Adolf Dymsza był ulubieńcem publiczności. Przez wojnę i jego „bliskie stosunki z Niemcami" nazywano go zdrajcą

Monika Zaganiaczyk
Monika Zaganiaczyk
Narodowe Archiwum Cyfrowe
Adolf Dymsza - powszechnie znany jako Dodek to jeden z najwybitniejszych aktorów komediowych polskiego kina XX wieku. Chociaż potrafił rozbawić każdego, w prywatnym życiu wiele razy nie było mu do śmiechu. Szczególnie trudno było mu po wojnie, kiedy został oskarżony o „bliskie stosunki z Niemcami", za co został ukarany teatralną banicją.

Spis treści

Adolf Dymsza - dzieciństwo i kariera

Adolf Bagiński, bo tak brzmiało jego prawdziwe nazwisko, urodził się 7 kwietnia 1900 roku w Warszawie. Po ukończeniu Szkoły Handlowej Wawelberga, w wieku 17 lat zadebiutował w teatrzykach półamatorskich, jednocześnie pracując w kancelarii prawnej. Zaledwie rok później na dobre zaczął grywać w teatrach, przybierając pseudonim Adolf Dymsza. Co ciekawe, on sam chciał „Scipio del Scampio”, jednak kiedy zadzwoniono z teatru z prośbą o podanie pseudonimu, telefon odebrała siostra. Ta, nie mogąc znaleźć kartki z zapisaną przez brata nazwą, wymyśliła Dymszę. Brat miał jej to trochę za złe.

Aktor zadebiutował w 1918 roku w filmie „Roztargniony krawiec", a dwa lata później wstąpił jako ochotnik do Wojska Polskiego. Uczestniczył w Bitwie Warszawskiej będąc żołnierzem 21. Pułku Piechoty Dzieci Warszawy.

W 1925 roku wrócił do teatru „Qui Pro Quo”, gdzie już wcześniej próbował swoich sił, ale nie został dobrze przyjęty. Powrót stał się dla niego strzałem w dziesiątkę. Dymsza zdobył ogromną popularność, stając się znanym rewiowym aktorem, a jego komediowy talent porównywano do amerykańskiego Charliego Chaplina. Dodek zagrał w ponad dwudziestu najpopularniejszych w tym czasie filmach.

Miał niesamowite wyczucie komizmu, grał mimiką, brwiami, spojrzeniem. Już po wojnie Antoni Marianowicz pisał: „On jak zechce, oczkiem tylko mrugnie, nóżką ekscentrycznie zabalansuje i – zapędzi w kozi róg każdego ze swoich rywali - mówił o nim pisarz Tadeusza Wittlin.

Do najbardziej znanych filmów, w których wystąpił należą m.in. „Każdemu wolno kochać” czy „Dodek na froncie".

Życie rodzinne Adolfa Dymszy

Żoną Adolfa Dymszy - przez blisko 50 lat - była tancerka Zofia Olechnowicz. Warto tu zaznaczyć, że on sam także kochał taniec i zanim został znanym komikiem, uczył tańców towarzyskich w szkole w Warszawie. Kiedy para stanęła na ślubnym kobiercu, wybranka Dodka miała zaledwie 17 lat. Ich małżeństwo należało do udanych, chociaż Zofia wielokrotnie miała dowiadywać się o romansach męża. Dymsza był jednak dobrą partią - sporo zarabiał i mógł zapewnić rodzinie wiele dóbr, ja na przykład zagraniczne auta i piękne mieszkanie.

Los jednak okrutnie doświadczył małżeństwo, które doczekało się trójki dzieci. Wszystkie borykały się z powikłaniami po grypie i pomimo wielu starań rodziców - zmarły. Adolf Dymsza i Zofia Olechnowicz byli w wielkiej żałobie, jednak zawsze marzyli o dużej rodzinie. Jeszcze przed wojną przywitali na świecie trzy córki. Małżeństwo było stać, by opiekowała się nimi niania. Już po wojnie - w 1944 roku na świecie pojawiła się czwarta córka Dymszów - Anita, która była oczkiem w głowie taty.

Był bohaterem? A może zdrajcą?

Kiedy wybuchła wojna, Dymsza zgodził się grać w niemieckich teatrach. Miał robić to w celu utrzymania rodziny. Wiele osób uważało, że utrzymuje kontakty z Niemcami i zaczęło nazywać go zdrajcą. Kierownictwo Walki Podziemnej skazało Dymszę na karę nagany. On sam jednak, występując dla Niemców, pomagał jednocześnie innym polskim artystom, m.in. Mirze Zimińskiej. Skutki swojej działalności artystycznej w czasie wojny odczuł także po jej zakończeniu.

Aktor otrzymał od sądu koleżeńskiego ZASP zakaz występów na warszawskich scenach przez pięć lat. Następnie przez pewien czas jego nazwisko na plakatach zastępowano trzema gwiazdkami.

Dymsza wyjechał w końcu z Warszawy do Łodzi, gdzie grał w Teatrze Powszechnym. Do stolicy zdecydował się wrócić dopiero w 1951 roku. Jego popularność odżyła na nowo. Niestety, na przełomie lat 60. i 70. aktor zachorował na demencję.

Adolf Dymsza: choroba i śmierć

Chorym mężem całodobowo opiekowała się także schorowana żona. Żadna z córek nie wzięła go do siebie przez co trafił do ośrodka sióstr zakonnych w Górze Kalwarii, gdzie zmarł 20 sierpnia w 1975 r.

Najmłodsza z córek Adolfa Dymszy - Anita mocno cierpiała, kiedy dowiedziano się, że nie podjęła się opieki nad ojcem. Znajomi zaczęli unikać z nią kontaktów, nie podawali jej ręki. Córka gwiazdy popadła w alkoholizm, który doprowadził ją do śmierci w 1999 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Materiał oryginalny: Adolf Dymsza był ulubieńcem publiczności. Przez wojnę i jego „bliskie stosunki z Niemcami" nazywano go zdrajcą - Telemagazyn

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdynia.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie