Wypadek na Estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni

Dużo szczęścia miał kierowca tira, który dziś rano przebił się przez barierki i zjechał z Estakady Kwiatkowskiego. Trafił do szpitala ze złamaną szczęką i żebrami, ale strażacy twierdzą, że gdyby samochód osunął się trochę inaczej, mężczyzna mógłby zostać przygnieciony ładunkiem.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© mat. gdyńskiej straży pożarnej)

- O godz. 5.01 otrzymaliśmy informację, iż tir uderzył w barierki na Estakadzie - mówi kpt. Łukasz Płusa, rzecznik prasowy gdyńskich strażaków.

Po chwili na miejscu były już dwa zastępy straży pożarnej o pogotowie. Okazało się, że na zjeździe prowadzącym z obwodnicy w stronę Obłuża samochód przebił barierki i zjechał do rowu. Kierowca był uwięziony w kabinie. Strażakom udało się go uwolnić. Trafił do szpitala mocno potłuczony, ze złamaną szczęką i żebrami.

- Wydobycia samochodu z rowu podjęła się firma, która jest jego właścicielem. My spuściliśmy jeszcze paliwo z baku, które czeka na właściciela w naszej w jednostce - dodaje kpt. Łukasz Płusa. - Samochód nie zagraża bezpieczeństwu, a ruch w tym rejonie odbywa się normalnie.

Komentarze (11)

avatar
avatar
XXXXXXXX (gość)

Wina na pewno duża jest TIR-ów ,ale służby drogowe też powinny się dostosować do pogody odśnieżać bardziej intensywnie :) Zimą niestety trzeba więcej popracować:)

avatar
m (gość) straszne

wiem co piszę - w Szwajcarii budowa tunelu zwróci sie po 50 latach - ale wg nich się to opłaca. Czemu nie brać przykładu z lepszych tylko stosować rozwiązania tymczasowe i zadowalać się półśrodkami????

avatar
straszne (gość) m

czy ty zdajesz sobie sprawę o kosztach budowy tunelu w morenach (bocznych) zbudowanych z piasków? chyba nie wiesz co piszesz....

avatar
m (gość)

Kierowca pewnie się spieszył, ale.... Brakuje u nas w Gdyni myślenia perspektywistycznego - dlaczego nie wybudowano tam tunelu - nie było by tych podjazdów i zjazdów. TIR nie tarasowałyby estakady. I ekolodzy nie trzęśliby sie o te kilka wyciętych drzew.
Naprawdę daleko nam do rozwiązań z prawdziwego zdarzenia, w Polsce cały czas wszystko jest bylek jak i na teraz. Nikt nie myśli o tym co będzie z transportem za lat kilka. Jesli będzie sie nasz terminal rozrastał.....

avatar
chwarznianin (gość)

Dlaczego nikt nie pisze, że nierozwaga kierowcy była przyczyną tego wypadku.
Jak długo jeszcze będziemy tolerować szaleństwa kierowców TIR-ów? Poza granicami naszego kraju, Polscy kierowcy TIR-ów to potrafią jeżdzić normalnie. Bo tam się karze za wybryki drogowe.
A u nas? Albo są winni drogowcy, to znów zima sroga lub bardzo mocno pada deszcz itp. są przyczyny wypadku.
Nigdy się nie powie, że kierowca nie dostosował się z prędkością do warunków drogowych.

avatar
7046 (gość)

Małe sprostowanie. Straż Miejska była pierwsza na miejscu zdarzenia i wydostała kierowce z kabiny a dzwig Straży Pożarnej wyciągał tira z rowu.

avatar
Załamany (gość)

Samochód wydobyć z rowu podjęła się firma, która jest jego właścicielem.

No serio? Poprawcie to ;).

Wybierz kategorię