(© Tomasz Bolt/Polska Press)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jest jednym z najzdolniejszych młodych piłkarzy na Pomorzu. To reprezentant Polski do lat 20, pomocnik Arki Michał Nalepa.

Skąd się w ogóle wziąłeś w futbolu?
Można powiedzieć, że od 3 roku życia byłem blisko piłki. Mój tata Ryszard, który grał w III-ligowym wówczas Orkanie Rumia, zabierał mnie na treningi czy mecze. Później jako 8-latek trafiłem do powstającej właśnie drużyny UKS 1 Rumia. Na treningi zaprowadził mnie oczywiście tata, któremu zaproponowano, aby został trenerem grupy mojego rocznika. Miło wspominam tamten czas rodzinnego - można tak powiedzieć - futbolu.

Kiedy uwierzyłeś, że możesz być profesjonalnym piłkarzem?
Marzyłem o tym od zawsze i jak widać marzenia się spełniają. Mój pierwszy profesjonalny kontrakt i miejsce w kadrze I-ligowej Arki - a miałem wówczas 18 lat - tylko to potwierdzają.

Masz miejsce w składzie Arki, bo jesteś młodzieżowcem - a jeden młody zawodnik musi grać obowiązkowo - czy po prostu jesteś na tyle dobry, że wiek nie ma tu znaczenia?
Uważam, że także bez statusu młodzieżowca miałbym miejsce w obecnym składzie Arki.

Od kogo w gdyńskim zespole uczysz się najwięcej?
Najwięcej od Antoniego Łukasiewicza i Pawła Abbotta. Obaj to bardzo dobrzy, doświadczeni piłkarze, którzy chętnie swoim doświadczeniem się ze mną dzielą. Takie praktyczne wskazówki są dla mnie bardzo cenne.

Awans Arki do ekstraklasy w tym sezonie to marzenie czy realny cel?
Kiedy zaczynał się ten sezon, to bardziej było marzenie, ale teraz po 14 kolejkach spotkań awans wydaje się coraz bardziej realnym celem.

Przeczytaj cały wywiad z Michałem Nalepą na dziennikbaltycki.pl/sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: