko drużynie prowadzonej przez Oresta Lenczyka. Zespół ten pod wodzą nowego szkoleniowca jeszcze nie przegrał, a z meczu na mecz pnie się w ligowej tabeli. Na początku wrocławianie jeszcze remisowali, ale potem zanotowali serię kilku zwycięstw. – Analizując grę Śląska nie trudno nie zauważyć, iż większość bramek zdobywają po stałych fragmentach gry. Na pewno będzie nam brakować Maćka Szmatiuka, który wie jak w tego typu sytuacjach się zachować. Ponadto często sam finalizuje nasze stałe fragmenty. Przygotujemy jednak odpowiedni plan, eliminujący najsilniejszą broń Śląska – mówił Dariusz Pasieka.

Mimo, iż w ostatnich dwóch meczach Arka straciła pięć bramek w głupi sposób to nadal jej defensywa pozostaje najszczelniejszą w lidze. – Owszem popełniliśmy dziwne błędy, ale przecież nie zrobiliśmy tego specjalnie. Mimo głupich błędów, która nam się przytrafiły w ostatnim meczu i tak pozostajemy najlepszą defensywą w lidze. Formacja obronna jako całość dobrze funkcjonuje. Choć nie pamiętam sytuacji, aby bramkarz miał na swoim koncie dwie bramki samobójcze… - dodał trener Arki. - Bramki, które ostatnio traciliśmy padały zbyt łatwo. Dało im się zaradzić. Wystarczyło lepiej się ustawić, rozejrzeć wokół siebie. Na pewno mogliśmy ich uniknąć. I tutaj szukałbym wspólnego mianownika, jeśli o takim już mówimy. Przeciwnik zrobił mało, aby je zdobyć. To my zawiniliśmy – nie krył Pasieka.

Głos zabrał także obecny na sali Marcin Budziński. W zgodnej opinii obserwujących spotkanie w Warszawie został wybrany najlepszym piłkarzem Arki. On sam jednak nie jest zadowolony ze swojego występu, na który cień kładzie sytuacja, w której powinien wyprowadzić zespół na prowadzenie. Przegrał jednak próbę nerwów z golkiperem Legii. - Jest mi bardzo miło, że zostałem dostrzeżony po tym spotkaniu. Czuję jednak niedosyt, gdyż mogłem wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Nadać temu spotkaniu inny przebieg. Źle się jednak zachowałem w sytuacji sam na sam ze Skabą. Nie pozostaje mi nic innego jak przełożyć tą sportową złość w korzystny wynik meczu ze Śląskiem – podkreślał Budziński.

- To był dość dziwny mecz. Wcale nie uważam, że zagrałem jakoś nad wyraz dobrze. Najwyżej poprawnie. Miałem sporo strat. Staram się nie oglądać meczów ze swoim udziałem. I to nie dlatego, że nie mogę na siebie patrzeć (śmiech). Wolę skupić się na ciężkiej pracy – dodał młody pomocnik żółto-niebieskich.

Bramka numer dwa i trzy dla Legii padła po ewidentnych pomyłkach Witkowskiego. To jemu przypisuje się oba trafienia. Czy w związku z tym hierarchia wśród bramkarzy Arki uległa zmianie? – Powiem tak: Norbert na treningach pokazuje piłkarską złość. Chcę ją wyładować podczas treningów. A co do hierarchii to po dzisiejszym treningu się ona nie zmienia. Hirek (Zoch) zszedł z boiska i być może jest kontuzjowany. Na tę chwilę Norbert jest numerem jeden. Cieszę się jednak, że jest rywalizacja w drużynie. Obaj młodzi bramkarze pokazują, że zrobili postępy. A poza tym jeśli dojdzie do zmiany to dowie się o tym piłkarz ode mnie, a nie za pośrednictwem mediów – zaznaczył Dariusz Pasieka.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3