Sklep charytatywny w Gdyni. Możesz pomóc dzieciom, robiąc tam zakupy

Unikatowe przedmioty z "duszą", przystępne ceny i szczytny cel - wyrównywanie szans dzieci i młodzieży. Oto idea sklepiku charytatywnego, który powstaje w Gdyni.

Na asortyment sklepu charytatywnego składają się dary zgromadzone od mieszkańców, firm czy instytucji. Niejednokrotnie są to przedmioty unikatowe. Wszystko do nabycia po stosunkowo niskich cenach. Wielkim sercem mogą szczycić się nie tylko klienci, ale przede wszystkim osoby zaangażowane w sprawne działanie takiego miejsca, ponieważ nikt nie bierze za to ani grosza. Bo najważniejsze jest to, że zyski ze sprzedaży darów przeznaczane są na cele dobroczynne.
Właśnie dzięki takiej inicjatywie będzie mógł działać i pomagać dzieciakom Y's Men Klub Gdynia, założony pod skrzydłami Fundacji Fly. Niebawem otworzą własny sklepik, "Z głębokiej szuflady".

To nie kolejny szmateks
Tymczasem, trwa zbiórka darów, które mają wypełnić półki i blaty w siedzibie fundacji Fly. Właśnie tam będzie można zrobić dobroczynne zakupy. Najczęściej do sklepów charytatywnych trafiają ozdoby wnętrz, książki, sprzęt AGD, zastawa. Czasem bywają to także zabawki, odzież, a nawet kosmetyki. Tych nie brakuje również w gdyńskiej "głębokiej szufladzie"
- W każdym domu znajdują się rzeczy niepotrzebne, z którymi nie bardzo wiadomo, co zrobić. Szkoda wyrzucić, nie ma ich komu dać, a zabierają miejsce. Podarowanie ich naszemu sklepikowi to świetny sposób na rozwiązanie kłopotu, jaki mamy z nietrafionym prezentem - mówią założycielki sklepu. - My przyjmiemy te rzeczy w formie darowizny i będziemy je sprzedawać w naszym sklepie w atrakcyjnych cenach.
∨ Czytaj dalej

Używane przedmioty powinny być w dobrym stanie.

Aktywna młodzież... każdego wieku
Po każdym "dniu handlowym" na stronie internetowej fundacji ma być zamieszczona informacja, ile pieniędzy udało się zebrać. Wszystkie fundusze zarobione w gdyńskim sklepiku charytatywnym "Z głębokiej szuflady" przeznaczone zostaną na pomoc dzieciom, które z różnych powodów nie uczęszczają na zajęcia pozalekcyjne.
Inicjatywy podjęli się... seniorzy, członkowie gdyńskiego Y's Men Klubu. To starsi, ale wciąż nadzwyczaj aktywni ludzie, którzy doświadczeniem życiowym i zawodowym chcą pomóc wyrównywać szanse edukacyjne dzieci z rodzin z problemami.
- Sukcesem będzie zorganizowanie zajęć dla jak największej grupy młodzieży - mówi Renata Lubowiecka. - Poza tym, że możemy pomóc, to również dla nas świetne zajęcie. Nie siedzimy w fotelu, przed telewizorem, tylko spotykamy się i jesteśmy aktywni.

Wśród członków gdyńskiego Y's Men Klubu jest wielu byłych nauczycieli i pedagogów, którzy tu właśnie zamierzają udzielać bezpłatnych korepetycji, pomagać w lekcjach, organizować zajęcia artystyczne i uczyć języków obcych. Potrzebne są jednak pieniądze na drobne wydatki, np. na zeszyty czy książki.
- Ze statystyk wynika, że 48 proc. dzieci korzysta z zajęć pozalekcyjnych - zauważa Radosław Daruk, prezes Fundacji Fly. - Chcemy wyjść naprzeciw tym młodym ludziom, którzy chcą się rozwijać, ale np. nie stać ich na opłacenie kursów.

Duńskie inspiracje
Sklepików charytatywnych w całym kraju jest niewiele. W Trójmieście nie ma ani jednego, najbliższy znajduje się w Rumi. I choć "charity shops" są niezwykle popularne na wyspach brytyjskich, to nie stamtąd gdyńscy seniorzy wzięli inspiracje. Zaczerpnęli doświadczeń od innych sąsiadów, Duńczyków siostrzanej fundacji. To właśnie oni podpowiedzieli, jak pozyskać środki na działalność charytatywną.

Czytaj także: Czy reaktywacja baru Promyczek jest możliwa?

Tego, czego nie będzie można znaleźć w "głębokiej szufladzie", to ubrania.
- Lubimy chodzić do lumpeksów, ale nie chcemy mieć kolejnego - zastrzega Katarzyna Kwiecińska. - Poza tym trzeba spełniać odpowiednie wymagania sanitarne, zostaniemy więc przy bibelotach.

Co więcej, na sprzedaż w "głębokiej szufladzie" trafią również te przedmioty, które tworzą członkowie Fundacji Fly. W najbliższym czasie będą to m.in. ozdoby świąteczne.

Dary na sprzedaż można przynosić do siedziby Fundacji Fly (przy ul. Świętojańskiej 36/2, czyli na przeciwko kolegiaty i po lewej stronie od pizzerii) codziennie, w godz. 9-17. Sklepik "Z głębokiej szuflady" zostanie otwarty już 16 marca, o godz. 10. Będzie czynny w drugą i czwartą sobotę każdego miesiąca w godz. 10-15 (z wyłączeniem świąt).

Czytaj także: Kolejne duże centrum handlowe w Gdyni.Potrzebne czy nie?

Komentarze (3)

avatar
avatar
tm. (gość) Obce nazwy

Dziennikarze bardzo starają się , by zawsze wtrącić obco brzmiące słowo , choćby je pierwszy raz usłyszeli . A wszak - Polacy nie gęsi i swój język mają ! .. Co do sklepiku - brawo , też tam coś zaniosę , bo cel - szczytny .

avatar
Obce nazwy (gość)

A co to za obce nazwy? Fundacja Fly, czy Y's Men Klub? Może należało by zacząć od tego, co to za organizacje, skąd pochodzą itp.itd?

avatar
gdyniani (gość)

W Anglii takich sklepów jest dużo i cieszą się niesamowitym wzięciem a pieniądze przeznaczane są na rożne cele dla kombatantów , dla chorych na raka itp brawo dobre przykłady trzeba powielać

Wybierz kategorię