Burzliwa sesja Rady Miasta Gdynia: Przegłosowano metodę ryczałtową naliczania opłat za wywóz śmieci

Prawdziwą bitwę, jedną z najpotężniejszych w tej kadencji, stoczyła w środę opozycja z władzami Gdyni i radnymi z ugrupowania Samorządność prezydenta miasta Wojciecha Szczurka. Spór dotyczył systemu opłat za wywóz odpadów, które naliczane mają być mieszkańcom od lipca. Radni Samorządności przegłosowali ostatecznie model ryczałtowy, uzależniony od metrażu mieszkań.

Ze strony opozycji posypały się jednak gromy, padły mocne słowa. - Oderwany od rzeczywistości - skomentował projekt radny Tadeusz Szemiot (Platforma Obywatelska). - Spowoduje podwyżki o nawet 80 proc. Uderzy bardzo dotkliwie w najbiedniejszych gdynian, co najgorsze, w niezawiniony przez nich sposób.

Nie zgodził się z tym Bartosz Bartoszewicz (Samorządność). - Zaproponowane rozwiązania są sprawiedliwe – powiedział radny.

Według przegłosowanego ostatecznie w środę przez Samorządność projektu, za wywóz nieczystości z mieszkania poniżej 40 m kw. uiszczać trzeba będzie miesięcznie 19 zł, z lokali powyżej 40 m kw. 32 zł, z kolei z domów większych, niż 80 m kw., 39 zł. Są to stawki, które płacić będą mieszkańcy, segregujący odpady.

W innym wypadku opłaty będą wyższe o ok. 33 proc., wyniosą dokładnie 28, 48 i 58 zł. Radni opozycji od początku protestowali przeciwko takiemu modelowi, twierdząc, że opłaty powinny być uzależnione od liczby mieszkańców. - Nie może być tak, że starsza osoba, mieszkająca w lokalu powyżej 80 m kw. samotnie, bowiem zmarł małżonek, a dorosłe dzieci się wyprowadziły, płaciła będzie tyle samo, co pięcioosobowa rodzina – mówili opozycyjni radni.

Czytaj także: Ryczałt i ustawa śmieciowa budzą olbrzymie kontrowersje w Gdyni. Będą problemy?

Marcin Horała (Prawo i Sprawiedliwość), już na początku sesji wnioskował o zdjęcie z porządku obrad projektu, dotyczącego opłat za wywóz śmieci.
∨ Czytaj dalej

- Tak ważny społecznie dokument jest niedopracowany, nie odbyły się nad nim porządne konsultacje – mówił Horała. - Rady dzielnic rozmawiały o projekcie przedwczoraj. Niektóre komisje rady miasta jeszcze na godzinę prze sesją. To niepoważne.

- Nieprawdą jest, że nie odbyły się konsultacje – kontrował wiceprezydent Gdyni Michał Guć.

Nie zgodził się też na zdjęcie z porządku obrad projektów uchwał. To dlatego, że wojewoda pomorski zagroził gminom, iż w przypadku nie podjęcia przez nie decyzji wprowadzi stosowne zarządzenia w trybie nadzorczym i ukarze samorządy, ustalając stawkę za wywóz śmieci na poziomie 1 zł od mieszkańca. Gdyby tak się stało, Gdynia musiałaby do interesu dopłacać krocie.

Michał Guć dodał, że żaden system opłat, możliwy do wprowadzenia w gminach, nie jest sprawiedliwy. - Aby tak było, należałoby zamontować wagi i ważyć produkowane śmieci – mówił Guć. - To jednak rozwiązanie bardzo trudne technicznie, którego ustawodawca w ogóle nie przewidział.

Wiceprezydent Gdyni tłumaczył też, że system osobowy prowadziłby do licznych nadużyć. Urzędnicy nie mieliby bowiem narzędzi, aby sprawdzić, czy wpisana w deklaracjach liczba mieszkańców, na podstawie której naliczane byłyby opłaty, jest prawdziwa. Zdaniem wiceprezydenta Gucia nawet małżeństwo mogłoby zadeklarować tylko jedną osobę, a kiedy pojawiłaby się kontrola, mąż mógłby stwierdzić, iż rozstał się niedawno z żoną. W przypadku lokali, wynajmowanych przez osoby nie zameldowane, np. przez kilku studentów, komplikacje tylko by rosły. - Wystarczy, iż 10 proc. gdynian nie przyznałoby się, że mieszka w gminie, a rocznie samorząd dokładać musiałby do systemu 3 mln zł - mówił Guć. - Pieniądze te byłyby nie do odzyskania. Musielibyśmy zdejmować je z inwestycji, np. rewitalizacji okolic ul. Opata Hackiego.

Czytaj też: Stanowisko gdyńskich radnych PiS w sprawie naliczania opłat za wywóz śmieci. Mają nowy pomysł [LIST]

Argumenty te wywołały jednak wśród radnych opozycji tylko zdumienie. - Wiele innych samorządów przyjęło opłatę osobową. Czy oznacza to, że urzędnicy w Gdyni są mniej sprawni, niż w Rumi, czy Wejherowie i nie poradziliby sobie z precyzyjnym policzeniem mieszkańców? - pytał Marcin Horała.

Łukasz Cichowski (PO) poinformował ponadto iż sprawdził, jaki system opłat za wywóz śmieci wprowadzili dotychczas samorządowcy z 66 dużych, polskich miast na prawach powiatu. - W 47 z nich opłaty naliczane będą od liczby mieszkańców – stwierdził Cichowski. - Oznacza to, że samorządowcy z innych miast nie boją się takiego systemu i nie widzą takich jego wielkich rzekomo wad, jakie wskazywane są w Gdyni.

Cichowski poinformował też, że mieszkańcy innych miast będą jego zdaniem płacić od lipca za wywóz śmieci mniej, niż gdynianie. - Stawka od osoby wynosi średnio niecałe 12 zł miesięcznie – mówił Cichowski.

Komentarze (33)

avatar
avatar
mieszkanka (gość)

Pytanie do radnych miasta Gdyni. Ile śmieci wytwarza 1 m3 powierzchni mieszkania? Trochę logiki i opłaty w zależności od zużytej wody będą sprawiedliwe. Ustawa do zmiany.

avatar
Gdyńska emerytka (gość)

Teraz samotni emeryci posiadający mieszkanie ok,44 m 2 będą dopłacać do bogatych gdynian . Brawo. Nie życzę Wam samotności na starość.

avatar
normalny (gość)

Tuba oPOzycji dmie i dmie... Mówię o portalu gdynia.naszemiasto. Jeszcze nigdy nic im się nie podobało w Gdyni... Dmą aż się zadławią...
A w tej sprawie - kto będzie liczył tych mieszkańców, ile to miałoby kosztować, kto miałby za to zapłacić ???
Tego juz tuba oPOzycji nie napisze....

avatar
rozczarowana (gość)

Wszystko w Gdyni tylko dla bogatych. Dlaczego mam dokladac do posiadaczy domków?. Mieszkam sama w bloku 42m i bede płacić tak wysoka cene!!! Niesprawiedliwość aż krzyczy. Chce płacic ale za siebie a nie za wieloosobowa rodzinę. Na nich i tak płace podatki, z których udzielana jest róznoraka pomoc dla wielodzietnych. Znowu odpowiedzialność solidarna tylko od biedniejszych. Sobie ci przy władzy jakoś nie szkodują

avatar
Puste mieszkanko (gość) Okok

a ja mam płacić za śmieci czy za fakt posiadania mieszkania???
Moje stoi puste i mam płacić za śmieci widmo??
Akurat nie uśmiecha mi się wspomagać gryzonia.
A gdy sąsiedzi nie będą segregować i nastąpi odpowiedzialność zbiorowa to też mam dopłacać???
Jak wrócę do swojego mieszkania i w nim zamieszkam to chętnie będę płacić, ale w tej chwili za co??

avatar
gdynianin (gość)

Panie i Panowie radni już czas zabrać się za porządki (m.in.wywożenie śmieci) w mieście.

avatar
podatnik (gość)

Jak się zastanowić ,pomijając emocje ,to ryczałt jest chyba najlepszym rozwiązaniem.Oczywiście byłaby lepsza opcja od osoby ,tylko,że cwaniacy dalej by nie płacili ! Już na pewno ryczałt jest lepszy od planowanego w Gdańsku "od metrażu" .

avatar
re (gość) Art

O tym pisano głośno, "Arcie".
W każdej wersji ustawy gmina mogła postąpić tak samo...
Jak widzisz, ktoś próbował nas wprowadzić w błąd.

avatar
Okok (gość)

Głosy tu zabierają tylko ci którym wydaje się to nie sprawiedliwe ale nik nie chce zauważyć że do tej pory opłaty za wywóz śmieci też nie był sprawiedliwy. Wielu z tych którzy tu podnoszą protesty płaciło za wywóz grosze a mogli wyrzucać ile chcieli bo z pod bloku śmieciarki wywoziły wszystko. Znam takich którzy płacili za jeden pojemnik prawie 200 złotych na trzy miesiące a mieszkali na 70 metrach.

avatar
Art (gość) ?

przed nowelizacja właściel nieruchomości był zobowiązany zaopatrzyć się w pojemniki. Po nowelizacji z pobranych opłat gmina może pokryć koszty wyposażenia nieruchomości w pojemniki lub worki do zbierania odpadów komunalnych. Google nie boli

avatar
Radosny (gość) Cisowiak

Zniesienie obowiązku meldunkowego, to piękna pomoc dla przestępców. Niech żyje demokracja. Nareszcie. Proponuję zlikwidować nazwiska i wprowadzić w zamian numery.

Wybierz kategorię