Niedziela, 21 Marca 2010 Imieniny: Lubomir, Benedykt, Mikołaj Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Gdynia >> Sport >> Energa Stoczniowiec Gdańsk - TKH Toruń 11:3

Energa Stoczniowiec Gdańsk - TKH Toruń 11:3

Polska Dziennik Bałtycki Paweł Stankiewicz

2009-11-20 20:31:59 , Aktualizacja 2009-11-21 11:08:58

Od wysokiego zwycięstwa w grupie B Polskiej Ligi Hokeja rozpoczęła rywalizację drużyna Energi Stoczniowca. Gdańszczanie w derbach Pomorza rozbili TKH Toruń 11:3, a kluczowa okazała się druga tercja, w której gospodarze strzelili aż osiem goli i stracili tylko jednego.

(© G. Mehring)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
W tym sezonie oba zespoły grały ze sobą już dwukrotnie. Oba mecze były wyrównane, bo raz wygrał TKH 3:2, a w rewanżu Stoczniowiec 2:1. Wydawało się, że piątkowy mecz będzie podobny. Tymczasem gospodarze bezlitośnie wykorzystali błędy rywali.

Pierwsza tercja była nudna. Przewagę mieli podopieczni trenera Andrzeja Słowakiewicza, ale za mało strzelali na bramkę gości z Torunia, w której stał mało doświadczony Michał Wąsik. Zdecydowanie najlepsze szanse dla gdańskiego zespołu zmarnował Roman Skutchan. Czeski napastnik dwukrotnie znalazł się sam na sam z bramkarzem i za każdym razem strzelał wprost w niego.

Więcej na gdańskim lodowisku działo się w drugiej tercji, choć jeszcze pierwsze pięć minut tej części gry nie wskazywało na to, że kibice doczekają się emocji. Zanim doszło do wydarzeń sportowych, to fani oglądali zmagania bokserskie, bowiem w 25. minucie doszło do bójki pomiędzy zawodnikami obu drużyn. Sędzia nałożył sześć kar meczu, a udział w tym spotkaniu zakończyli Bartłomiej Talaga, Arkadiusz Marmurowicz i Bartłomiej Bomba z TKH oraz Dawid Maj, Maciej Rompkowski i Milan Furo ze Stoczniowca. Ta bójka wyraźnie podziałała pobudzająco na zespół gospodarzy. Stoczniowiec natarł na rywali i w ciągu jedenastu minut strzelił osiem goli! Drużyna z Torunia zdołała odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. To był prawdziwy nokaut, a niemal każda przeprowadzana akcja kończyła się umieszczeniem krążka w siatce.

W trzeciej tercji gra się znowu uspokoiła, a gospodarze kontrolowali przebieg spotkania. W tej części gry Stoczniowiec jeszcze powiększył rozmiary zwycięstwa nad TKH z siedmiu do ośmiu trafień.

A w niedzielę gdańszczanie zagrają w Oświęcimiu z zespołem Unii.

Energa Stoczniowiec Gdańsk - TKH Toruń 11:3 (0:0, 8:1, 3:2)
Bramki: 1:0 Smeja - B. Wróbel - Steber (26.15, w przewadze), 2:0 Vitek (26.33, w przewadze), 3:0 Steber (27.33, w przewadze), 4:0 Chmielewski (29.22), 5:0 B. Wróbel - Jankowski (29.48), 6:0 Skutchan - Vitek - Rzeszutko (30.28), 6:1 Dzięgiel - Kubat (33.00, w podwójnej przewadze), 7:1 Jankowski - Steber (34.00, w osłabieniu), 8:1 Rzeszutko - Kostecki - Skutchan (37.20), 9:1 Skrzypkowski - Zienkiewicz (42.55), 9:2 Buril - Koivisto - Bomastek (55.02), 10:2 Chmielewski - B. Wróbel (57.22), 11:2 Smeja - Steber - B. Wróbel (58.45, w przewadze), 11:3 Winiarski (59.36).

Energa Stoczniowiec: Odrobny - Mateusz Rompkowski, Kostecki; Skrzypkowski, Benasiewicz; Smeja, Maj; Kabat, Zienkiewicz - Skutchan, Rzeszutko, Vitek; B. Wróbel, Steber, Jankowski; Maciej Rompkowski, M. Wróbel, Furo; Chmielewski, Ziółkowski, Wróblewski.

TKH Toruń: Wąsik (31 Karamuz) - Koseda, Buril; Cychowski, Kabat; Talaga, Lidtke; Wiśniewski, Chrzanowski - Bomastek, Kuchnicki, Dołęga; Marmurowicz, Dzięgiel, Koivisto; Jastrzębski, Winiarski, Bomba oraz Pronobis.
strona: 1 z 1

regulamin

Sondaż

Czy realny jest termin oddania stadionu w październiku 2010?

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo