44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. "Ukryta gra" - ostatni film, który wyprodukował Piotr Woźniak-Starak

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska

Wideo

Udostępnij:
To był bardzo wyczekiwany film. Nie tylko ze względu na międzynarodową obsadę aktorską z Billem Pullmanem czy Lotte Verbeeck, ale też dlatego, że to ostatni film zmarłego niedawno producenta Piotra Woźniaka-Staraka.

Swój udział w konferencji prasowej po pokazie na festiwalu początkowo zapowiedziała rodzina producenta m.in. żona Agnieszka Szulim i mama Piotra Woźniaka-Staraka. Ale jednak nikt z rodziny nie przyszedł na konferencję.

Jeden ze współudziałowców Watchout Studio (drugim był Piotr Woźniak-Starak), wydał oświadczenie, że ta firma producencka będzie nadal istniała i że w jej prowadzeniu pomoże teraz rodzina Piotra Woźniaka-Staraka. I to było jedyne nawiązanie do śmierci producenta "Ukrytej gry". Podczas konferencji prasowej głównie rozmawiano o filmie.

Bohaterem był Bill Pullman, który zagrał w thrillerze szpiegowskim główną rolę. Amerykański aktor udowodnił, że ma ogromne poczucie humoru i jego wypowiedzi wzbudzały salwy śmiechu na sali.

Zaczął też od swego rodzaju oświadczenia: - Obudziłem się rano, rozsunąłem zasłony, spojrzałem przez okno i pomyślałem: gdzie ja jestem? Bo wróciłem późno w nocy. Po chwili przyszła myśl - Gdynia, cóż za piękne miejsce.

Mówił też, że podczas pracy nad filmem w Polsce poznał dogłębnie znaczenie słowa: skomplikowane. ​

Na stwierdzenie z sali, że jego bohater wlewa w siebie dużo wódki i pytanie - jak on sobie z tym radził, odparł, że Robert (Więckiewicz, który też gra w tym filmie - dop. aut.) był świetnym nauczycielem i wprowadził go w technikalia picia.

Mówił też, że w tej kwestii jest Robert jest jak wojownik Zen i mistrz Jedi. Na co Więckiewicz odpowiedział mu:
- Zapewniamy cię, że w Polsce mamy 38 milionów takich wojowników Ninja. ​
Jako światowego specjalistę od ratowania świata (Pullman grał m.in. w filmie "Dzień Niepodlegości") pytano go, jak mu się tym razem ratowało świat. Aktor odparł, że to jest coś, co jest niełatwe. A najważniejsze jest pytanie - czy warto?​
Film został dobrze przyjęty przez widzów. ​

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewelina

Ogladalam! waarto sie wybrac, jakos nie moje klimaty bo srednio lubie ten gatunek ale naprawde bardzo mi sie podobalo, godny polecenia

s
sara

Ja bardzo czekam na ten film, bardzo lubie ten gatunek, mysle , ze to bedzie kawal dobrego kina

G
Gość

jest i wideo recenzja na youtube https://youtu.be/lX_LczKS2LU

Dodaj ogłoszenie