RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Gdynia » Jerzy Borowczak opowiada o roli Lecha Kaczyńskiego w czasie Sierpnia'80

Jerzy Borowczak opowiada o roli Lecha Kaczyńskiego w czasie Sierpnia'80

2010-09-07, Aktualizacja: 2010-09-08 08:33

Naszemiasto.pl Artur S. Górski

Z Jerzym Borowczakiem jednym z inicjatorów strajku w Sierpniu'80 rozmawia Artur S. Górski

Jerzy Borowczak (© T. Bołt)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Jak Pan ocenia dyskusję o Sierpniu 1980 r.? Spór toczy się wokół roli doradców z Tadeuszem Mazowieckim na czele i rolę braci Kaczyńskich w sierpniowym strajku.
Lech Kaczyński na strajku w stoczni był nie dłużej niż godzinę. Nie negocjował ze stroną rządową. Widziałem go w Sali BHP raz, około 25 sierpnia. Nie odegrał wówczas żadnej roli na strajku. Nie spotykał się też z nami by omówić początek strajku. Pod kasztanem we Wrzeszczu gdzie ustalaliśmy szczegóły go nie było.

Jednak był osobą dobrze znaną organizatorom strajku jak Bogdan Borusewicz. Również Andrzej Gwiazda, jeden z głównych negocjatorów ze stroną rządową mówi o znaczącej roli Lecha Kaczyńskiego.

Znaliśmy go, młodego wówczas prawnika. Lech bardzo nam pomagał, ale przed Sierpniem. Był specjalistą do prawa pracy. Uczył nas prawa pracy, pisał dowołania po zwolnieniach z pracy. Spotykaliśmy się od końca lat 70. w kilkuosobowych grupach. Na jego wykłady wpadała czasem SB. Lech mówił wtedy esbekom spokojnie, że on przecież uczy kodeksu pracy.
∨ Czytaj dalej
To nawet przekonywało tamtych. To samokształcenie robotników w ludowej ojczyźnie.

Jak pan wspomina tamte szkolenia?

Byłem wtedy młody nieco narwany. W materiałach SB z podsłuchu, w jednym ze stenogramów nagrań, zachowała się moja wypowiedź, że po co nam nauki z komunistycznego prawa, skoro my chcemy je obalać. Przekonywałem, że my nie chcemy tego prawa. Przylgnęło do mnie nawet określenie "ten krzykacz". Później się przekonałem, że tamte spotkania coś jednak dały. Pokazały czego mamy się domagać i że racja jest po naszej stronie również na gruncie tamtego prawa.

Zatem od kiedy zaczyna się pańskim zdaniem solidarnościowa droga Lecha Kaczyńskiego? Kiedy dał się bardziej poznać?
Został kierownikiem biura analiz prawnych Solidarności. On je organizował i jako jego kierownik stał się osobą bardziej znaną. Pracował też przy rejestracji związku. Zatem niemal od początku był w związku, ale podczas sierpniowego strajku był w dalekim szeregu.

Na plan pierwszy obok MKS wypromowani zostali eksperci warszawscy. Tej grupie przewodzili Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek.

Oni pojawili się, gdy strajk trwał od tygodnia. Nie wiemy jak potoczyłby się strajk bez nich. Co by się ze strajkiem stało. Byli i inni ludzie wspierający strajk. Część z nas była przeciwna ich obecności, ale Lech Wałęsa nas przekonał Ja na początku też byłem przeciwny ich udziałowi w naszym strajku. Byłem zdania, że żadni pośrednicy nie są nam potrzebni. Wałęsa powiedział, że mogą zostać i nam pomagać. Z czasem się zreflektowałem, że jednak się przydają. Zobaczyłem jak wielką pracę wykonują. Nastroje bywały bojowe. Ich obecność nas nieco tonowała.

Nie czynił im nikt zarzutu, że wcześniej byli blisko władzy, że publikowali w oficjalnych pismach, a niektórzy jak Geremek mieli za sobą PZPR-owski rodowód. Później się z partia poróżnili?
Cieszyliśmy się, że przejrzeli na oczy. Nikt im zarzutów nie czynił. Też mieliśmy takich. Bogdan Lis był członkiem partii. W stoczni pracował i był na strajku Jan Łabęcki, członek C PZPR. Ania Walentynowicz w latach 50. była w ZMP, uczestniczyła w zlotach młodzieży socjalistycznej. Otrzymywała odznaczenia.

Oni jednak byli po waszej stronie, a warszawscy doradcy byli przeciwni postulatowi rejestracji Wolnych Związków Zawodowych?

To był nasz warunek podstawowy. Eksperci, czy inaczej doradcy, przestrzegali nas, by nie używać nazwy Wolne Związki Zawodowe, że już sama nazwa jest nie do przyjęcia dla ówczesnej władzy. Prof. Bronisław Geremek był zdania, że to nie przejdzie. Wolne związki zawodowe w PRL - dla władzy nie do przyjęcia, a dla wielu - nie do wyobrażenia.

Oddaliście zatem WZZ za NSZZ?
To właściwie doradcy zasugerowali nam nazwę Niezależne Samorządne Związki Zawodowe. Podczas dyskusji się ukształtowała formuła NSZZ.

Jarosław Kaczyński, dzisiejszy lider PiS był dla was osobą znaną?
Nie w 1980 roku. Przecież go tutaj nie było. Pomylił daty kiedy mówił o swojej i brata roli w Sierpniu. Był na strajku ale w maju 1988 roku. I nawet robił nam problemy

Problemy?
W 1988 r. nawet podkręcał atmosferę, buntował ludzi. Przyszli do mnie stoczniowcy i mówili co zrobić, bo Kaczyński chodzi po zakładzie i buntuje ludzi. Nawet chcieli by wyszedł ze stoczni. Chodziłem z tym do Wałęsy i pytałem co z nim zrobić bo ludzi buntuje. Lech powiedział, że Jarosław Kaczyński zostanie w stoczni i on sobie z nim poradzi.

Po strajkach 1988 zaczęły się przygotowania do porozumienia z władzą.

Nie odpowiadała i koncepcja okrągłego stołu i dogadywania się. Uważałem, że nas rozmyją. Byłem przeciwny braniu władzy. Wałęsa przez koalicję z ZSL i SD jednak ich przechytrzył, wykolegował kierownictwo PZPR.

Osiem lat po Sierpniu też pojawiło się grono doradców…
To w 1988 r. Mazowiecki i Geremek przekonywali nas do porozumienia z władzą. Przekonywali, że trzeba rozmawiać z Czesławem Kiszczakiem. Byłem przeciwny i dlatego nie byłem przy okrągłym stole.

Jest pan zwolennikiem organizowania obchodów rocznicy Porozumień sierpniowych przez państwo. Dlaczego? To brak zaufania do obchodów organizowanych przez Solidarność?
Solidarność może organizować obchody. Jednak tegoroczne uroczystości pokazały, że wiele rzeczy nie zostało dopilnowanych i dopracowanych. Stały się też okazją do przepychanek. Trzeba planować wcześniej i zapewnić choćby budżet.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (26)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

zfVvctWuXmMbkPiS (gość) 2011-07-02 21:51

563076 jerzy borowczak opowiada o roli lecha kaczynskiego w czasie id t.. Dandy :)

0 / 0 odpowiedz

AbEUymShMcDEtyyBAh (gość) 2011-06-05 16:00

563076 jerzy borowczak opowiada o roli lecha kaczynskiego w czasie id t.. Very nice :)

0 / 0 odpowiedz

PHTRtFROIczRaQ (gość) 2011-06-03 15:44

563076 jerzy borowczak opowiada o roli lecha kaczynskiego w czasie id t.. Amazing :)

0 / 0 odpowiedz

Andrzej (gość) 2010-09-10 10:46

http://wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan

0 / 0 odpowiedz

ad (gość) 2010-09-09 00:04

http://www.rp.pl/artykul/351190.html

0 / 0 odpowiedz

Filip Stankiewicz (gość) 2010-09-08 18:12

Do tylnych rzędów historii Sierpnia zepchnięty zostaje Lech Kaczyński. Nie żyje, więc nie może się bronić, gdy kolejne tuzy z obozu Platformy i Lech Wałęsa zaczynają lekceważyć jego udział w sierpniowym strajku. Na koncercie 31 sierpnia na terenie stoczni Bogdanowi Borusewiczowi wymieniającemu postacie sierpniowego strajku nazwisko zmarłego Lecha Kaczyńskiego jakoś nie przeszło przez gardło. A propos sporów o to, czy Lech Kaczyński był doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego czy nie. To fałszywie postawione pytanie. Pozycja Lecha Kaczyńskiego w strajku wynikała z faktu, że był w grupie założycieli Wolnych Związków Zawodowych. Stąd jego kontakt z WZZ-owcami na czele strajku – Borusewiczem, Gwiazdami i Wałęsą. Nowi bohaterowie Sierpnia, których wyniósł strajk, Kaczyńskiego dobrze nie znali, a i on sam nie wysuwał się na czoło, woląc doradzać zaufanym kolegom z WZZ. Dlatego trzymał się na dystans od doradców z Warszawy. Dziś ta powściągliwość jest wykorzystywana przeciw niemu bez żadnych skrupułów.
http://blog.rp.pl/semka/2010/09/03/plusy-i-minusy-tygodnia-28-sierpnia-5-wrzesnia

0 / 0 odpowiedz

Filip Stankiewicz (gość) 2010-09-08 18:05

Przeciwnicy PiS zakładają, że interpretacja historii Tadeusza Mazowieckiego, Henryki Krzywonos czy Lecha Wałęsy jest prawdziwa, a wersja przedstawiana przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości fałszywa. Tyle tylko, że wersję Jarosława Kaczyńskiego potwierdzają dokumenty, opracowania historyków oraz wielu świadków tamtych wydarzeń. Dla przykładu prac doktorów Cenckiewicza i Gontarczyka dotyczących historii „Solidarności” żaden historyk nie podważył, również bezsporne są fakty dotyczące Henryki Krzywonos – to nie ona rozpoczęła strajk komunikacji w Gdańsku (a z zajezdni, która nie zastrajkowała wyjechała jako pierwsza, bo dwóch motorniczych przed nią tego nie zrobiło - jeden gdzieś się zapodział, a drugi dostał raptem biegunki), zaś w Prezydium MKS nie reprezentowała swoich kolegów z pracy, gdzie pracowała od niedawna i była mało znana, dlatego już we wrześniu 1980 r. tramwajarze odwołali ją ze składu MKS. Faktów podważających wiarygodnych adwersarzy Jarosława Kaczyńskiego jest mnóstwo.

0 / 0 odpowiedz

Inż (gość) 2010-09-08 16:07

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Borowczak

0 / 0 odpowiedz

Janek z Chicago (gość) 2010-09-08 15:40

Krajem rządzą krzykacze bez wiedzy i wykształcenia w kierunku rządzenia krajem. Dlaczego Balcerowicz jest poza nawiasem? Bo coś umie! W elitach PO same krzykliwe głąby, cwane w malwersacji. A mafia ich opłaca, duzi i mali przekręciarze boja się proworządnosci więc Prawo i Sprawiedliwośc na razie nie ma szans. Taka druga Rosja KGB-owska. Świat zachodni nam uciekł w tym względzie.

0 / 0 odpowiedz

Lady Pank (gość) 2010-09-08 15:28

mniej niz zero. wsiun.

0 / 0 odpowiedz

Sonda

Kto wygra Euro 2012?

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Mechanik pojazdów samochodowych Gdynia
    Sacja obsługi samochodów AUTO-TOP zatrudni samodzielnego mechanika ze znajomością wulkanizacji oraz podstaw elektryki. Oferujemy umowę o pracę i dogodne...
  • Pośrednik w obrocie nieruchomościami Gdańsk
    Pośrednik nieruchomości - mile widziane doświadczenie, licencja nie jest wymagana; praca na terenie Trójmiasta i okolic; CV prosimy kierować na 1rekruta...
  • Ekspedient w punkcie usługowym Gdańsk
    Zatrudnimy ekspedientkę i pracownika biurowego w hurtowni do sprzedazy elektronicznych papierosów. Tylko osoby palące. CV prosimy przesylac na kadry@ast...