Gdyńscy samorządowcy przygotowali program wsparcia osób bezdomnych
Szymon Szadurski
2009-11-20 20:49:27
,
Aktualizacja
2009-11-20 20:50:50
Gdyńscy samorządowcy przygotowali program wsparcia osób bezdomnych. Pracownicy i wolontariusze Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej realizować będą go do 2011 roku. Celem urzędników jest nie tylko doraźna pomoc osobom, które znalazły się w krytycznej sytuacji życiowej, ale także wyprowadzenie ich z bezdomności.
- Kiedyś myśleliśmy o pomocy bezdomnym w kategoriach tworzenia placówek dla nich, aby nie zamarzali na ulicach i mieli co jeść - wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni. - Nadszedł jednak najwyższy czas, aby odwrócić tę filozofię. Obecnie trzeba myśleć, co zrobić, żeby likwidować placówki dla bezdomnych i wyprowadzać tych ludzi na prostą, aby mogli normalnie żyć.
Zrealizować to zadanie ma w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Gdyni specjalny zespół. Jego pracownicy nie zajmują się niczym innym, tylko pomaganiu bezdomnym - wyszukują ich, rozmawiają z nimi na ulicach. Największą przeszkodą w wychodzeniu z bezdomności jest jednak uzależnienie od alkoholu. Bezdomni często nie chcą korzystać z pomocy miasta i miejsc w schroniskach, bo obowiązuje tam prohibicja. Paradoksalnie wyprowadzanie z bezdomności utrudniają osoby, litujące się nad żebrzącymi i dające im pieniądze. Zebrane w ten sposób fundusze niemal zawsze przeznaczane są bowiem na zakup alkoholu.
Pół tysiąca gdynian bez domu
Według danych MOPS, liczba osób bezdomnych przekracza w Gdyni pół tysiąca.Nie wiadomo jednak, czy faktycznie nie jest jeszcze wyższa, w statystykach figurują bowiem tylko ci, którzy korzystają ze stałych form wsparcia ośrodka lub objęci są programami monitorującymi ich sytuację. W związku z nadchodzącym sezonem zimowym i coraz chłodniejszymi nocami bezpiecznie czuć może się około trzystu bezdomnych, bo przebywają oni w schroniskach. Kolejnych 190 odmawia jednak takiej formy pomocy, chronią się zazwyczaj w altanach ogrodowych, a dogrzewając je piecykami, każdego roku doprowadzają do nieszczęśliwych wypadków. Szacuje się ponadto, iż około 50 bezdomnych przebywa na dworcu, klatkach schodowych, w ruinach i pustostanach. Pijąc alkohol, narażają się niestety na zamarznięcie.
strona: 1 z 1