IX LO w Gdyni: W czasie lekcji drzwi szkoły zamykane są na klucz, więc uczniowie wyskakują oknem

Szkoła zamknięta na klucz, zakaz opuszczania budynku przez uczniów od godz. 9.30 do 13 bez pisemnej zgody nauczyciela - takie obostrzenia wprowadziła niedawno dyrektor IX Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Żeromskiego w Gdyni. Uczniowie buntują się i uciekają z budynku, skacząc z okien.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© sxc.hu)

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, mają poważne wątpliwości, czy takie "skoszarowanie" licealistów jest zgodne z prawem. Alina Mroczkowska, dyrektor IX LO, mówi tymczasem, że nie chciała wprowadzać radykalnych rozwiązań, ale została do tego zmuszona.

- Uczniowie podczas przerw wychodzili na papierosa, biegali po ulicach w Śródmieściu, śmiecili - twierdzi Mroczkowska. - Policja i Straż Miejska sześciokrotnie zwracały się do mnie o zlikwidowanie tego problemu, karząc jednocześnie uczniów mandatami. 9 stycznia podczas wywiadówek rodzicom wręczone zostały prośby, aby zdyscyplinowali swoje dzieci. Nie pomogło. Dodatkowo na terenie szkoły spotykaliśmy obce, dorosłe osoby, które nie potrafiły wytłumaczyć, co tu robią. To jest niebezpieczne.

Czytaj także: Ranking szkół ponadgimnazjalnych 2013: III LO im. Marynarki Wojennej RP w Gdyni trzecie!

Uczniowie uważają, że nowe reguły wprowadzone przez dyrekcję mogą być dla nich zagrożeniem. Obawiają się, że w przypadku pożaru będą mieli problem, żeby uciec ze szkoły. - Portier z kluczami krąży gdzieś po budynku, nikt nie jest w stanie wejść i wyjść - mówią. - Choć jest dzwonek, dochodzi do kuriozalnej sytuacji. Nauczyciel, przychodząc, by prowadzić lekcję, nie może wejść do budynku. Nikt nie ma prawa wyjść, licealiści skaczą z okien, wkrótce może komuś stać się krzywda.
∨ Czytaj dalej

Wielu uczniów jest już pełnoletnich, a zabrania się im opuszczania szkoły jak przedszkolakom. To śmieszne. Ograniczane są nasze prawa obywatelskie.

Sławomir Koroluk, doktor prawa, uważa, że pretensje uczniów mogą być uzasadnione. - Takie ograniczenie narusza prawo do wejścia na teren szkoły, opuszczenia jej, a także zwykłego wyjścia na świeże powietrze - mówi dr Koroluk. - A do tego uczniowie niewątpliwie mają prawo. To kwestia zarówno zwykłej higieny, ale także wolności i godności uczniów.

Dopuszczałbym takie ograniczenie, gdyby miało charakter doraźny, dla uniknięcia nadzwyczajnej, niebezpiecznej sytuacji, np. zamieszek chuligańskich na ulicach. Wykluczałbym stosowanie takiego środka jako trwałego rozwiązania. Widzę tu rzeczywisty problem dyrektora, który stara się dbać o bezpieczeństwo i niewątpliwie działa w dobrej wierze, ale w tym celu zmuszony jest stosować środki w istocie na trwałe niedopuszczalne.

Alina Mroczkowska się z tym nie zgadza.- Uczniów obowiązuje statut szkoły, który zabrania opuszczania budynku podczas lekcji i przerw - podkreśla. - Wkrótce będą wypuszczani z budynku, ale tylko na ogrodzone boisko przyszkolne.

Czytaj także: Plebiscyt na najlepsze liceum w Gdyni. Znamy zwycięzcę.

W podobnym tonie wypowiada się Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni . - Nie mam opinii prawnej na temat rozwiązania zastosowanego w IX LO, ale uważam, że dyrekcja - dbając o bezpieczeństwo uczniów - miała prawo tak się zachować - mówi Łowkiel. - Podobnie jest w innych krajach. We Francji szkoły są zamykane, uczeń, który spóźni się choćby pięć minut, nie wejdzie na zajęcia. Podobnie prawa wstępu nie mają żadne postronne osoby. Uczniowie nie wychodzą z placówki, zanim nie zakończą się zajęcia.

Także w Polsce praktyka zamykania szkół średnich, według wiedzy Ewy Łowkiel, była już stosowana. - W internecie pojawiały się materiały o proteście pełnoletniego licealisty z głębi Polski, który uważał, że ma prawo podczas przerwy wyjść na papierosa - mówi wiceprezydent Gdyni. - Nie podoba mi się taka postawa. Uczeń, dopóki uczę-szcza do placówki, zobowiązany jest przestrzegać obowiązujących w niej zasad i regulaminów.

Tymczasem licealistów, którzy skakali przez okna budynku IX LO, zarejestrowały kamery monitoringu. Wczoraj zorganizowano w tej sprawie apel porządkowy. Uciekinierzy trafili też do gabinetu pani dyrektor na tzw. dywanik, przeprowadzono z nimi rozmowy dyscyplinujące. - To przerażające wybryki, zagrażające bezpieczeństwu - komentuje uciekanie ze szkoły przez okna Ewa Łowkiel. - Za takie zachowania można zostać usuniętym dyscyplinarnie z placówki.

Tematem zamkniętego na klucz liceum zajęła się już straż pożarna. - Stosowną analizę sporządza nasz wydział prewencji - mówi Łukasz Płusa, rzecznik gdyńskich strażaków.

Ewa Łowkiel nie sądzi jednak, aby w IX LO łamane były przepisy przeciwpożarowe. - Gdy coś się stanie, portier może przecież otworzyć drzwi i zarządzona będzie ewakuacja -mówi Ewa Łowkiel.

Komentarze (35)

avatar
avatar
śmieszni są (gość)

Ta cała sytuacja przypomina mi Grudzien 1970 roku kiedy to "władza" podniosła ceny i doszło do rozruchów. Potem zamknięto stocznię i zaczeła się "jazda". Ta sama retoryka: " jak się nie podoba obywatelu to wynocha" albo "takie jest prawo ludowe" Jestem ciekaw czy Alina nasle na swoich "demonstrantów" czołgi czy coś hehe.

avatar
trochę późny komentarz (gość)

Zamknięcie szkoły jest moim zdaniem bez sensu. Zawsze znajdą się obejścia i uczniowie palą w łazienkach, albo siedzą w bufecie z "niezabronionymi" e-papierosami. To jest bardziej denerwujące niż gdyby mieli iść pod jakiś garaż w sąsiedztwie -.-

avatar
qwe (gość) Inny absolwent

Słyszałem tę/tą(nieważne) historie. ;) Mój rocznik miał podobnie. Słyszałem że była szansa zorganizowania studniówki na Sten Line. Ale niestety, Pani dyrektor twierdziła że jest to zbyt ryzykowne i uczniowie mogą się potopić. Oczywiści impreza odbywała by się w momencie gdy statek stoi w porcie, więc choroba morsa jako argument przeciw też odpada.

avatar
... (gość) k

Szkoda tylko że jeżeli chodzi o odpowiedzialność prawną to nie patrzy się na to czy jestem "dojrzały", 'dorosły" czy jakiś tam inny. Nie, skoro skończyłem 18 lat jestem odpowiedzialny i sam, teoretycznie, wiem co jest dla mnie najlepsze i jestem świadom popełniania przestępstwa. Więc skoro jestem pełnoletni, w świetle prawa odpowiadam sam za siebie, przysługują mi także przywileje wynikające z pełnoletności. Niech to nawet będzie palenie papierosów. Dlaczego Pani, czy Pan X mogą w czasie zajęć opuścić teren szkoły na tak zwanego papieroska? Dlaczego ten ktoś ma więcej przywilejów ode mnie?

avatar
ika (gość) Uczen

A po co wyskakiwać do sklepu.Kanapeczki trza zabierać z domu.Wodę też można do popicia suchych bułek. To zdrowsze niż drożdżówki. A papierosy? Teraz trendy jest niepalenie papierosów.Jak się chce należeć do elity, to należy iść z duchem czasu.

avatar
Uczen (gość)

To jest chore skcze przez okna bo czuje sie w tym budynku jak w wiezieniu. Razem z kolegami codziennie skaczemy zeby na przerwie moc isc chociaz do sklepu, bo ceny w sklepiku dyrastycznie wzrosly! My uczniowie musimy trzymac sie razem!

avatar
iii (gość) k

Słowo "pełnoletni" jest najlepszym słowem, jakie mogło być użyte, gdyż chodzi tutaj o kwestie prawne. Nikt nie mówi o dojrzałości czy dorosłości licealistów, ale odpowiedzialności prawnej za siebie. Wszyscy uczniowie zostali w tym momencie wrzuceni do jednego worka, jako chuligani, palacze i niewiadomo kto jeszcze. Moim zdaniem drzwi powinny zostać otwarte, a uczniami zachowującymi się w NIEODPOWIEDNI sposób powinna się zająć straż miejska lub policja. W szkole jest hałas, zdarza się, że jest duszno, myślę, że każdy powinien mieć możliwość wyjścia w czasie przerwy na świeże powietrze, aby później móc lepiej się uczyć.

avatar
niedojrzała (gość) k

najśmieszniejsze jest uważanie się za mądrzejszego od wszystkich i pisanie "na prawdę" zamiast naprawdę. pozdrawiam, bardzo niedojrzała uczennica liceum :)

avatar
OBSERWATOR (gość)

Uczniowie sa uczniami, i zapewne Statut szkoly jest im znany.
W zwiazku z czym nie widze problemu aby uczniowie sie do niego stosowali.
Zakaz palenia obowiazuje na terenie szkoly jak rowniez w granicach terytorium szkolnego.
Jezeli ktorys z uczniow osiagnol swoja doroslosc, prosze niech pali jezeli uwaza to za stosowne ale poza granicami szkoly , jezeli bedzie teren poza szkolny zasmiecal tz. pety wyrzucal i zauwazy to patrol szkolny zapewne zostanie ukarany mandatem i w przyszlosci odechce mu sie palenia i zasmiecania terytorium przyszkolnego.
Co zas sie tyczy zakluczania drzwi szkolnych uwazam za bledne, nie mniej jednak Zarzad szkoly powinien zastanowic sie wzgledem zatrudnienia pracownika Sekurity w celu zapobiezenia wchodzenia na teren szkoly osobom nie upowaznionym jak rowniez Osoba Sekurity powinna oddzialywac na prawidlowe zachowanie sie uczniow podczas przerw.

avatar
m (gość) Props

ehhh - 20 lat temu W IX LO profesor od historii Pan Masł... przeszedł sie po okolicznych podwórkach na dużej przerwie i złapał kilka osóbek na dymku. I jakos się uspokoilismy. Czyli mozna bez bólu.

avatar
D (gość) miszkancy

Od zwalczania ''watah palących papierosów , śmiecącyh i wulgarnie się zachowujących'' sa odpowienie służby mundurowe takie jak straż miejska , czy policja. Nie można łamać prawa działając w imię dobra. Prawo jest prawem i należy go przestrzegać , musi mu się podporządkować nawet jakże zacna Pani Dyrektor. Nazywanie uczniów IX Lo zwykłymi chuliganami jest po prostu oszczerstwem i kłamstwem. Wypowiadają się tu zwolennicy Pani Dyrektor , ale każdy i tak wie jak jest... nie musicie się już podlizywać Pani Dyrektor. Na szczęscie straż pożarna juz wszczęła dochodzenie.

avatar
D. (gość) miszkancy

Jakże wspaniała Pani Dyrektor i mieszkańcy , nie znają jednak przepisów obowiązujących w naszym kraju. Proponuję zapoznać się z prawem BHP i zasadami ewakuacji osób w budynkach publicznych . Zgodnie z przepisami rozporządzenia innych obiektów budowlanych i terenów zabronione jest zamykanie drzwi ewakuacyjnych w sposób uniemożliwiający ich natychmiastowe użycie w przypadku pożaru lub innego zagrożenia powodującego konieczność ewakuacji. Podstawa prawna

4 ust. 1 pkt 14 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2010 r. nr 109, poz. 719). Podczas zagrożenia wszytsko może się zdarzyć... portier , który ma klucz może zostać odcięty w innej części budynku , klucz może złamać się w drzwiach , gdyż jest to zwykły zamek patentowy. Tu liczy się każda minuta. Nie jest prawdą , że w razie ewakuacji drzwi zostaną otworzone na czas , gdyż za klucz odpowiada wyłącznie jedna osoba ,a jak wiadomo ludzie też są zawodni , tak samo jak sprzęty i zamki. Jest to nie do pomyślania , by ludzie pełnoletni , nauczyciele i pracownicy szkoły zostali w niej uwięzeni np. podczas pożaru. Kto weźmie wtedy za to odpowiedzialność? Pani Dyrektor , Mieszkańcy?... Trochę wyobraźni! Istnieją inne metody ''wychowawcze'' , które władze szkoły mogą wprowadzić. SKANDAL... , brak wyobraźni i wszelkiej odpowiedzialności .

Wybierz kategorię