Jedzenie w trasie Jedzenie w trasie

Jedzenie w trasie - porady (© Archiwum Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W czasie każdej podróży, krótszej bądź dłuższej nadchodzi chwila, w której zarówno kierowca jak i pasażerowie zaczynają odczuwać głód i tu zachodzi pytanie, jak zorganizować jedzenie w trasie.

W zasadzie w obecnych czasach nie jest to problemem a przy naszych drogach możemy znaleźć ogromną ilość barów, zajazdów, restauracji. Pomijam tu autostrady z wiadomych względów. Jeśli już jakiś lokal gastronomiczny wpadnie nam w oko lub mamy swoje ulubione miejsca to pozostanie nam jedynie wybranie odpowiednich pozycji z menu. I tu zaczynają się schody. Oczywiście jak pokazuje praktyka ludzie jedzą co chcą i dojeżdżają do celu.
Jednak w wielu przypadkach jest to okupione dużo większym zmęczeniem związanym z nieodpowiednią dietą.

Zacznijmy od przygotowania do trasy. Jeśli wyruszamy w długą wakacyjną podróż, warto dwa dni przed jej rozpoczęciem zadbać o dietę. Co powinniśmy jeść a czego nie? Na pewno trzeba zrezygnować ze wszystkich potraw tłustych, smażonych i ciężkostrawnych. Warto zastąpić mięso i ziemniaki makaronem, ryżem i warzywami. W ten sposób nasz organizm nie będzie zużywał energii na trawienie. Przed podróżą nie najadajmy się a na drogę zabierzmy pokrojone owoce. Nie zabierajmy produktów mlecznych zwłaszcza jeśli nie dysponujemy w samochodzie przenośną lodówką a temperatury na zewnątrz są wysokie. Jogurty mogą bardzo szybko się zepsuć a wypicie ich w takim stanie może wprowadzić do naszej podróży wiele niespodziewanych postojów. Bardzo dobre na podróż są banany. Zjedzenie banana jest lepsze niż wypicie butelki napoju izotonicznego.

Jeśli chodzi o spożywane napoje to nie należy pić napojów energetycznych i kawy. Napoje energetyczne dostarczają organizmowi dużo cukru, kofeiny i tauryny. Nie każdy znosi to dobrze. Bywa, że wypicie dwóch puszek napoju powoduje gorsze samopoczucie i rozstrój żołądka. Kawa pita na czczo źle działa na śluzówkę żołądka i wypłukuje minerały z organizmu. Najlepszym napojem w czasie podróży okazuje się woda bez gazu lub napoje izotoniczne z niską zawartością cukru. Należy pamiętać, że dostarczenie do organizmu dużych ilości cukru może przez chwilę spowodować poprawę samopoczucia ale po kilkunastu minutach spowoduje senność.

Tak samo sytuacja ma się w przypadku spożycia na przykład smażonego mięsa. Schabowy nasyci nas ale staniemy się ociężali w chwili, w której nasz organizm będzie trawił go pełną parą. Dlatego właśnie w czasie podróży należy jeść lekkie potrawy w niedużych ilościach. Dotyczy to nie tylko kierowcy ale i pasażerów. Zwłaszcza tych mających problemy związane z chorobą lokomocyjną.

Choroba lokomocyjna nazywana też Kinetozą lub Chorobą Ruchu bywa bardzo uciążliwa w czasie podróży. Jej objawy wynikają z braku zgodności bodźców docierających do naszego mózgu. Nasze oczy dostrzegają ruch ale nasze ciało odbiera zupełnie inne sygnały. To wszystko najczęściej prowadzi do nudności i wymiotów. Najczęściej choroba doskwiera dzieciom, które z perspektywy swoich fotelików nie są w stanie obserwować drogi. Osobom, które źle znoszą podróże autem możemy podać popularny Aviomarin lub trochę imbiru. Okazuje się, że imbir bardzo dobrze łagodzi objawy Kinetozy. Przed podróżą należy zjeść lekki posiłek i nie należy pić napojów gazowanych. W aucie w miarę możliwości i zasad bezpieczeństwa można trochę mocniej odchylić oparcie fotela i uchylić okno. Ciekawostką jest to, że choroba prawie nigdy nie doskwiera kierowcom. Są jednak wyjątki. As lotnictwa niemieckiego z okresu II w. św. Werner Molders pierwotnie został niezdolnym do służby w Luftwaffe właśnie ze względu na dręczące go wymioty podczas lotu. Z czasem poradził sobie z tym problemem ale tak czy inaczej jest to ciekawy przypadek.

Jeśli wybieramy się w wakacyjną podróż warto zastosować się do powyższych porad. Może się okazać, że po dojechaniu do celu jesteśmy mniej zmęczeni i od chwili opuszczenia auta cieszymy się urlopem.

Wszystko czego potrzebujesz z tego tematu znajdziesz tutaj


;


Moto-poradnik

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

chory (gość)

No tak. Są porady i rady jak ulżyć w chorobie lokomocyjnej, lecz nigdzie nie ma porad jak na stale pozbyć się stanu chorobowego gdy mamy go stale, i źle się czujemy bez przerwy, a podróż potęguje ten stan. Bo choroba błędnika może występować w czasie przemieszczania się jak również w czasie tzw. spoczynku - wżyciu codziennym, i co w tedy jak z tym żyć gdy bez przerwy mamy dolegliwości chorobowe? Może Ktoś mi w tej materii pomoże? Z wyrazami szacunku. oj adres - sylmed@op.pl dziękuję za pomoc.

Filip (gość)

Cześć, mam do rozdania od sponsora doładowania 25zł, nic nie kosztują,spokojnie, nie oszukuje was, doładowania mam od sponsora ;)
Nie ma się co bać, doładowanie dostaniecie dosłownie 10 minut po wejściu na strone, 25 zł za darmo na telefon :D
http://doladujtel.pl/ghup

HJC

My jak jedziemy w dłuższą trasę to przed samym wyjazdem jedziemy do sklepu i kupujemy sok jabłkowy/pomarańczowy i wodę do tego jakieś bułki albo bagietki(np takie już z masłem czosnkowym/ziołowym) do tego pokrojony ser żółty i najlepiej salami, ja albo mój chłopak zawsze mamy przy sobie rozkładany nóż albo chociaż scyzoryk i jak zgłodniejemy to żeby nie tracić czasu robię kanapki w czasie jazdy (a mój chłopak prowadzi i dostaje gotowe kanapeczki) no chyba, że mamy czas zrobić kanapki przed wyjazdem no ale nie zawsze się uda :P