Duży suchy dok w Gdyni od wielu miesięcy czeka na nabywcę

Duży suchy dok w Gdyni od wielu miesięcy czeka na nabywcę (© T. Bołt)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kilka trójmiejskich firm chce zawojować rynek produkcji statków offshore obsługujących podmorskie złoża i platformy wiertnicze. Jednostki budowane miałyby być m.in. na terenach Stoczni Gdynia SA.

Zarządca kompensacji stoczniowego majątku oraz zarząd stoczni opracowały program roboczo nazwany "Gdynia zatoką offshore". Przystąpiły do niego Energomontaż Północ Gdynia, Stocznia Gdańsk, stocznia Crist, Euro-Cynk, Gefako, Stocznia Marynarki Wojennej, Vistal i Germanisher Lloyd oraz poznańskie Zakłady Cegielskiego.

Firmy wspólnie chcą zdobywać i realizować warte setki milionów kontrakty na przebudowę i budowę dużych statków obsługujących podmorskie złoża gazu.

Majątek Stoczni Gdynia został częściowo sprzedany przez zarządcę kompensacji w kilku przetargach. Nabywców znalazł m.in. rejon prefabrykacji kadłubów oraz mały suchy dok. U nowych właścicieli pracę znalazła niewielka część 5-tys. załogi. Wciąż nie udało się sprzedać najważniejszej części stoczni, czyli dużego suchego doku. Jak na razie zaporowa okazała się cena wywoławcza wynosząca ponad 90 mln zł. Dok został wydzierżawiony czasowo Gdańskiej Stoczni "Remontowa".

Niedawno opublikowane zostało kolejne, ostatnie już zaproszenie do udziału w przetargach na stoczniowy majątek. 15 września oferenci będą licytować nie tylko duży dok, ale także nieruchomości biurowe i magazynowe oraz tysiące części, maszyn i materiałów. Te części majątku, których nie uda się sprzedać, zostaną przekazane syndykowi masy upadłości.

Stocznia Gdynia zakończyła produkcję statków w połowie ubiegłego roku.
∨ Czytaj dalej

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

JU2 (gość)

...ale także majątku narodowego, polskich nabrzeży wybudowanych nakładem kilkuset miliardów przedwojennych złotych...a ekonomicznym fantastą jest ten kto wierzy w niewidzialną rękę rynku w sektorach strategicznych i nie tylko ;-) Ekonomiczni samobójców w Europie natomiast nie brakuje...to wszystkie kraje, które mają deficyt budżetowy i nakręcają spiralę długu...prędzej czy później obudzą się jako bankruci...a wtedy będzie "trochę" gorzej niż w Grecji ;-)

gość (gość)

Jakich zasobów?
Tego skansenu technologicznego i gór złomu do których cała Polska dopłacała ci żal ?
Ludzi , którzy zniszczyli własny zakład ( patrz - związkowcy ) ci żal ?
Nawet jak ktoś tam będzie coś robił to NA PEWNO nie zatrudni byłych pracowników stoczni.
Chyba , że jest fantastą lub ekonomicznym samobójcą.

lol (gość)

Tworzą ją w większości firmy , które same mają ogromne problemy z przetrwaniem.
Czyżby jakiś kolejny przekręt się szykował z pompowaniem naszych pieniędzy z podatków w prywatne interesy?

JU (gość)

tylko po co była ta nieudolna likwidacja, bajki o katarze, prawie 2 lata przestoju, marnowania zasobów i beznadziei byłych pracowników? Przecież nikomu w Polsce nie opłaca się marnowanie wybudowanej siłami całego narodu bazy w Gdyni i wytworzonych przez kilkadziesiąt lat zasobów...

Więcej na temat: